Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Partner niczego nie chce dostawać

Polecane posty

Gość gość

Mój partner to taki dziwny typ. Nie mogę mu niczego kupić na dowolną okazję, bo jest niezadowolony. Pod choinkę dostał prezent- był niezadowolony, na urodziny dostał- był także niezadowolony, to samo z walentynkami i mikołajkami. Mówi mi zawsze, ze mam mu nic nie kupować, bo on prezentów nie lubi i tdla niego to głupota dawanie prezentów. Przyznam, ze mnie jest trudno z tym, bo zawsze na te mikołajki, urodziny lub święta kupię mu chociaż czekoladki, bo lubię coś komuś dawać. Jak się do tego przyzwyczaić, by już tego nie robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
idź do psychologa może da ci tabletkę na głupotę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A dlaczego głupotę? Po prostu trudno mi się do tego przyzwyczaić, bo lubię okazjonalnie obdarowywać bliskich mi ludzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to nie jest normalne powinnaś się leczyć nie znaczy nie jesteś zwyczajną egoistką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może faktycznie jestem egoistką, bo w tym wypadku nie myślę o nim i o tym, że on nic nie chce. On sam twierdzi, że obdarowywanie się na różne okazje to głupota. Nie tam, zebym mu coś drogiego dawała, ale są to najczęsciej jakieś słodycze, bo słodycze akurat lubi bardzo- tylko, ze nie dostane w prezencie np. pod na imieniny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na ostatnie święta był u mojej rodziny. Uszanowałam jego decyzję, wszystkim kupiłam prezent, ale skoro on nie chciał, to jemu nie dałam i rodzinie także powiedziałam, że jemu mają nic nie kupować, bo on się obrazi. Było mi głupio, gdy wszyscy spod chooinki wyjmowaliśmy jakiś drobiazg dla siebie, a on nic nie dostał, ale sam tak ustalił, ze sobie nie życzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziewczyno...nie z Tobą jest problem tylko z Nim! i wcale nie jesteś żadną egoistka tylko chciałas sprawić mu radość.. a on zamiast być wdzięczny i pokazać trochę radości fochy szczela...co innego jakbyś mu te prezenty kupowala drogie..to mógłby czuć się niezręcznie ze ciebie na to stać a jego nie i nie może się odwdzieczyc..ale w tym przypadku przesadza..albo poprostu jest skąpy i nie chce prezentow od ciebie by nie musiał i Tobie kupować...ale wkurzalby mnie taki gbur co to zero wdzięczności czy choćby docenienia ciebie tylko foch...żadna radość z bycia z kimś takim..ja bym z nim szczerze na twoim miejscu pogadala o co chodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rozmawiałam już nie raz. On tłumaczy to tym, ze on nie potrzebuje prezentów, że nie lubi nic dostawać. Sam też nie daje żadnych prezentów, na żadne okazje. Na święta i urodziny, czy imieniny tylko życzenia. Jestem z nim ponad dwa lata i już się trochę przyzwyczaiłam. Ograniczyłam się jedynie do drobiazgów, typu tania czekolada, ale również, gdy mu to dawałam, to miał minę niezadowoloną (było to na jego urodziny)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jeju czy wy na prawdę takie głupie jesteście nie chodzi że WY chcecie sprawić radość chodzi o to że tym WY odnosicie odwrotny skutek to że wam takie coś się podoba to nie znaczy że komuś też ja nie znoszę jak ktoś mi składa życzenia ale nie tłumokom mówisz że nie mają dzwoni a oni nadal dzwonią ja w te dni jak urodziny wyłączam telefon bo chcę mieć święty spokój od idiotów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dam ci adres mozesz mi prezenty wysylac. Niedostalem juz od jakich 10 lat prezentu a lubie czekoladki na spyrolu:-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No widzisz :-) A ja kupuję mojemu facetowi, a on niezadowolony, choć lubi czekoladki, ale nie dane w prezencie. Ja tez bym się cieszyła, gdyby ktoś mi dał choć raz czekoladki. Nie no, w sumie raz dostałam od niego czekoladę, ale to było bardzo wymuszone z jego strony, bo zrobił coś, czego nienawidzi- czyli dał prezent. Już drugi raz powiedziałam, ze nic nie chcę, bo szczerze mówiąc widząc, z jaką miną mi to daje, odeszła mi również ochota na prezent od niego. Był to pierwszy i ostatni prezent od niego, więcej już sobie nie wyobrażam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
on jest poprostu skąpy a nie ze nie lubi....żałuje wydać na przyjemność dla Ciebie bo sam za to może sobie kupić piwo gdy cie z nim nie lub poprostu na Tobie oszczędzic... szkoda wogóle czasu na niego i twojego wysiłku który i tak nie potrafi docenić...egoista.... równie dobrze w przyszłośc***ewnie nie będzie doceniać ze gotujesz dla niego obiad, czy posprzątasz .. taki typ..albo teraz się za to weźmiesz albo będziesz mieć w przyszłości masakre z takim gburem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pomysl jak wasze ewentualne dzieci by miały...tez zero prezentow ? Nawet pod choinkę? Weź Przestan to głupie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przyjecie prezentu to zgoda na bliskosc osoby ktora ci go daje. zgoda na uczucie, na wdziecznosc. jak bierzesz prezent to przyjmujesz do wiadomosci, ze ktos doc iebie cos czuje, albo chociaz lubi. zgoda na rewanz czyli bliskosc. moze on tak sie odcina od wszystkich, trzyma na dystans, nie chce miec 'podswiadomie' nic wspolnego... prezent=present=po francusku "obecn"y ;) czyli obecnosc wtwoim zyciu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ty masz racje, partner jest dziwny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś on jest poprostu skąpy a nie ze nie lubi....