Gość gość Napisano Lipiec 2, 2015 Mieliście tak kiedyś? ... chyba tylko ja jestem inna. Od urodzenia czuję jak by odebrano mi coś bardzo ważnego, to tak bardzo boli... ten ból jest nie do zniesienia. Tak jak bym miała być szczęśliwa poprzez cierpienie. Choć mam obok siebie osoby, które kocham, to itak jestem tak bardzo samotna... jest tak wiele rzeczy, których się boje... Najbardziej boję się samego strachu. On jest jak zaraza... cień, który łapie za serce i nie chce puścić. Moi bliscy nigdy nie widzieli jak płaczę...zabawne, zawsze robie to w samotności. Im dalej coś jest tym lepiej to widzę, jednak kiedy coś jest blisko, tracę to z pola widzenia... Tak jest z moim szczęściem, i nie ważne jak mocno wyciągne po nie swą dłoń... Ono zawsze będzie poza mym zasięgiem. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach