Gość gość Napisano Październik 6, 2015 Kupujemy mrożone Flaki wołowe u Zychowicza lub w Lewiatanie. Ważne że wołowe a nie cielęce bo z cielęcych gorzej wychodzi. Gotujemy je z pieprzem tłuczony, majerankiem, selerem który wyjmujemy pod koniec gotowania i jedną tartą małą marchewką. Trzy godziny i gotowe. Oczywiście ma lekko pyrkać na wrzeniu a wodę uzupełniamy. Flaki po kielecku gotowe. Smacznego :) Następny przepis będzie na placki ziemniaczane i potrawkę z pieczonych ziemniaków. Oczywiście po kielecku. [cool ] Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach