Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Potrzebuje pomocy

Polecane posty

Gość gość

Witam. Moja sytuacja jest dość złożona i skomplikowana jednak potrzebuje pomocy więc postaram się opisać ja jak najdokładniej:) Jestem dziewczyna z dobrego domu, jestem najstarsza z "dzieci" w rodzinie w marcu skończyłam 19 lat. U mnie nigdy nie było czegoś takiego jak wpadka albo rozwód (raz był ale to lata temu i to jest temat tabu, podobnie jak temat sex' u) ogólnie rodzina pełna szczęśliwa i z zasadami. A jak jest w środku? Ha! Dokładnie określić tego nie potrafię ale jestem wychowana tak że trzymali mnie z daleka od problemów. Więc jak spotkałam się teraz z różnymi przeszkodami to po prostu jest to dla mnie obłęd. W rodzinie niektórzy się do siebie nie odzywają a inni toczą cichą wojnę. Więc jak jest jakieś spotkanie rodzinne to są tylko dziadkowie a jak jakieś większe to dopiero mój chrzestny z rodziną i brat babci z rodziną. Mam tylko ich ale od zawsze jestem inna niż reszta. Szybciej podejmuje decyzję i wg. Tak wyglądało 3 lata temu. Teraz rodzice są skłóceni, śpią oddzielnie. Mama jest obrażona na rodzinę taty a tata jest neutralny dla rodziny mamy. Od 3 lat mam chłopaka który ma trudna sytuację w domu. Musi sobie radzić sam. Tata od początku jest taki sam czyli obojętny mama bardziej przychylna Ale jak ostatnio dał plamę to i ona ma jakieś ale. Nie pasuje im że już tyle czasu jestem z jednym chłopakiem I też to że jest zdany na siebie więc żeby zrobić prawo jazdy kupić samochód i mieć jakieś pieniądze wyjechał za granicę ,dopiero co wrócił i chce iść do szkoły na weekendy i pracować żeby się utrzymać(rachunki, ubrania, jedzenie itd )ma tyle lat co ja i każdy wie że nie jest się idealnym i że jest taki sam jak inni w tym wieku czyli że się lubi bawić i wg ale i tak wolę jego od innych mami synkow którzy nie potrafią sobie w życiu poradzić. U mnie w okolicy nie ma żadnych rówieśników więc praktycznie nie wychodzę z domu A jak chodziłam do gimnazjum i wszyscy gdzieś wychodzili to ja nie mogłam bo jestem za mała więc potem już nikt mnie nie zapraszał:/ potem każdy się porozchodzil I każdy ma swoje towarzystwo a ja zostałam bez. To rodzicom też nie pasuje i dlatego gdy są wakacje to wiadomo że w domu siedzieć nie będę więc wychodzę z chłopakiem i tu są pretensje że cały czas z nim wychodzę. Czy na zabawę czy do niego czy przyjedzie do mnie na 15 minut albo razem do jego znajomych . Potrafią nawet powiedzieć mi żebym sobie znalazła koleżankę albo znajomych. A to już cios poniżej pasa . Jedynie nie mają pretensji jak siedzę cały czas w domu. I nie mówicie mi żebym z nimi rozmawiała bo już to robiłam setki razy. Stawiałam się też ale to nic nie pomoga. Wiem że 19 lat to nie jest nie wiadomo jaką dorosłość ale ja się czuje na 15 lat. Potrafią po mnie dzwonić a nawet wyjeżdżać ,przecież to jest chore. Wiem że długo i że komuś się znudziło pisać ale nie mam do kogo się z tym zwrócić. Czasami nam dosyć siebie bo jestem tak pilnowana . Proszę o radę pomoc czy cokolwiek :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie chce mi sie czytać ale pewnie jesteś głupią pi'z'dą i bedziesz stara panna jak każda szm'ata na tym forum :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zbulwersowanaa
Nie prosiłam o wypowiedź takich pa.canó.w Jak ty :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
myslę,że powinnaś sie od nich odciąć w miare możliwosci,może wyjedź na studia? nie będą mogli Cie tak kontrolować,odetchniesz od nich. A tego Ci chyba nie zabronią,powinni sie nawet ucieszyć moja kolezanka tez miala rozne problemy w domu i skonczyly sie gdy wyjechala na studia a w domu byla tylko czasem w weekendy i święta...odżyła i zaczęła żyć własnym życiem. faktycznie to chore zeby tak Cie traktowali,ale ich nie zmienisz wiec trzeba sobie inaczej poradzic..ostatecznie nawet do chlopaka sie wynieść

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja Trochę inny mam problem, przepraszam że zawracanie głowę ale za nim pójdę na policję (bo już tak zaczęłam myśleć) ,pomyślałam że popytać się na forum, nie rejestrując się wy nie wiecie kim jestem ani ja nic o Was.Czy jak ktoś napisze na forum numer telefonu to można znaleźć kto?,ktoś mi zrobił numer i gdzieś na kafeterii napisał moj numer komórki i pod teksty, każdym bać razie mam telefony z propozycjami a w ogóle szkoda słów, czy można taką osobę znaleźć, jak się nie zarejestruje, tak jak ja na przykład? Pozdrawiam wszystkich zdrowych na rozumie ludzi, u dziękuję za odpisanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
policja moglaby znaleźć kto to,ale moze po prostu ktos napisal Twoj numer przypadkowo? nie jest to zaden twój znajomy tylko ktoś sobie robił jaja i nieszczesliwie padlo na Twój numer...tez moge napisac jakis nr np 662 454 778 i co,nie wiem czyj to numer czy w ogóle ktoś taki ma po prostu wpisalam przypadkowe cyfry które mogłyby być czyjeś ale nawet nie mam zamiaru tego sprawdzać bo i po co :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak rozumiem, tylko jestem nauczycielką i mam podejrzenia pewne i na dodatek mężatka. Boję się ze wyglupie się na policji.Ok ddziękuję i pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×