Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Dziewczyny, chcę schudnąć i nie pójde leczyć nadczynności tarczycy. Zły pomysł?

Polecane posty

Gość gość

Okazało się, że mam nadczynność tarczycy. TSH wyniosło 0,051. Przy czym FT4 mam całkowicie w normie... Podejrzewam, że mam tą nadczynność na wskutek brania tabletek euthyrox na niedoczynność która wystąpiła u mnie w trakcie ciąży. Brałam euthyrox 100 całą ciąże, po porodzie kilka dni a potem tak jak kazał endokrynolog, po pół dawki, kilka razy w tygodniu, coraz mniej i coraz mniej i generalnie z maju skończyłam już terapię. Urodziłam na początku kwietnia. Wczoraj przebadałam sobie tarczycę a tu taki wynik... Z jednej skrajności w drugą... Bardzo przytyłam w ciąży i boje sie teraz leczyć tą nadczynność, boję się, że trudniej mi się będzie odchudzało a do zrzucenia mam jeszcze 15 kg! Poza tym czytałam, że leki na NADCZYNNOŚĆ w przeciwieństwie do niedoczynności często nie godzą się z karmieniem piersią, a nie wyobrażam sobie nie karmić.... Czy robie błąd?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to ja już nie ogarniam ,ak masz nadczxynnosć to powinnas chudnać i to szybko ,bez wysiłku ,przy niedoczynności sie tyje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dokładnie przy nadczynnosci powinnaś być szczupła bez wysiłku.przy niedoczynności jest się otylym. Weź zbadaj się jeszcze raz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myślę, że hormony jeszcze na Ciebie działają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No właśnie mnie to dziwi, bo średnio schudłam od porodu, tzn trochę kilo zeszło ale jeszcze 15 zostało a niby powinnam chudnąć ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Idź do lekarza bo z chorobami nie ma żartów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pamietaj, ze tarczyca jest odpowiedzialna za mnostwo organow. Takze szykuj sie na bole stawow, miesni, wytrzeszcz oczy, depresje czy zaburzenie krazenia. No, ale moze ci nie zalezy na stanie swojego zdrowia...moze jak zemdlejesz i upuscisz dziecko to zmadrzejesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niebieskakarolcia
Moja siostra tez tak sobie wykombinowala i wpadla w depresje i zaburzenia dwubiegunowe. Wkoncu maz ja zmusil do leczenia i niestety zajelo jej troche czasu, zanim leki zaczely dzialac. Radze sie udac do lekarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak byś miła nadczynnośc to byłabyś chuda bez diety. Ja mam niedoczynność tarczycy, przyjmuje leki i mimo, ze jem jak ptaszek nie mogę zgubić nadwagi 10 kg. Idz do lekarza a nie eksperymentujesz ze zdrowiem!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale moment, moment, jakie leki na nadczynność? Przy nadczynności nie ma leczenia lekami, mój mąż (i połowa jego rodziny) chorują na nadczynność i jedynym rozwiązaniem była kiedyś operacja tarczycy, teraz podanie jodu aktywnego. No i przy nadczynności się chudnie... Nie pomyliłaś tego z niedoczynnością? X Co do nieleczenia: jak chcesz się narażać dla kaprysu figury - proszę bardzo. Dla mnie to głupota. Dla dziecka musisz być przede wszystkim zdrowa, a potem dopiero zgrabna. Dla siebie i męża zresztą też. Jeśli uważasz, że uroda jest ważniejsza niż Twoje zdrowie to współczuję. Mam jednak nadzieję, że to tylko chwilowe załamanie i po przemyśleniu sprawy nie będziesz ryzykować. A kolejna rzecz: jeśli się nie będziesz leczyć, a zaczniesz dietę to licz się z tym, że za jakiś czas może się okazać, że choroba się rozhulała do tego stopnia, że musisz się leczyć i efekty odchudzania i tak szlag trafi. X Co ja bym zrobiła na Twoim miejscu: leczyła się tak jak każe lekarz. I zmieniła dietę na zdrowszą - taką, żeby organizmowi niczego nie brakowało, ale ograniczająca do minimum to co niezdrowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Godc 10:25, bo napewno jesz gluten! I tu jest pies pogrzebany! Ja mialam taki sam problem, ale dopiero jak wykluczylam gluten to schudlam 10 kg od marca. A jem duzo i tlusto, bo zdrowe tluszcze sa bardzo wazne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś poważnie? wystarczyło ci wyrzucenie glutenu z diety? nie pomyślałam o tym, jeden tylko na śniadanie 2 kromki chleba żytniego.... No tak ale w ciągu dnia zdarza się np. makaron , czasem bułkę maślaną...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie nie pomyliłam. W ciąży wyszła mi niedoczynność, po ciąży nadczynność. TSH 0,051 ! A mimo to, wcale nie chudnę ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To jest tylko nadczynnosc polekowa, zmiejszysz dawke to sie unormuje, albo jak za bardzo zmniejszysz to znowu wpadniesz w niedoczynnosc. Ja tez mam chwilowo nadczynnosc i jestem w ciazy, to dlatego ze organizm magazynuje syntetyczne t4 ktore przyjmujesz.poprostu za duza dawke leku mialas i tyle. Jesli chcesz schudnac to unormuj tarczyce i wez sie za diete, bo tak rizwalisz sobie caly organizm. Z hormonami nie ma zartow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
