Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

problemy z facetem

Polecane posty

Gość gość

Ostatnio nie czuje sie dobrze w zwiazku. Oboje jesteśmy domatorami ale jak każdy czasm potrzebuje gdzieś wyjść. Ostatnio jednak wyszliśmy sami w walentnki. On po pracy siada przed komputerem i prawie nie rozmawiamy rozumiem chęć odpoczynku ale czuje się samotna. Sex jest ale to też już nie jest to często ja go muszę namawiać. A jeśli nawet on sam tego chce to ja czuje że coś jest inaczej. Nie ma prawie w tym wszystkim nas. Ja sie staram dogadzam ale nie nadskakuje a on nic. Nawet o głupią herbatę muszę się dopraszać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
codzienne siedzenie przed komputerem po pracy to nie domatorstwo tylko nałóg!!! tym bardziej, że dla niego nie istniejesz sama weszłaś w rolę służącej - więc sama z niej wyjdź albo on to doceni albo czas się rozstać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem czy służacej ale uważam że skoro facet pracuje ciężej niż ja to należy się mu np ciepły obiad czy śniadanie co rano. Złości mnie to wszystko czuje się cpraz mniej szczęśliwa a on uważa że marudze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dla ciebie związek to obiad i tyłek za kasę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla mnie zwiazek to bliskość wsparcie cheć bycia z drugą osobą. Sex też, poomoc w obowiązkach domowych też. Jednak mój facet postepuje jak postepuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bycie domatorem nie znaczy że cały czas siedzi się w 4 ścianach, ja też jestem typem domatora, nie przepadam za imprezami, klubami, restauracjami. itp... ale na spacer chętnie pójdę, zawsze, wszędzie i o każdej porze, nie ważne czy deszcz, śnieg, czy mróz. On po prostu uzależniony jest od komputera, on się po prostu już tobą znudził, nie jesteś mu do niczego potrzebna, nawet do seksu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zresztą nie chodzi o to że ja robię coś w domu tylko o to że w zasadzie zaczynam dostrzegać że ten związek nie istnieje. Gdzie napisałam dupa za kase. Zresztą ja lubie sex ale chyba już nie z nim,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no, ale już go zdążyłaś usprawiedliwić - biedny misio, tak ciężko pracuje, więc trzeba mu obiadek pod nosek podstawiać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przejrzyj na oczy i zauważ że partner ma cie głęboko w poważaniu, pewnie nawet by nie zauważył gdybyś się wyprowadziła, co najwyżej zauważyłby że obiadu nie ma :) Po co tkwisz w takim układzie? Jeśli ci to pasuje, to nie narzekaj, a jeśli nie pasuje, to zakończ tę relację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie bo przecież sam sobie może zrobić tylko że ja uważam że to miłe jak na kogoś czeka obiad jak wraca z pracy. Jak mieszkałam z koleżankami czy sama z siostrą kto wracal pierwszy coś robił dla nnie to normalne takie uprzyjemnienie popołudnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no to rób mu ten obiad do końca życia materacu jeden i skończ jęczeć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mogę go namówić na spacer, na wspólny wieczór nawet na inną pozycje w sexie. Kocham go ale tak się chyba już nie da

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale tu nie rozchodzi się o obiad, co ma obiad do bycia olewanym, on nie jest niczemu winien :) W związkach to dość normalne, że obiad robi ten co ma więcej czasu i co wcześniej wraca do domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czemu się wszyscy czepili tego obiadu to przykład tylko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jest jakiś sposób żeby po 5 latach nie czuć się samotnym i olewanym w związku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jest, trzeba trafić na takiego partnera który nas szczerze pokocha :) I dobrze jest mieć wspólne zainteresowania, bo gdy ludzi nic nie łączy, to się będą ze sobą nudzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oboje lubimy książki dobe filmy włoską kuchnię i spedzanie czasu nad woda....a przynajmniej mówil że to luvi i kiedyś robil teraz nie ma już nic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Widocznie jemu już nie zależy, nic z tym nie zrobisz, nawet jak mu się poprawi, to na chwilę, a potem znów będzie taki jak teraz. Czas pomyśleć czy bycie z kimś takim ma sens i czy tego właśnie chcesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×