Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Portugalskalania

Temat o moim zyciu, tylko bez litości

Polecane posty

Gość Portugalskalania

Nie wiem po co to pisze właściwie. Nigdy nie opowiedziałam tego nikomu dokładnie. Wybaczcie błędy, pisze z telefonu. Dzieciństwo średnio udane, tzw. Zimny chów. Przez to w wieku 10 lat chciałam podcuac zyly nożem. Nie zrobilam tego bo Babcia, jedyna osoba ktora mnie kochała, na pewno zalamalaby się, jakoś mnie to powstrzymało. Nie wiem co było ze mną nie tak. Dzieciństwo było zle ale jakoś ludzie z patologicznych rodzin nie chcieli sie zabijac. Tymczasem ja, od wczesnego dzieciństwa kladlam się z myślą, zeby sie nie obudzić, blagalam Boga o śmierć. Przeszkadzalo mi to, ze w domu nigdy nie było miłości, czułości, przytulania. Do tej pory jest to moje jedyne marzenie, zaraz pi smierci, by ktoś mnie pokochał. Miałam nieudany zwiazek, ktory idchorowałam jeszcze większą depresja. Dawalam z siebie wszystko, nie oczekiwałam prezentow i kasy jak większość dziewczyn tylko milosci, bezpieczeństwa. A nawet tego nie potrafił mi dac. Kolejna relacja w ktorej jestem wygląda inaczej ale gorzej. Jestem juz na calkowitym dnie psychicznym. Codziennie udaje inba osobe, ludzie, przyjaciele myślą, ze jestem fajna, zabawna, ze taka optymistyczna, po dobrych studuach. A kiedy jestem sama to zrzucam to maske, kładę się w kulkę i wyje, to nie płacz tylko wycie, ból wewnętrzny nie do opisania. To taka rozpacz, że chcesz natychmiast sie ciac, nacpac, zapic to albo po prostu zabić. Dziwie się sobie, ze większość życia przeżyłam w takim stanie psychicznym. Didam tylko, ze rodzice zmienili sie w stosunku do mnie o 180 stopni ale mnie to nie zmienilo. Nie zabije sie, dopoki zyja, zeby nie musieli tego oglądać. To tyle właściwie. Spowiedz przegranca, pozdrowki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Idż do psychologa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
smutne to co piszesz. Szlag by cie trafił, dałaś mi grubą rozkmine na dzisiaj a zaraz jade na impreze Niemiał bym serca podrywać takiej jak ty i ją zostawiać wiedząc jak by to przeżywała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hm miałam takie samo myślenie jak władał mną szatan, może warto się by rzeczywiście wyspowiadać i zacząć za wszystko szczerze Bogu dziękować! mi pomogło są gorsze dni a raczej godziny ale kiedyś były to tygodnie, miesiące... warto!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bylam i Leczylam sie u psychuatry bez rezultatow. Prochy nie zalatwia sprawy, kiedy od małego dzieciaka miałam zdruzgotana psychikę. Suhavayard- dzięki, jeśli to nie problem odezwę się jutro, dziś jestem troche nie do zycia, co za ironia, że używam takiego określenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dusza szaleńca
Masz depresje. Nie rozumiem ludzi, którzy podcinają żyły. Ale dziwadła. Życia sobie nie zmarnowałaś, reszta jest do ogarnięcia. Potrzebujesz BRATNIEJ DUSZY, osoby, która cię zrozumie, ale bedzie optymistyczna. Nie szukaj ludzi, którzy będą ci ciągle współczuć bo to żałosne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zycie jest p********e JA MAm 23 lata i nigdy nie mialam chlopaka. Rozdzice mnie nie kochali jak bulam mala. W moim donu nie bylo milosci przytulania. Po prostu pare osob ze soba zwizanych jakas krwia jakimis genami, ale rodzina to my nigdy nie bylismy. Ja gdy mialam 15 lat zaczelam strasznie imorezowac wloczylam sie calymi dniami i pilam. Mialam faj e towarzystwo starszych kolegow i takie zycie bez stresu. Mialam kolegow, ale nigdy nie mialam chlopaka. Myslalam wtedy a tam mam te kilkanascie lat to kkedys sie ogarne i znajde milosc. Bylam przekonana ze tak bedzie. Nie mialam glowy ani czasu na milosci. Poznjej juz doroslam (tak naprawde) ogarnelam sie. I 4 lata nie mam nikogo. Nie wiem mi sie wydaje ze ja nie umiem kochac. Nikt mnie nie nauczyl. Cake zycie jestem sama. Wiec nie wiem czy umialabym miec chlopaka. Tak na powaznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie rozumiem ,o co Ci chodzi w tym twoim zyciu jak masz dobrych rodzicow?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dusza szaleńca
