Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

mam ochote zniszczyc im zycie

Polecane posty

Gość gość

3 lat temu wdalam sie w romans z kolega z pracy, niestety po kilku miesiacach sie okazalo, ze jestem w ciazy. Wtedy ten burak oswiadczyl mi przerazony, ze on ma narzeczona i planuja slub, blagal zebym usunela. Powiedzialam mu zeby zniknal z mojego zycia i uznalam, ze dziecko wychowam sama. Nie chcialam zadnych procesow, alimentow, bo bylo mnie stac na dziecko, uznalam tez, ze nie chce zeby mialo kontakt z czlowiekiem, ktory go zwyczajnie nie chce. W ciazy mialam problemy. Podejrzewali chorobe genetyczna, wtedy sie z nim skontaktowalam czy u niego w rodzinie nikt nie chorowal. Oczywiscie zrobil mi awanture, pozniej przepraszal, bo sie bal, ze juz zona sie dowie. Wtedy chyba cos podejrzewala, bo tego samego dnia ktos do mnie wsciekle pol dnia wydzwanial. Ostrzeglam go tylko, ze jesli chce zebym trzymala jezyk za zebami ma mi dostarczyc wszelkie info, o ktore prosze. Oczywiscie sluch po nim zaginal a tu niedawno spotkalam to cudowne malzenstwo na ulicy i wszystko do mnie wrocilo. Mialam ochote do nich podejsc i przedstawic mu jego syna. Zabolalo mnie po raz kolejny, ze nawet glupich kilku rzeczy o zdrowiu nie mogl sie wtedy dowiedziec i po razpierwszy mam ochote sie zwyczajnie zemscic. Zaluje, ze od razu go nie pociagnelam do odpowiedzialnosci. Teraz mam na to cholerna ochote. Tylko, ze przy okazji zniszcze zycie jego zonie, ktora tez jest pokrzywdzona ( ja przynajmniej nie zyje w takim) klamstwie a pewnie i wlasny syn mnie znienawidzi w przyszlosci, ze tak namieszalam. I nie wiem co robic, po tym jak ich spotkalam poczulam, ze to niesprawiedliwe, oni zakochane niby golabeczki a ja sama ponosze konsekwencje naszych wspklnych dzialan. Mscilybyscie sie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to nie jest zemsta. Jego obowiązkiem jest łożyć na WASZEGO syna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak się kończą przygody z żonatym mężczyzną, tępa dzido.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ile on ma lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
powinien płacić a co będzie jak zachorujesz czy stracisz pracę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po prostu podaj go o alimenty. Tak zwyczajnie bez kontaktu poza salą sądową :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
alimenty ci sie naleza. ja bym od razu pociagnela go do odpowiedzialnosci. twoj syn ma tez prawo wiedziec kto jest jego ojcem. kiedys o to zapyta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A dlaczego masz siedzieć cicho ? Żonie nie musisz nic mówić .. Wpisałaś go jako w papierach dziecka ? Złóż pozew do sądu niech loży na dziecko .teraz możesz nie potrzebować pieniędzy ale kiedyś może wam zabraknąć i co wtedy zrobisz ? Co się stało to się nie odstanie ale nie może nie ponieść konsekwencje za własne dziecko !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
rodzinę to on założył z tobą bo macie wspólne dziecko!!! (słowo rodzina pochodzi od słowa rodzić) a tamtą ma tylko ślub w tym układzie dziecko i jego przyszłość jest najważniejsza!!! a nie uczucia oszukiwanej od samego początku jago żonki zresztą - dostaną unieważnienie małżeństwa kościelnego od ręki - z racji jego oszustwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie jestem zadna dzida. Spotykajac sie z nim utrzymywal, ze jest wolny. Nie sypialismy tylko ze soba, chdzilismy na randki, nie zawsze ladowalismy w lozku. To byla dobrze zapowiadajaca sie znajomosc, tak mi sie wydawalo. A co do syna to chyba lepiej zeby dziecko znalo prawde, ze ojciec nas zostawil niz jakby mial miec kontakt z kims dla kogo jest kompletnie nie wazny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale sama podjelas decyzje o urodzeniu dziecka i postanowilas sama je wychowac. On od razu powiedzial, ze dziecka nie chce, nie mamil Ciebie obietnicami, ze bedzie ojcem i nie oszukal Ciebie pozniej. Nie zostalas przucona po urodzeniu dziecka tylko swiadomie jako dorosla kobieta podjelas najpierw decyzje aby uprawiac seks bez zabezpieczenia a pozniej aby urodzic dziecko. Nie liczylas sie z jego decyzja aby tego dziecka nie miec. ja rozumiem, ze moze cos do niego czulas i podswiadomie myslalas, ze dziecko Was polaczy ale to tak nie funkcjonuje. Wiec chyba teraz musisz ponosic konsekwencje ciagu swoich decyzji, jestes i mysle, ze bylas dorosla w chwili kiedy podejmowalas te decyzje. Wybacz mi i nie chcialabym Ciebie urazic ale zachowujesz sie jak porzucone, msciwe babsko. Ta energie ktora poswiecasz na obmyslanie planu zemsty, poswiec na cos milego i radosnego bo jak bedziesz radosna i pozytywna to pewnie bardzo szybko znajdziesz milosc swojego zycia i tez bedziesz szczesliwa jak tamte "golabeczki"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co posiałaś to zebrałaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co do syna to chyba lepiej zeby dziecko znalo prawde, ze ojciec nas zostawil x Dla dobra dziecka wszystko a jeśli możesz mu wszystko zapewnić, zawsze możesz odkładać alimenty na konto i podarować po latach synowi wspaniały prezent na dobry pierwszy krok w doroslość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
prezent czyli okrągłą sumkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×