Gość gość Napisano Październik 3, 2015 Czesc. Wam zaczne od tego ze jest po 20 a on juz spi uwalony w 4 litery... Jestesmy razem od 3 lat. Ja mam 20 on 25 .kocham go a on mnie jestesmy szczesliwa para wiadomo zdarzaja sie klutnie jak to u kazdej zwyczajnej pary. Problem polega na tym ze nienawidze kiedy on pije (nie chodzi mi o piwko czy dwa ) Ale o to ze nie zna umiaru jak siadzie do wodki to odejdzie od stolu coo prawda na wlasbych nogach ale juz prawie zgon. I wtedy placze mu sie jezyk,smierdzi od niego potyka sie a nastepnego dnia wyglada jak menel..nienawidze tego widoku .dzisiaj leze i placze bo mam dosc tego. Nie zdarza sie to codziennie ale ostatnio obiecywal ze juz nie bedzie i co dzis to samo. Ja rozumiem wypic przy okazji ale ja chcialabym wyjsc na impreze wypic jak normalni ludzie a nie zeby on byl nawalony jak swinia! Niewiem moze to przez to ze moj ojciec jest alkoholikiem mam takie podejscie? Ale ja nie chce tak zyc chcialabym w przyszlosci zalozyc z nim rodzine ale nie chce zeby nasze dziecko przechodzilo przez to co ja. W tamtem weekend tez w sobote sie nawalil i w niedziele przyjechal jego brat z dziewczyna .oczywiscie kazdy normalnie siedzi a on glowa mu sie kiwa i gada od rzeczy .przepraszam za ten balagan i literowki .co o tym wszystkim myslicie? Co zrobic? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach