Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Bezradny12378

Odejść, czy walczyć o związek?

Polecane posty

Gość Bezradny12378

Witam.. więc zacznę od samego początku Ja 18 lat moja dziewczyna 17.. Bardzo się w sobie zakochaliśmy i mimo tak młodego wieku miałem wielką nadzieję, że na prawdę to może być "TO" Przez pierwszy rok była istna sielanka, lecz po tym czasie zaczęły się kłótnie, spiny, rutyna wiadomo jak to w każdym związku jak rozpoczyna się ten etap "stabilizacji uczuć" że tak to nazwe, zaczynamy dostrzegać swoje wady, ale jakoś sobie jeszcze radziliśmy przez 6 miesięcy.. Dodam jeszcze, że mało się spotykaliśmy bo jej rodzice są bardzo rygorystyczni (i nienawidzą mnie bez powodu) >> TJ nasłuchali się plotek w których jest zero prawdy.. spotkania 3 -5 razy w tygodniu po 2 godziny czasami raz na tydzien czasami raz na dwa tygodnie (Chociaż mieszkamy od siebie 800 metrów, już wiecie jakich może mieć rodziców). Do tego od zawsze się wstydziła rozebrać przede mną, ukrywaliśmy się przez ten cały czas przed jej rodziną, jak szliśmy i widziała kogoś z rodziny wujka ciocie kuzyna itp itd udawała, że nie jesteśmy razem lub kiedy pytali czy jestem jej chłopakiem odpowiadała że kolegą.. bardzo mnie to bolało ale nadal bardzo ją kochałem i to znosiłem.. Po 1roku i 5 miesiącach związku dowiedziałem się, że pół roku temu na weselu które wtedy pojechała bawiła się z innym.. przytulała tańczyła piła, nawet pocałowała go (dowiedziałem się bo przeczytałem jej archiwum na gg... wiem że nie powinienem ale czułem że coś przede mna ukrywa..) Powiedziałem jej że dowiedziałem się o tym to kłamała mi w oczy że nawet nikogo takiego nie zna te kłamstwa ciągneły się przez tydzien, dopiero jak wyznałem jej że przeczytałem jej wiadomości dała spokój z kłamstami, ale na dodatek była zła i oburzona, bo nie miałem prawa ( no w sumie racja) więc postanowiłem z nią zerwać, oczywiście tego nie zrobiłem bo naobiecywała że się zmieni że nie bedzie kłamać że bedzię się starać żeby wszystko naprawić i głupi uwierzyłem.. po czym nie widziaałem żadnych z jej starań i na dodatek po miesiącu od tego wydarzenia nie mogłem przestać się z nią kłócić i to Ona ze mna zerwała..oczywiście przy pomocy koleżanek które jej nagadały jaki to ja jestem zły ( chociaż słowa ze mną nie zamieniły i nigdy mnie na oczy nie widziały ani nie znają moich znajomych, typowe pierdolenie... ) więc zacząłem imprezować, widywać się z kolegami więcej żeby o niej nie myśleć ( w tym czasie ona próbowała z INNYM, który dał jej kosza) po 5 miesiącach postanowiła wrócić do mnie tłumacząc się że zrobiła wielki bład że nadal mnie kocha a ja głupi się zgodziłem bo nadal bardzo ją kochałem.. LEcz postawiłem jej warunki , że musi mi dać normalny zwiazek, żeby postawiła się matce, że nie może się własnego chłopaka wstydzić ( bo uwierzcie mi nie ma czego) że nie może kłamać i musimy mieć znacznie więcej czasu dla siebie, bo bez tego związek nie ma sensu.. lecz dalej było tak samo.. Zero seksu, zero zbliżen, wstydzi się nadal, odpycha mnie jak próbuje coś zaaranżować.. tłumacząc się zawsze, że coś ją boli.i mało czasu dla naszego związku..) staram się ją zrozumieć, i to że ma takich rodziców to nie jej wina.. staram się wszystko jakoś wytrzymywać, ale czy taki związek ma sens? wiem że nie ma.., ale ją kocham i Ona mnie.. nie potrafię jej zostawić, bo ja jestem zdania że miłość wszystko przezwycięży.. Czy mam się poddać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tl;dr ale polecam skoro takie pytanie się pojawia to polecam odejść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak, teraz już odejść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
3x odejść, dziękujemy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ona Cię nie kocha, dziewczyna zakochana się nie wstydzi i nie ukrywa, prędzej ucieknie z domu, jak zrezygnuje....!!!!! Odejdź , przecierp swoje i daj sobie szansę na normalny zwiazek w przyszłości z dziewczyną, która Cię pokocha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bezradny12378
Łatwo jest odejść i piepszyć to wszystko, ale sztuką jest wszystko naprawić... :/ Ona mnie kocha czuje to, jak spędzamy czas, jak mnie całuje, jak się martwi o mnie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba mylisz pojęcie . Kochać i miłość. Jeżeli dziewczyna kocha nie wstydzi się ciebie jeżeli kocha nie zrywa jeżeli kocha nie oszukuje i nie lata za następnym i ostatnie jeżeli kocha nie ukrywa cie przed światem. Wiec gdzie tu miłość .??? Widzi że jesteś zakochany po uszy wykorzystuje to świetnie . Puszcza ci bajeczki ty w to wierzysz. Uwierz szkoda czasu mając 18 lat na taki związek .znajdź dziewczynę która pokocha cie na 100 procent wtedy odróżniać miłość od zwykłego związku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bezradny12378
Po co miałaby okłamywać mnie, że mnie kocha? wstydzi się swojego ciała po prostu.. i ma rodziców tyranów..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i co z tego bo nie rozumiem w czym problem 333 www.youtube.com/watch?v=_3Ml9TpYjcU

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×