10:51 - tak! Tylko pamietaj gluten to nie tylko zboza, znajdziesz go w kielbasach, szynce, gotowych przyprawach itp... Poczytaj sobie o glutenie i tarczycy np na www.tlustezycie.pl Niestety dla tarczycowcow gluten jest gwozdziem do trumny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To jest tylko nadczynnosc polekowa, zmiejszysz dawke to sie unormuje, albo jak za bardzo zmniejszysz to znowu wpadniesz w niedoczynnosc. Ja tez mam chwilowo nadczynnosc i jestem w ciazy, to dlatego ze organizm magazynuje syntetyczne t4 ktore przyjmujesz.poprostu za duza dawke leku mialas i tyle. Jesli chcesz schudnac to unormuj tarczyce i wez sie za diete, bo tak rizwalisz sobie caly organizm. Z hormonami nie ma zartow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale na pewno polekowa? Ostatnią dawkę połknęłam w maju a mamy połowę lipca...to możliwe? Przy dziecku mam dużo pracy, ale ciągle odczuwam głód przez niewyspanie! Śpię 3 godziny dziennie, czasem mniej i przez to cały czas chce mi się jesć, potrzebuje energii ;( Wcale jednak się nie zażeram, pilnuje się, karmie piersią bardzo dużo, nadczynność tarczycy a nie chudnę ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na początku maja, więc minęło już 10 tygodni od ostatniej tabletki euthyroxu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
po pierwsze nie każdy z nadczynnością jest chudy! To mit! Zbadaj jeszcze raz poziom hormonów aby wykluczyć błąd labolatorium. Po drugie jest głupotą trwać w nadczynności bo po pierwsze masz ryzyko przełomu tarczycowego, po drugie nadczynność działa destrukcyjnie na nerki i serce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oczywiście, że nadczynność leczy się poprzez podawanie leków. Ja brałam np. Metizol TSH miałam 0,002. Niestety po dwóch latach operacja okazała się konieczna. Chora tarczyca to nie żarty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powinnaś się leczyć bo niestety możesz mieć później poważne problemy zdrowotne. Naprawdę wiem co mówię walczę z tarczycą juz 14 lat. Po operacji wpadłam w niedoczynność, którą ustabilizowałam do czasu ciąży. Po urodzeniu syna, ma 5 lat, ciągle mam jakieś wahania wyników a brak sił i depresja to jeszcze nie najgorsze tego następstwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czy przy niedoczynności tarczycy: ciągły brak sił, senność, chroniczne zmęczenie, huśtawka nastrojów to normalne? biorę euthyrox 25mg ale nie widzę poprawy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak to normalne objawy ,masz niską dawkę ! ja mam 75 i poprawę widać,ale nie za dużą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a wiesz, że przy nadczynnosci tarczycy wypadają włosy brwi i rzesy w zastraszającym tempie i ze rosnie wole? mi przez cztery tygodnie mocnej nadczynnosci urosła tarczyca do niewyobrażalnych rozmiarów tak ,że miałam problem z przełykaniem. Wcześniej miałam niedoczynność i to sporą i nie zauważyłam momentu kiedy się przeksztaciła w nadczynność. Brwi i rzęsy mam jak człowiek po chemioterapii. Jak przyjęto mnie na oddział i robiono ekg miałam 150pare uderzeń na minute, w każdym "piknieciu" innej osoby były trzy moje. Miałam stan przedzawałowy, mając 25 dbając o siebie i będąc aktywną fizycznie. Aha przy tsh tak małym że określonym jako nieoznaczone w laboratorium schudłam tylko 4,5 kg co było też zasługą szpitalnego jedzenie przez dwa tygodnie jak zjadłam jedną kromke chleba i zupe to było max dziennie, także nie warto nie leczyć. Aha nadczynność wypływa też na poziom insuliny i testosteron, prolaktyne czyli mozesz sie nabawić insulinoodpornosci lub cukrzycy , mieć za wysoki testosteron i za wysoką prolaktyne o skutkach obu juz sobie poczytaj, szczegolnie prolaktyna sieje spustoszenie i możesz już niegdy przez nią nie miec dzieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przy niedoczynności tez lecą włosy garsciami , brwi tez ,rzęs nie zauwazyłam ,ale mam 9,4 tych umoli i jestem prawie łysa:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×