Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Zostawił mnie

Polecane posty

Gość gość

Byłam z chłopakiem 2 lata. Ostatnio nam się nie układało, ciągle kłótnie... Od jakiegoś czasu chciałam go zostawić, zrobiłam to nawet kilka razy ale on zawsze twierdził że po prostu jestem nerwowa i na jednodniowym rozstaniu się kończyło. Ja miałam do niego wiele żalu o to, że case potrafi poświęcić więcej czasu innym niż mi, być może wyolbrzymiam problem ale zawsze potem potrafiłam go przeprosić. Niedawno jednak bardzo się poklocilismy i zwyzywalismy. Ja stwierdziłam ze tak nie powinno być i z nim zerwalam ale on powiedział ze robimy tylko przerwę. W piątek zadzwoniłam ze chciałam się z nim spotkać i normalnie porozmawiac jak ludzie, znowu się poklocilismy ale mimo to powiedział ze przyjedzie jeżeli będzie mógł w umówione miejsce. Czekałam do 1 w nocy, dzwonilam pisałam, a jego nie było, kiedy w końcu się dodzwonilma powiedział ze wyłączył telefon bo nie chciał żeby ktoś mu przeszkadzał a na moje pytanie czemu nie przyjechał i mnie nie poinformowal powiedział ze wolał mnie nie denerwować. Znowu się poklocilismy i w nerwach powiedzialam ze juz nie chce być w takim zwiazku, bo czuję się w nim źle. Byłam wtedy pijana, ale rano dostałam smsa ze juz nie jestem razem bo nie chce dłużej znosić przykrości które mu zrobiłam. .. ni wiem co mam robić, sama chciałam rozstania ale teraz bardzo chciałabym go przeprosić i zrbic wszytsko by do niego wrócić, nie wiem co mam robić, czuje się bardo źle, za zablokował mnie na fb... nie odbierał telefonów. .. sama tego chciałam ale teraz czuję że moje serce pęka, a on tylko powiedział ze stracił już swoją anielska cierpliwość. ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uważacie że mam walczyć o ten związek mimo, że wiem ze tez często przesadzam czy dać mu po prostu odejść. Teraz kiedy wiem, że to on mnie zostawil ( kiedyś powiedział, że jeżeli on ze mną zerwie to już na zawsze, bo moje zdanie się da niego w tej kwestii nie liczy ) jest mi tak bardzo zle, czuje ze straciłam grunt pod nogami. Chciałam dziś do niego jechać I za wszystko przeprosić ale bliscy mówią mi, że zrobiłabym z siebie posmiewisko... Teraz dopiero zrozumialam, że go kocham. A teraz jest po prostu pewnie za późno. Co mam zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Roston
I wcale mu się nie dziwię. Ile można znosić takie akcje. Wszędzie widzisz w nim problem, a na końcu i tak go przepraszasz i tak w kółko. Masakra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Widac ze facet nie chce miec z Toba do czynienia skoro poblokowal cie i nie daje znaku zycia. Przesadzilas i to bardzo, pewnie o tym wiesz. Mozesz sprobowac ostatni raz, ale tylko i wylacznie jesli jestes pewna ze chcesz zmienic swoje zachowanie i zrobisz to. Musialabys z nim szczerze porozmawiac, pojechac do niego, na spokojnie wytlumaczyc ze widzisz swoj blad, chcesz go naprawic i mimo wszystko zalezy ci na tym zwiazku. Nie narzucaj sie. Nie wiadomo czy bedzie chcial to naprawiac, bo chlopak juz chyba stracil cierpliwosc niestety. Ale musiszy pokazac jakos ze jestes inna. Powodzeniaa, musimy sie jakos trzymac, mi tez sie zwiazek rozpada:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Znów ma go przepraszać? Litości. Człowiek nie zmienia się w kilka dni a on ma już dość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestes najgorszym typem baby jaka moze sie facetowi trafic. Dobrze zrobil ze Cie zostawil. Nic tylko klutnie o wszystko, to nie jest normalne :) Daj sobie spokoj z facetami na pare lat i dojrzej dziewczyno, bo nadal zachowujesz sie jak zakochana 13tka :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Faceci też mają swoje granice. Zrywanie powroty przeprosiny zrywanie powroty przeprosiny... Dojrzewające małolaty tak mają, ale napewno nic przyszłościowego z tego nie będzie. Daj mu spokój, ty cierpisz rozstaniem a on cierpiał będąc z tobą, bo naperwno nie był szczęśliwy. Niech to będzie dla ciebie nauczka, może wyciągniesz z tego wnioski i nauczysz się godnie traktować następnego partnera za parę lat (bo tyle trzeba żeby się zmienić, twoje obecne zachowanie nie nadaje się do związku sorry :/)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Vilubinka
Daj mu i sobie spokój. Nie ogarniam chciałaś zakończyć związek a jak on go zakończył to jest płacz i zgrzytanie zębów. Ogarnij się. I nie rób z siebie niedorajdy życiowej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×