Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gośćiwjd

co mam robić w tej sytuacji

Polecane posty

Gość gośćiwjd

Witam głupio mi tak pisać ale zdaje mi się z dziewczyna zrobiła ze mnie psychicznego człowieka albo zamierza. mam 20 lat jestem z dziewczyna od 2 lat mamy synka 1rok n początku jk wiadomo slicznie później terror. Zaczęło się od uderzenia mnie w twarz wiem chore ale wyszlem na piwo do sąsiada powód dobry. Dziewczyna jie ma żadnych obowiązków nie sprząta nie pierze . Ale ja sprzatam piore zmywam wszystko w domu rb myślę by było jak najlepiej dziewczyna mnie krytykuje poniża wyzywa nagaduje wśród znajomych. Robi cały czas pod górkę. W dodatku zmarła mi matka byłem bardzo załamany a ona dalej ponizala wspominała ze nie widziałem mamy. Nie wytrzymałem już sieglem po narkotyki bralem 2 miesiące ona widziała od miesiąca i czy czas.w każde sytuacji wypomina narkotyki mimo ze przestałem brat wypomina mi pisanie z dziewczynami a były ich aż 2 koleżanki a ona potrafiła z 6jednego dnia. Wyrzucilem ja z domu bo już film myśli smobujcze teraz utrudnia mi kontakt z dzieckiem wyzywa ito. Czy jestem stanie jej odebrać dziepo jk ona nie pracuje nie ma domu nie ma kasy ani szkoły ???? To ona jest p******y....??? Czy to ja jestem p******y?? Jak wy to widzicie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 123Iw
Bardzo współczuję Ci z powodu śmierci mamy. Niestety musisz szybciej dorosnąć niż większość rówieśników. Nie jest to proste. Przede wszystkim trzeba wziąć odpowiedzialność za swoje życie, zamiast obwiniać innych, że Cię źle traktują. Sam siebie nie szanujesz uciekając przed problemami w alkohol czy narkotyki. Okazujesz słabość. Kobiety szanują MĘŻCZYZN - nie sieroty życiowe. No i jaki wzorzec stanowisz dla swojego dziecka? Własne poczucie wartości buduje się przez całe życie. Z tego co zrozumiałam, to Ty pracujesz i zapewniałeś byt rodzinie. Teraz zapewne płacisz alimenty, bo Twoje dziecko musi z czegoś żyć. Szacunek dla pracy to jeden z fundamentów szacunku dla siebie. Teraz spójrz jakich masz kolegów? Czy są to ludzie słabi, narzekający na brak perspektyw, uciekający w nałogi? Czy silni i radzący sobie w życiu? Jakie masz kontakty z resztą swojej rodziny? Bo to rodzina daje nam często oparcie. Jakie masz zainteresowania i pasje? I wreszcie jakie kobiety sobie wybierasz? To wszystko są filary, na których opiera się nasze życie. I tylko TY możesz to zmienić. Bo to Twoje życie i nikomu nie zależy na nim bardziej niż Tobie. Jeżeli masz z tym problem, to idź do poradni zdrowia psychicznego, pochodź na terapię. W tych czasach wielu ludzi jest zagubionych i potrzebuje pomocy, to żaden wstyd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×