Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

jAK DŁUGO BOLI ROZSTANIE

Polecane posty

Gość gość

Witam was. Mam na imie adam i właśnie zakończył mi sie pięcioletni związek. Bardzo mnie to boli i ciężko mi się z tym uporać:-(. Moja była znalazła sobie nowego faceta i myśli że może być z nim szczęśliwa, dotego wszystkiego mamy 4 letniego synka, którego chce widywać, mieszkamy narazie obok siebie w blokach, ona pracuje czasami do póżnych godzin wieczornych i chce abym ja siedział z naszym synem u niej w domu, ciężka to dla mnie sytuacja gdyz jak mam zapomnieć skoro ja ciagle widze i jeszcze jestem u niej w mieszkaniu. Prosze pomózcie mi bo nie wiem jak wybrnąć z tej sytuacji.Bardzo kocham swojego syna i chce dla niego jaknajlepiej, ale wchodzenie ciągle w tamto życie nigdy mnie nie uwolni od uczucia od niej. POZDRAWIAM ADAM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nawet patrzenie na naszego synka przypawia mi ból, bo obiecałem sobie kiedyś że mój syn nie będzie miał takiej rodziny. Sam juznie wiem jak postepowac:-((((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hej po pierwsze kiedy ty pracujesz skoro musisz bawić dziecko ? druga sprawa czemu ona wyznacza Ci miejsce przebywania z synem? rozumie ze chcesz być przy nim jak najczęściej ale ona teraz poprostu wykorzystuje Cie do opieki nad dzieckiem..bo przecież jej jest tak wygodnie... powinieneś z nia ustalić czas opieki nad dzieckiem tak by każde z was miało po równo a nie tak ze ty siedzisz do późnych godzin a ona sobie pracuje..o ile wogole to co mówi jest prawdą ze pracuje do pozna a nie ze np korzysta z wolnego czasu i się spotyka z koleżankami w tym czasie...skoro ma kogoś on też powinien pomagać przy dziecku bo wkońcu będąc z nią bierze na siebie także wasze dziecko.. może jakoś na drodze sądowej to rozwiazcie staraj się o prawa rodzicielskie..bo może być i tak ze jak ona mało czasu dziecku poświęca sąd da Ci dziecko i wtedy to ona by musiała odwiedzać go a nie ty...rozumiesz..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzecko jest w przedszkolu do 16. Pozniej ja po pracy z nim jestem do 23. Nie mam z tym problemu ale siedzenie w domu i patrzenie na to wszystko mnie przytlacza. Nigdy sie nie uwolnie od uczucia gdy tam bede przebywał. I tak zle i tak nie dobrze..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie chce tez zeby moj syn tulal sie co chwile byle gdzie. ...jak ja z nim nie bede to jakis obcy facet bedzie dotykal moje dziecko. Tego tez nie moge przeżyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
:-/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Adam ja miałem identyczną sytuację, z tym że dziecko trochę starsze i związek 2 x dłuższy. Musisz uciąć wizyty u niej w domu. Jak chcesz pobyć z dzieckiem odbieraj je spod drzwi. Jeżeli zostaje na noc niech wszystko będzie spakowane, a torba wystawiona przed drzwi. Daj jej sygnał bardzo wyraźny, że chcesz mieć kontakt z dzieckiem ale nie u niej w domu. Z nią koniec. Jeżeli będziesz utrzymywał kontakt bolało będzie bardzo długo, a na dodatek nie pozwoli Ci poznać nikogo innego, będzie to jak balast, który nigdy Ci nie pozwoli wypłynąć. Trzymaj się chłopie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ona chodzi do pracy na popołudnia do 23 i jeżeli ja nie bede siedział z nim to będzie z nim siedział jej nowy koleś i będzie dotykał moje dziecko.......Jak to ogarnąćććć????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
na co ci ktos kto cie nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gdyby nie nasz syn to juz dawno bym od tego się uwolnił. Nie chce juz jej choć wciąż ja kocham.....Teraz tylko jest problem jak postapić wobec mojego dziecka!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ktoś ma jeszcze jakieś sugestie i pomysły?:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
:-/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nasz zwiazek trwal piec i pol roku. Jak to w kazdym zwiazku raz bylo lepiej raz gorzej, ale zawsze udawalo nam sie rozwiazywac problemy... Bardzo sie kochalismy l.. po pieciu latach moj chlopak powiedzial mi ze jednak nie jest gotowy na powazny zwiazek, ze teraz chce byc sam.. ze nie mysli o malzenstwie, dzieciach, ze wie ze juz nigdy nie bedzie mial takiej dziewczyny jak ja....ale nie chce teraz byc z nikim...Dodam ze ja bylam jego pierwsza dziewczyna... Ja mam 26 lat on jest o rok mlodszy, wiadomo kazdy w jakis sposob planuje sobie przyszlosc.. ja planowalam z nim bo czulam ze to jest wlasnie ta moja druga polowa... nie mogąc go stracić zwrócilam się o pomoc do rytualisty perun72@interia.pl kazał mi czekać na efekty tygodni, czekałam i czekałam jednak nic się nie działa…. Kiedy już całkiem utraciłam nadzieję ukochany się odezwał i znowu jesteśmy razem!!! Moje szczęscie jest teraz nie do opisania, on już też teraz jest pewny że jestem ta jedyną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×