Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość DamianPHL

Niezdecydowanie

Polecane posty

Gość DamianPHL

Witam, pytanie do ludzi, którzy mają już pewne doświadczenie w związkach (czyli raczej do trzydziestolatków i starszych). Czy - Waszym zdaniem - facet, który pojawia się i znika od 5+ lat, "ma szanse" w końcu się zdecydować na stałe, czy takie ustatkowanie raczej nie następuje? Pytam, bo sam jestem takim facetem i z jednej strony mnie do niej ciągnie, a z drugiej stać mnie na coś lepszego, zawsze po jakimś czasie zaczynają mnie dopadać coraz większe wątpliwości i się ulatniam... :/ Wracam, ona za każdym razem pozwala, bo chyba zakochana po uszy. Nie wiem, czy "próbować" dalej, czy lepiej dać spokój dziewczynie, bo po takich początkach (?) zwykle się nie udaje? Pytam, bo myślę o ustatkowaniu się, jakkolwiek by to nie zabrzmiało. Zarówno moja chęć powrotu i odejścia nadchodzi "sama" i nie kontroluję tego, po prostu nie wiem co dalej... Jakieś opinie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
" stać mnie na coś lepszego" - weź nie mieszaj dziewczynie w głowie, jakby mój facet miał tak o mnie myśleć to bym mu podziękowała za znajomość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
szanse masz zawsze, ale ona prawdopodobnie nie jest dla Ciebie - coś Cię ciągnie i coś Cię odpycha - czy to ona, jakaś jej cecha, czy też strach przed ustatkowaniem się ? Czy może absorbuje Cię za bardzo, "osacza", bo własnie kocha, a Ty się tego boisz ? Zbliżasz się, gdy jest daleko, ale ona wtedy jest zbyt blisko i zabiera Ci całą wolną przestrzeń, że masz ochotę uciekac ? Czy kochasz ją ? Czy tylko podoba Ci się ? Cóż, nie da się byc tylko trochę w ciąży, jak wiesz :) Jeżeli zawsze jednak Cię później coś odpycha to nie rób nic na siłę, - ja bym odpuściła. Przy takich wątpliwościach na początku, co będzie potem ? Na pewno nie będzie lepiej :) ps. Czy jesteś w stanie nazwac to, co Cię do niej ciągnie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mozesz rzucic jakimis przykladami jak to nazwac ,a ja powiem ktory jest temu najblizszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1. uroda 2. to, że jest w Tobie zadurzona (a więc jest dla Ciebie miła, aprobuje Cię, chce byc blisko Ciebie, byc może też pisze i dzwoni) - jest to dla Ciebie miłe i to Cię ciągnie 3. potrzebujesz seksu i nikt lepszy się nie nawinął 4. generalnie nie chodzi o seks, tylko o to, że chcesz kogoś miec, bo inni mają, a ona jest "sprawdzona" 5. chcesz już się ustatkować i nikt lepszy się nie trafił 6. Dobrze się dogadujecie, wypełnia jakąś lukę w Twoim życiu nie piszę o zakochaniu, bo wnioskuję, że nie jesteś w niej zakochany :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po prostu jest w moim typie w 100%

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DamianPHL
Wiem, że cytat "stać mnie..." brzmi bardzo słabo, ale usłyszłem to już od kilku kolegów :/ poza tym, to taki skrót myślowy. Sam tak _dosłownie_ nie myślę, ale... czasem miałem wrażenie, że ludzie (inne dziewczyny) się gapią, na zasadzie, co oni razem ze sobą robią. Chyba, że to początki schizofrenii u mnie... Przyciągaja mnie jakaś taka pewna więź bliskości (???), w miarę zgodny światopogląd, poczucie bezpieczeństwa, ciepło, po prostu to, że ona mnie kocha... mogę się czuć przy niej cały czas superfacetem, jej się praktycznie wszystko cały czas podoba, że to jest niekłamane, wszystko wybacza mi w 5 sekund... z drugiej strony właśnie czasem mnie aż rozbawia (? wiem, to straszne)/przeraża i/lub czuję się osaczany... Nie wiem czy ją kocham, jakbym wiedział, to bym tutaj nie pisał. zresztą nie jestem pewien co to jest miłość... Ogólnie sporo o niej myślę, ale czasem dopiero jak mam spokój z miesiąc... no i zaczynam tęsknić, tęsknić i...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DamianPHL
BTW dodam, że na chwilę obecną to mój 3 post, ale skoro już ktoś za mnie zadaje pytania, a ty podpowiedziałaś, to się jako autor wątku podłączę: W kolejności 6, 5, 2, 4.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×