Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Zaczepił mnie chłopak iii..

Polecane posty

Gość gość

Jeszcze czegoś takiego nie mialam. Jakiś czas temu, w sierpniu szłam do pracy. Poprzedniego dnia pracowałam 12h w upale, po pracy wzięłam lodowaty prysznic i na imprezę. Spałam 3h.Wymiotowalam, wygladalam jak trup. Wstałam na ostatni moment, wręcz wybieglam z domu,spieszylam się a nogi odmawialy posłuszeństwa. Włosy lekko mokre,zero makijażu,byle jak ubrana,myślę sobie-świetnie, w takim stanie to jeszcze nikt mnie nie widział. Ale zaraz,zaraz,to moze pomysla,ze jestem chora i mnie odesla do domu?idealnie-oswiecilo mnie- tym bardziej ze z własnej woli nie moglam zostać w domu ,grozilo mi wypowiedzenie umowy . Mysle wiec co tu zrobic i jak sie nie spóźnić. Cholera, za 5 ósma! Biegiem! Nogi zdretwialy,myślę super,teraz to już mnie na pewno wywala, żadna wymówki nie pomogą. Czołgam sie. Nagle czuje dotyk. Myślę -wydawało mi się. Idę dalej. Znowu czuję, ktoś mnie dotyka za dłoń.Mysle sobie - a raczej probuje myslec w takim stanie :D- może to jakiś znajomy. Odwracam się. Co widze? Mlody chlopak, skrepowany, lekko się uśmiecha. Uuu a jaki przystojny ,mmm,mrr heh:D Obczajam błyskawicznie od stóp do głów, minę pewnie mialam śmieszna,no nie kojarzyłam gościa za nic w świecie. pytam tepo-znamy się? On nic. Znowu pytam. Cisza. Spojrzałam wzrokiem psychopata i już mialam iść. . .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I co dalej? Ile masz lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Drzacym glosem przedstawił się, widać, ze stracił pewnośc siebie a ja nawet nie miałam siły go podbudowywac czy nawet śmiać się się w duchu. Tak wiem wredna jestem :D Mówił całkiem sensownie, a głos i spojrzenie miał takie ciepłe,kojace. Mowil, ja mimowolnie usmiechalam sie. Nabrał pewności siebie,wyluzowal,choć policzki nadal miał bordowe.Widziałam, ze ludzie nam się przyglądali i usmiechali. Poczulam sie jak w niebie haha ;) I dopiero,kiedy ponownie sie speszyl, zaczął mi zadawać pytania, zdalam sobie sprawe ze gapilam sie na niego jak ciele :D fakt , zrobil wrazenie ale tez chyba moje zamulenie zrobiło swoje. Zdalam sobie z tego sprawę, a w dodatku w głowie pojawiła sie myśl "ktora jest,u licha?" Spojrzałam na zegarek i myślę oo k*****, za 2,wylece! Odpowiedziałam mu, następnie powiedziałam, ze muszę isc-w głowie mialam wizję wreczanego wypowiedzenia, na co nie mogłam sobie pozwolic. Pewnie to zabrzmiało jakbym go splawila ale już nie myślałam. Nie zapytałam go o jakiś kontakt,on też nie. Spojrzał takim zawiedzionym wzrokiem, pozegnal sie. Stal i patrzyl jeszcze przez chwile. Wbieglam do pracy, oszolomiona,z wypiekami na twarzy. Szef do mnie,ze nie najlepiej wyglądam. Puścił mnie do domu. Wracałam ta sama droga, zaczepił mnie pod pracą więc zerkalam, czy może gdzieś się kręci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miałam tak spowolniony zapłon, ze masakra. Szłam wooolno,potem jeszcze cofnelam się. No i nic. Nie ma mojego rycerza !:( Zawiedziona wróciłam do domu. Z wrażenia Nie mogłam spać, dolegliwości minęły jak ręka odjal. Przez kolejne dni uważnie sledzilam wzrokiem wszystkich mijanych chlopakow I nic. Myślałam o nim jeszcze długo. Często zaczepiaja mnie różni mężczyźni,przystojniacy jak i przeciętni ale wyróżniający się czymś. Ciekawie :D jednak nikt nie zrobil takiego wrażenia. Cały sierpień myślałam o nim i chciałam go szukać w necie,ale ze mieszkam w Londynie to wiadomo,mógł to być turysta (pracuje w centrum) szukaj czlowieku wiatru w polu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dałam sobie spokój. Czasami przesladowala mnie myśl, żeby szukać. Ale logika się włączała za kazdym razem. Ostatnio koleżanka napisała do mnie, żebym reaktywowala fb bo chce mi coś wysłać a na gg nie może tego zrobić, siła wyższa. Reaktywowalam.Potem mialam zamknąć ale jakoś zapomniałam. I nastepnego dnia widze wiadomość w skrzynce "inne" . Widze naglowek. Serce zabilo szybciej. Otwieram cala wiadomosc, łapka mi się trzęsie. I patrzę w tresci"Cześć,czy pracujesz w X? Szukam dziewczyny,pomożesz mi ja odnaleźć? Wyglądała tak i tak, była w tym miejscu tego dnia , to ważne , proszę odpisz" wypisz wymaluj szczegóły z tamtego dnia. Myślę sobie ,może jednak nie o mnie chodzi, weszłam na profil.. patrzę a tam jego zdjęcia!!! Jest znana osoba ale ma normalny fb. Wiec znalazlabym go gdybym sie troche zaangazowala. Skad moglam wiedziec. Z drugiej strony Miałam tak silne przeczucie,wręcz jakby ktoś do mnie mówił "szukaj" . Zaczęliśmy pisać. Ucieszył się bardzo ze to ja i z wzajemnością. Nie mogę uwierzyć ;) za tydzień się widzimy. Jestem nim nieziemsko obdarowana, a historia romantycznie sie zapowiada :) myślałam, ze nigdy się nie zakocham

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
*oczarowana Pisze z tela ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nikt cie nie rozumie, po co ten teatrzyk? Dla kogo? Idź spać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak nikt mnie nie rozumie? A co same marsjanki tutaj?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No tak bo Ty tak nigdy nie miałaś i pewnie nie będziesz miała :) zazdrość jest naturalna u niedowartosciowanych ale odrobina inteligencji każe tego nie pokazywać a najlepiej "rozpuscic"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
21:13 Mylisz sie ale nue mam potrzeby tutaj o tym pisac. Lepiej zaloz bloga lub pisz pamiętnik.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×