Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Mój narzeczony mnie popchnął

Polecane posty

Gość gość

Zawsze układało nam sie świetnie. Wczoraj sie troche posprzeczaliśmy i chciałam porozmawiać na ten temat bo jestem z tych osób które uważają ze w związku trzeba problemy rozwiązywać na bieżąco. Mój narzeczony powiedzial mi nie fajna rzecz ze się dusi i potrzebuje odpocząć czasami ode mnie, zezłościłam sie i uderzyłam go w klatę ale tak jak kobieta z otwartej reki. Chciałam porozmawiać o tym co jest nie tak a on 2 razy z calej sily mnie odepchnął. Po 2 min bylo mu wstyd i stwierdził ze tamto co mówi to w sumie nie prawda ze się dusi. Poniosly go emocje i tak powiedzial. Zawsze cos mowi i nie przemysli a mi jest przykro. Nigdy nie sądziłam ze mnie popchnie i ze będzie tak krzyczal. Nie wiem co robic. Ja lubię rozmawiać o problemach a on od nich ucieka albo specjalnie roi jakas aferę zeby nie trzeba bylo rozmawiać. Czemu to zauwazylam dopiero teraz. Tak mi znim bylo cudownie. Do wczoraj...boje sie takich mezczyzn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Taa, Ty miałaś prawo się zdenerwowac i uderzać, a on pokrzyczal i odepchnal i tragedia? Panuj nad emocjami, to i on będzie panował. Wyskakiwac z łapami a potem mieć pretensje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo nudzisz jak stara baba cbop sie zjerzyl ,powoli zid uczysz. Pogadac mozna ale bez przynudzania i nie truje sie o jednym i tym samym w kolko,nikt niewytrzyma;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ciebie niejerzy jak ktos przynudza jak ten 92(dlaczego niemam baby ejm) mozna mu tuc do ba ze gupek a on za 5 minut zapyta zas"czemu ja niemam dziewczyny":-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
następna desperatka polująca na feceta który będzie ją utrzymywał i będzie jej własnością, pewnie dzieciaka zaraz byś chciała.Chłopak szczerze powiedział,że dusi go ten związek a ta rzuca się z łapami. ja piertole :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po pierwsze pracuje i nie trzeba mnie utrzymywać. Po drugie nie chce narazie dziecka a to on strasznie chce az mnie to meczy i często przez to sa spięcia. On obsesyjnie chce dziecko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jeżeli uzyłaś określenia "obsesyjnie" to już powinnaś poczekać na ślub a co dopiero na dziecko. Powoli jeszcze obserwuj wasz związek bo facet używa serialowych zachowań niczym z jakiegoś melodramatu, dla mnie to głupek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Byly zaręczyny. Ma być ślub za rok. Ja chce poczekać. On ma 32 lata i juz czuje potrzebę miec dziecko. Niby na codzien jest świetnie. A czasami zachowuje sie jak dziecko. Bardzo go kocham. Byłam z facetem który bil nie chce takiego. Niby mówi ze wie ze zrobil zle i jest mu wstyd bo widział w moich oczach ze się go boje. Stwierdził ze zacznie ze mną rozmawiać i mam racje ze wspólnie rozwiązuje się problemy a nie od nich ucieka. Nie jest sam juz i powinien byc inny...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I nie jest tak ze nie umiem odpuścić. Chce isc na motor to idzie. Chce grać w głupie gry to gra i staram sie nie komentować ale później oczekuje poważnego faceta który umie stawic czola problemom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×