Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Nie umiem sobie poradzic

Polecane posty

Gość gość

Czesc. Mam 23 lata i powazny problem. Podoba mi sie mezczyzna z ktorym nie moge byc, ale od poczatku. W tej chwili mieszkam w Holandi poznalam tutaj chlopaka ktory od poczatku bardzo mi sie podobal. Ja jemu tez. Zaczelisny sie spotykac, mowil ze jestem dla niego wazna itp a ja mialam wrazenie ze spotykamy sie tylko na s*eks nie chcialam tego dluzej ciagnac poniewaz nie interesuja mnie takie znajomosci. Nie poklocikisny sie ani nic. Po prostu dalam mu do zrozumienia ze nie jestem zainteresowana. Zadnego zwiazku miedzy nami nie bylo. Kilka niezoobowiazujacych luznych spotkan. Dodam ze na codzien pracuje z tym chlopakiem. Byl taki okres ze dlugo zesmy sie do siebie nie odzywali, ale pozniej zakopalismy topor wojenny i juz normalnie zaczelismy rozmawiac i zartowac. Chodzi mi o to ze podczas gdy ze soba nie rozmawialismy i gdy sie nawzajem unikalismy ja ciagle o nim myslalam. Podobal mi sie z dnia na dzien coraz bardziej. Nie chodzi mi o wyglad. Nie moglam przestac o nim myslec. Wysylam znajomych zeby sie dowiedzieli co u niego slychac, gdy widzialam ze jakis znajomy z nim rozmawial od razu musialam wiedziec o czym. Przechodzilam tak zeby zostac zauwazona przez niego. Nie obchodzil mnie nikt. TYLKO ON!! Na jego fb wchodzilam co 5 minut zeby zobaczyc czy cos sie zmienilo no i czy jest dostepny. Obsesja normalnie. Robilam wszystko bardzo dyskretnie. On nic sie nie domyslal, przynajmiej tak mi sie wydawalo. Udawalismy ze sie nie znamy. Pozniej tak jak mowilam zaczelismy normalnie rozmawaic zartowwac i wtedy jeszcze bardziej sie zaangazowalam . Wiedzialam tez ze bedac na urlopie w Polsce on poznal jaks kobiete i ciagle z nia pisal no i wraca do Polski juz za pare dni. Na stale. Nie wiem jak sobie z tym poradzic. Jest mi tak holernie przykro i zle. To takie trudne. Chodze i placzs nic nie jem nie mam sil. Dodam ze jestem bardzo atrakcyjna dziewczyna. Nie narzekam na brak powodzenia u mezczyzn, kokezabki mowia zebym go sobie wybila z glowy, ze zasluguje na kogos lepszego. On w towarzystwie uchodzi za niezbyt milego faceta. Raczej zawsze trzyma sie na uboczu. Ciezko sie z nim rozmawia. Taki bardzo specyficzny czlowiek, ale mnke zauroczyl, nir wiem czym po prostu. I jest mi tak ciezko teraz, tak to go mialam na codzien,moglam widywac,to mi dawalo kopa, nie wyobrazam sobie ze juz go nigdy nie zobacze. To najgorsze uczucie na swiecie. Tak jak by mi umarl ktos bliski. Bylismy na imrezie ze znajomymi i powiedzialam mu o swoich uczuciach. Byl bardzo zdziwiony, pozniej do nnie pisal pytal ze szkoda ze mu wczesniej tego nie powiedzialam. Tylko teraz jak jedzie do Polski. Chodzil taki struty kilka dni. Rozmawiamy teraz normalnie powiedzial ze strasznie go krece, ze mnie lubi ze sni o mnie, ale wiem ze nie zmieni planow i tak wyjedzie i tak. I bedzie sobie tam ukladal zycie. A ja tu sama. Jak pies. Teraz to mi sie juz nawet nie chce z nim gadac, nie mam humoru. Tak bym chciala z nim gadac i zeby do mnie mowil sluchal, a sie nie odzywam ..taka moja ochrona bo mi sie chce plakac jak go tylko widze. Nie chce zeby dzien jego wyjazdu nadszedl. Nie poradze sobie z tym. Juz nawet zaczelam sie modlic zeby ze mna byl. Czuje ze wpadlam w jakas obsesje. Pluje sobie w brode ze mu nie powiedzialam wczesniej o wszystkim ...moze by wtedy zmienil zdsnie a ja udawalam obrazona i czekalam na jego krok. Teraz jest za pozno. Nie chce go stracic. Ja p*****le za jakis miesiac moge go juz nigdy nie zobaczyc. Mam nadzieje ze sie czasami do mnie odezwie, musze chociac wiedziec co u niego. Dziewczyny jak sobie z tym wszystkim poradzic poukladac? Zapomniec?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a nie możesz pojechać z nim? wrócić do Polski? skoro tak Ci zależy to może warto? on nie może zostać,ale może Ty możesz wrócić? a jak nie...to widocznie tak miało być...w końcu CI minie,przywykniesz,ze go nie ma,poznasz kogoś innego... a jesli jemu zależy to też może jeszcze zmienić zdanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×