To istnieją dziewczyny które jeszcze nie miały chłopaka? I czym się martwicie? Zazwyczaj dziewczyny szybko zmieniają chłopaków bojąc się, że zapomną sztuki całowania. B***hes!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie zrozumiesz bo skąd Masz wiedzieć jak to jest? Syty nie zrozumie glodnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie zrozumiesz bo co mam Ci napisac? Że mam wszystko a chce się zabic? Moze i tak. Nie z kaprysu, dobrowolnie. Chetnie iddalabym wszystko lacznie z życiem komus, kto pragnie żyć a umiera. Niestety tak się nie da, na tym polega ten świat. Ktoś się zabija? Ktoś walczy o życie, ktoś po 1 razie wpadnie, ktoś nie Moze miec dzieci. Niesprawiedliwość od wiekow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dusza szaleńca
Niesprawiedliwość.... Hm, podobno zawsze jest jakieś wyjście. Może faktycznie Bóg wszystkim może pomóc, ale trzeba się pierw pofatygować by z Nim pogadać w ciszy. Trzeba spróbować. Jednak ktoś kto ma wszystko a chce się zabić musi być zagubiony. Niektórzy się zabijają bo nie mają nic. Warto wziąć też to pod uwagę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To prawda, niektórzy nic nie mają a się zabijają. Wszystko to kwestia absurdalnego przypadku i psychiki, ktorym natura poskapila. Kwestia Boga jest mi obca. Przechodzilam etapy od gorliwej wiary, poprzez wątpliwości, a nawet obsesje demonologiczna, by znowu powrócić do wiary. Obecnie uznaje Boga, Ale go nie czcze. Sadze, ze po smierci jest ukojenie, jednak również sadze, ze trzeba w zyciu walczyć poki sie da. Cóż, ja to walkę przegralam juz dawno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A no walczyć trzeba ale do tego potrzeba wsparcia. A gorzej jak jedyna osoba która się kocha staje się wrogiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A no walczyć trzeba ale do tego potrzeba wsparcia. A gorzej jak jedyna osoba która się kocha staje się wrogiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakbys przez kilkanascie lat zyl na bombie i czekal kazdego dnia kiedy wybuchnie to ciekawe czy tez nie mialbys dosc zycia ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja traktuję życie jako walkę dobra ze złem. Staram się za wszelką cenę być dobry, nawet jeśli wszyscy są dla mnie źli. Nie jest to łatwe, ale się staram. A co do cierpienia, to cóż, ludzie mają to do siebie, że wybierają złych ludzi, podejmują złe decyzje. Wiem po sobie, bo jestem dobrym człowiekiem, a kobiety lecą do innych mężczyzn, bo uważają mnie za mało interesującego maminsynka. Cóż, wniosek jest taki, że niektórzy po prostu lubią cierpieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Majka 25 Noxelia, wiemy, znamy twoje problemy. Witek nadal cie bije? :o jak tam ząb? wstawiony?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak starasz sie byc dobry to dlaczego nienawidzisz kobiet i piszesz o gwalceniu dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dusza szaleńca
Niektórzy stoją twardo na ziemi inni potrzebują wsparcia drugiej osoby. Czasem jednak trzeba radzić sobie samemu. Nie jest łatwo w takim przypadku. Ale trzeba mieć nadzieję, że będzie lepiej. Jeśli człowiek zostaje sam musi pogadać z Bogiem cholera heh Bo inaczej nie będzie miał oparcia i będzie gorzej. Jednak każdy ma inne problemy, trudno komuś pomoc. Każda osoba może być wyjątkowym przypadkiem. Ja też w religii miałem wzloty i upadki. Po ostatnim wzlocie upadłem, ale upadłem cholernie boleśnie i jeszcze się nie podniosłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dusza szaleńca
Kafeteria to dno, tutaj nie znajdziecie przyjaciela ;) Kafeteria kojarzy mi się z tłumem ludzi z problemami, którzy napierają na siebie masowo szukając jeden od drugiego pomocy. Jak ślepy miałby pomóc ślepemu? :D Jutro nowy dzień, nowy koszmar. Wyśpijcie się. PS. Nie wracajcie na tą stronę rozpaczy i destrukcji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To sie podnies i jak najdalej od patologii i tych .......slow i mysli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×