Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Instynkt macierzyński, raz dołuje, raz daje siłę do życia.

Polecane posty

Gość gość

Nie staram się jeszcze o dziecko, chciałbym zacząć w kwietniu/maju. Trwa to już 4 miesiące, nie wyobrażam sobie czekania jeszcze pół roku. Postawiłam że jeszcze czekam, chce jeszcze trochę odłożyć, dobrze się odżywiać, zadbać o sylwetkę, zbadać się, wyleczyć zęby. Chce żeby moje dziecko miało jak najlepiej pod moim sercem. Dziecka jeszcze nie ma, a ja ciągle łapię się na tym, że wszystko co robię to z myślą o nim, nie piję alkoholu nawet kapki w uroczystości. Zanim coś kupię dla siebie zastanawiam się sto razy czy może lepiej pieniądze zostawię dla dziecka. Myśl że czekam na niego tutaj pozwala mi rano wstawać do pracy, robić coś. W kalendarzu odliczam dni. Wiem już mniej więcej kiedy będą moje dni płodne w kwietniu/maju. Ale czasami ta myśl nie daje mi żyć. Wczoraj przepłakałam całą noc, ciągle myślałam o tym dziecku, kiedy będę mogła się do niego przytulić... Nie wiem jak sobie radzić w takich momentach. Wiem, że rozsądniej będzie jak jeszcze poczekam, wolę mieć jakieś zabezpieczenie na koncie i tak dalej. Bo nie mam pewności czy będę mogła pracować w ciąży, a studiuje zaocznie i na to też potrzebuję pieniędzy. Miała któraś z was podobnie? Jak sobie radziłyście?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miałam podobnie, tylko ty na razie chociaż 4 miesiące wytrzymałaś i może wytrzymasz jeszcze pół roku. A ja.. szkoda gadać. Też planowałam odłożyć, zadbać o dietę bo nigdy nie jadłam zdrowo, ani nie uprawiałam żadnego sportu. Mam 30 lat, więc nie jestem już taka młoda. Czekałam miesiąc, z dietą czasem mi się udawało. Postawiłam, że nie dam rady dłużej czekać. Teraz mam 2 letnią córeczkę. Jestem szczęśliwa ale miałam momenty że załowałam że nie czekałam. Miałam akurat problemy w pracy i z mężem. Bałam sie mu powiedziec, ale się ucieszył i jest wszytsko dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A u mnie było tak. Moj facet nie lubi dzieci nie chciał ich mieć , typowy karierowicz. A ja postawiłam na swoim celowo odłożyłam tabletki. Dziecko mam roczne. Z facetem juz nie jestem bo wogóle nie pokochał dziecka. Od samego początku sie nie angażował nie hyl ze mna ani razu u lekarza ani na zakupach. Ja tym dzieckiem żyłam i zyje nadal, jestem bardzo szczęśliwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×