żałuje wydać na przyjemność dla Ciebie bo sam za to może sobie kupić piwo gdy cie z nim nie lub poprostu na Tobie oszczędzic... xxx tez mi się tak wydaje! i do tego pewnie wcale nie rozmawia o przyszłości z tobą i nie ma zamiaru się żenić, prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak, unika tematu rozmów o przyszłości ze mną, a co do ślubu, to nie chce się zenić, bo żonę juz kiedyś miał- jest rozwiedziony. Dziecko juz tez ma- prawie dorosłe. Gdy córka miała urodziny, to zadzwonił do niej tylko, nie kupił jej nic, nie dał pieniędzy, żeby sama coś kupiła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie tak dawno jego była żona miała urodziny, zaprosiła go na nie. Również pojechał bez niczego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
cudownego faceta sobie znalazłaś ha ha ha ha ha ha ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kilka lat temu zabrał ponoć córkę na wakacje... ale nie sfinansował jej tego! Za wakacje córki zapłaciła była żona, on jej jedynie kupował hamburgery na mieście, colę i drobiazgi- jak chciała. Była żona powiedziała, ze odda mu pieniądze za to, gdy wrócą. Wrócili, ale ona nie oddała mu ani grosza. Dobrze zrobiła, bo on jest ojcem, nie powinien żałowac na córkę. On to tłumaczył tym, że pierdoły nakupowała- płyty itp, a nie potrzebne rzeczy. Więc może on faktycznie jest skąpcem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A on tobie coś kupuje? Bo mi to trąci sknerstwem. On nie ma zamiaru tobie nic kupować to krzyczy że on nic nie chce. Zaraz, zaraz,a w łóżku też nic nie chce? Po co on jest z Tobą w ogóle? Bo wiesz, to nie chodzi o prezenty a to co on sobą prezentuje. Co on daje od siebie? Jest miły, czuły, myśli o Tobie, daje tego jakiś dowód? Bo zdaje się jesteś z bucem i ostatnim sknerą. Mój były był taki sam. On nic nie chce bo potem musi kupić prezenty dla wszystkich. Jak mu dziecko przyniosło prezent z jakiejś tam okazji, to powiedział że to do niczego mu się nie przyda i nawet nie podziękował ani jemu potem nic nie kupił. Ze świętami było to samo, zrzędził a ja się gimnastykowałam, żeby kupić dzieciom prezenty. Mi też nic nie kupował, kwiaty przecież zwiędną, szkoda kasy na śmietnik wyrzucać, tak mówił :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak, mój mówi tak samo o kwiatach i nigdy żadnego od niego nie dostałam.. W ciagu naszego związku raz dał mi czekoladę, innym razem czekoladki- było to na samym poczatku związku, bylismy wtedy jakiś miesiąc lub dwa ze sobą. Potem już zupełnie nic, bo mówił, że liczy się pamięć i nie można być w życiu materialistą i na rzeczy materialne zwracać uwagę. Ostatnio była u niego córka, miała ochotę na pizzę. Wcześniej była u babci i ta na dzień dziecka dała jej spóźnione 60 zł, córka więc miała pieniądze przy sobie. No i on powiedział, ze zamówi pizzę, ale córka ma się z tych pieniędzy dorzucić i dać 20 zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale nie rozumiem? ty się chwalisz czy żalisz? kto ci każe w tym żałosnym związku siedzieć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nikt nie każe. Prócz tego jest fajnym facetem, czuły, zawsze pomoże, porozmawia, nigdy mnie bez pomocy nie zostawi. Tylko właśnie ten jeden problem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zastanów się, czy warto trwać przy nim. On się nie zmieni a jeśli już, to objawi swe skąpstwo w całej okazałości. Na co ci ktoś kto nie wykona najmniejszego drobnego gestu czułości, nie pokaże, że pamiętał o tobie w ważnym dniu...Pamięć się liczy, właśnie, tyle, że pewnie by nie pamiętał o żadnej rocznicy, czy imieninach, gdybyś może tego nie podkreślała. Żebrać masz o uczucia? Ten mój były co wyżej pisałam m.in. o kwiatach np jak jechaliśmy na wycieczkę, to nie umiał mi zrobić ładnego zdjęcia bo twierdził, że nie widzi mnie w oknie aparatu. Ucinał mi głowę, cykał jak popadnie. Ja jemu robiłam ładne, wybierałam piękne tło... To są drobiazgi z których składa się całe życie. I z takich różnych drobiazgów wyszło, że on mnie wcale nie kocha. Twój Ciebie też nie, bo widzę z tego co piszesz, że to bardzo podobny typ. A, i jeszcze ci powiem, że jak poznał sobie kochankę, to ją potrafił obfotografować od A-Z. Warto marnować czas na kogoś takiego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś przyjecie prezentu to zgoda na bliskosc osoby ktora ci go daje. zgoda na uczucie, na wdziecznosc. jak bierzesz prezent to przyjmujesz do wiadomosci, ze ktos doc iebie cos czuje, albo chociaz lubi. zgoda na rewanz czyli bliskosc. moze on tak sie odcina od wszystkich, trzyma na dystans, nie chce miec 'podswiadomie' nic wspolnego... prezent=present=po francusku "obecn"y oczko.gif czyli obecnosc wtwoim zyciu X Dokładnie! Po dalszym czytaniu uważam że sknera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moim zdaniem m.że być tak, że Twojemu partnerowi po prostu nie podobają się te rzeczy bądź wie, że nie są mu one potrzebne i do niczego się nie przydadzą. Ja tak mam, że mój chłopak kupuje mi jakieś dziwne rzeczy a wolałaby żeby po proostu jakoś umiejętnie podpytał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×