Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jak się nie doceni to się traci..

Polecane posty

Gość gość

Niestety moi drodzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mój ex mnie tak stracił- nie doceniał, ranił słowem, czułam sie w zwiazku niepewnie aż po 2 latach nie wytrzymałam i odeszłam. On w szoku , błagał mnie o powrót, płakał jak dziecko. Nie wróciłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mysle ze nie macie racji ale odkrylem co innego. jak bardzo sie zmieniamy i jak nieprzewidywane sa tego kierunki. np. nie tak dawno spotkalem moja ex z podstawowki. kiedys byla gwiazda szkoly. ja to pamietam bo jak sie ma nawet kilkanascie lat to mozna juz dosc dobrze sie na ten temat wypowiedziec. no i spotykam ja po ok 13 latach jak jej w ogole nie widzialem. totalna zmiana. wyszla za chlopaka ktory sie rozpil i ja tez pociagnal na dno. oczywiscie rozplakala sie jak tylko ja spytalem jak ci sie uklada... no i dzisiaj wchodze na TVN i widze identyczna sytuacje. sedzina i przestepca, ktorzy wychowywali sie w jednym gimnazjum, spotykaja sie po latach po 2 stronach barykady. ludzie placza po latach nad swoim przegranym zyciem, a nie nad tym, ze kogos stracili...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zbereźnik a co to ma do temetu?? możesz wyjasnić??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba to, że ludzie w rzeczywistości inaczej pojmują zysk i stratę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czytaj miedzy wierszami! :P wlasnie w tym rzecz, ze to co dzis moze nam sie wydawac strata bedzie naszym wybawieniem, a to co dzis mozemy odbierac jako szczescie, okazac sie moze najgorszym wyborem. dlatego straty oceniamy podlog swojego zycia, a nie tego, ze stracilismy cos co bylo fajne. strate odbieramy w ten sposob, ze nasze zycie ostatecznie zmienilo sie (na przestrzeni lat) niekorzystnie w wyniku czegos i dopiero wtedy nazwiemy to strata. kolejny prosty przyklad, mama robi ci sniadania co ranek, a ty co ranek narzekasz ze tego nienawidzisz, ze sa niedobre i czekasz tylko kiedy sie od tego uwolnisz. potem przychodzi dzien, ze nik juz nie robi ci sniadan i kiedy wspominasz tamta sytuacje czujesz, ze cos stracilas.... ;) rozumiesz???? tak to mniej wiecej wyglada... :P:) lece na basen, buziaki... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×