Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Sytuacja bez wyjścia.

Polecane posty

Gość gość

Musze napisać bo sama nie ogarnę... Albo dostane tu pożądna z... ke albo przynajmniej coś mnie wkoncu oswieci... Uprzedzam tylko, że będzie długo i zawile. Inaczej nie oddam całego tematu... Jesteśmy małżeństwem od około 7lat. Mamy cztetoletnie dziecko. I nic poza tym... Nie, sorry. Mamy długi. Ale do rzeczy. Od kilku lat borykamy się z długami. Zaczęło się jakoś po narodzinach syna, kiedy to brakowało na jedzenie, wypadło kilka wydatków a my nie mieliśmy oszczędności... Tu się pożyczyło, tam oddało.. Potem potrzebna była większa gotówka na leczenie syna. Wszystko się udało ale długi się nawarstwialy... Nie będę tu pisać ci, na co, po co... Kto kiedyś wpadł w spirale długów to wie na czym to polega. Teraz od miesiąca mąż jest w Uk. Pracuje dla agencji. Zarabia okolo 350 funtow na tydzień. Z tego opłaca sobie pokój i Dojazdy do pracy (90f)na tydzień. Ja tutaj mam wynajem mieszkania - 500 -opłaty (prad, butla i opal) - 500(stare budownictwo, palimy sami w piecu) -opłaty typu telefon, internet, obiady w przedszkolu (200) -i teraz uwaga :długi czyli ponad 2 tys co miesiąc -pozatym mąż zapizyczyl się u brata na poczet wyjazdu.. I teraz stoję przed wyborem : życie na dwa domy, on tam ja tu. On płaci lokum, ja płacę lokum. On je tam, ja jem tu. Ja Nie pracuje, syn chodzi do przedszkola ale bardzo choruje. W sumie od września był dwa tygodnie. Nie mam pomocy od rodziców ani tesciow żadnej. Ani finansowej, ani mieszkaniowej ani opieki nad dzieckiem. Ze wszystkim musze radzić sobie sama. Na częste widywanie się mnie i męża nie ma szans. Za duże koszta. I teraz nie wiem co robić... Splacac długi stamtąd i być wszyscy razem czy jednak żyć tak jak do tej pory i moze za sto lat posplacam te kredyty i inne syfy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak mąż pracuje za granicą to niech złoży papiery o rodzinne za granicą a zrezygnuj tu. Mojej koleżanki mąż pracuje w Niemczech a ona mieszka w Polsce. On złożył tam papiery o rodzinne i na jedno dziecko bierze ok 200 euro. Dzieci mają troje. Można zobaczyć gdzie lepiej opłaci się brać rodzinne. Tam ma ponad 2 tys. A tu by miała 300 zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja 28 on 35. Chlid Benefit jedt w Uk ale to okolo 80f. Tu nie bierzemy i nigdy nie braliśmy bo nam nie przysugiwal :(.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z reszta, nie chodzi mi tu o zasiłki za granicą. Jak tam pojadę to będę chciała jak najszybciej znaleźć pracę. O ile pozwoli mi na to syn, jego choroby i praca męża... Tylko sęk w tym ze juz sama nie wiem co robić. Ryzykować i jechać tam czy dalej tracić pieniądze i utrzymywać dwa mieszkania i dwa tzw gary...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jedz tam. Zdecydowanie. Nie wiem czemu się jeszcze zastanawiasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo się boje... Początki w Uk są ciężkie. Ja języka nie znam. Minie czas kiedy się nauczę. Boje się ze wylądujemy pod mostem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nauczysz się szybko podstaw. Tylko trzeba chcieć. Tak jesteście osobno, przecież nie ma sensu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×