Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

wezwanie do komornika sądowego

Polecane posty

Gość gość

dzisiaj otrzymałem:) Mandat MPK:) Otrzymałem go jadąc na poprzednie wezwanie do komornika:) nie miałem na bilet ale musiałem jechac pod groźbą aresztu:) teraz pewnie dotane kolejny mandat a za jakiś czas kolejne wezwanie do komornika, na które z powodu "zajęcia" równiez nie będę miał za co dojechać i otrzymam kolejny mandat:) niektózy to sie ustawili w zyciu. wystarczy, że wyślą co jakiś czas wezwanie z pieczątką urzędową i juz maja na życie, dom albo dwa, samochod albo trzy i wakacje albo ferie dla dzieci, któym opłacam czesne:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w końcu jak mnie już wydoja to mnie przekażą do ZK na któego utrzymanie łożą podatnicy bo przecież służba więzienna też musi z czegoś żyć. już nie mówiąc o sędziach prokuratorach i adwokatach. boje sie tam jechać bo mnie nerwa szarpie. nie daj boże pan komornik będzie chamski albo bedzie mnie trakrował protekcjonalnie tudzie prawił morały to moge nie wytrzymać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czekam zyjąc nadzieja, ze nie wezwą mnie do WKU, zusu albo innego przybytku pożyteczności publicznej:) np do US, do ktróego też musze jechać MPK. co ja bym bez nich wszytkich zrobił? chyba bym nic nie robił bo bym kooorfa nie musiał:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
polowałbym se na zające, dziki, zbudował szałas i obrzucił go błotem. zbierałbym grzybki i znaczył teren. zamiast tego musze jeździć po komornikach asesorach asystentach asesorów i pucybutach asystetntów. a jak nie po nich do roboty żeby mieli mi skąd kase zapiertolić. czy ja im koorfa coś zawdzięczam że im musze bulic? ja nie musze koorfa niegdzie jeździc a szczerze mówiąc mieża mnie ci ludzie i ich nie lubie. i nie potrzebuje do niczego. pewnie w pzeciwieństwie do nich. oni mnie bardzo potrzebują. nie mogą beze mnie zyc. to chyba miłość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie dość, że wybudowali "komunikacje publiczna", któa nikomu nie byłaby potrzebna gdyby nie musieli do nich jeździć na arcywazne spotkania urzedowe, za publiczne pieniądze to teraz jeszcze trre ba płacić za bilety aby na nie dojechać. a jak nie zapłacisz to znowu cie wezwą. ponad to mpk niebawem formalnie sprywatyzują bo nieformalnie już jest prywatne. może by sie pan kmornik zajał odzyskaniem skradzionego mi w ten sposób mienia? nie? czemu? bo to rodzina? aaa no taaa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pisze o tym tutaj bo wolałbym mu nie mówić tego wprost.szybko sie nakręcam. jak pewien kapral malarz. mógłbym go opluć w trakcie przemówienia a na koniec spalic reic hstag...tzn s ąd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
komornika można łatwo zabić uderzając młotkiem w głowę, wchodzisz do jego kancelarii z młotkiem i prosisz o rozmowę na osobności, wtedy sekretarka wychodzi a ty wyciągasz młotek i uderzasz go w głowę aż przestanie oddychać, wtedy mówisz do widzenia, zamykasz drzwi i zawiadamiasz sekretarkę, że komornik źle się poczuł. Cały sekret tkwi w sposobie uderzania i odpowiedniej preparacji młotka. Młotek jest najskuteczniejszym narzędziem egzekucji długu od komornika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
:D co mi to da. zatłuke jednego to sie wykluje pięciu następnych. a ja cieślą nie jestem:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zreszt a to trzeba mieć specjalny młotek zgodny z normami w dodatku wykupić koncesje na jego uzywanie i pozwolenie na odstrzał komorników w okresie ochronnym:( to by mnie wiecej kosztowało niż koszty komornicze czyli wyposażenie gabinentu, służbowy samochód i seksowna sekretaka, któa też musi sie jakoś ubrać przecież...w końcu to nie burdel...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ciekawe czy jakby przyjechał zając mi "skrytki" w mieszkaniu na gape to mandat też byłby wliczany w koszty? koszty to dosyć szerokie pojęcie. teoretycznie może wynająć prywatną armie w obawie przed moją niepoczytalnością i wliczyc to w koszty. na upartego to mógłby mi udowodnić, ze deficyt budżetowy został spowodowany moją jazdą na gape. wystarczy pomnożyć ile nie odporwoadził do budżetu z powodu nie zapłacenia przeze mnie śrenich kosztów komorniczych na łebka wyliczanych przez GUS i potrącanych przy wypłacie. czuje sie źle ze świadomościa, że doprowadziłem do ruiny naród polski:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
troc he sie boje. naliczyłem ich dziewieciu koło stempelka. jak wszyscy przyjadą na gape zając mój majątek to zostane bankrutem (chociaż majątek mam oczywiście nie mały):D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wiem po co mi sie przedstawiają aż w dziewiec osób? może są po prostu dobrze wychowani? bo przecież dla mocy pisma urzędowego ma to chyba niewielkie znaczenie? siedmiu asesorów i dwóch aplikantów. brzmi jak skład plutonu piechoty obsługującej ckm. chyba zaczne sie okopywać bo wygląda jak defilada przed atakiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
aplikanci chyba aplikują serie a asesorzy donoszą amunicje. sam nie wiem. chyba, ze to nie o ckm chodzi. może to pluton zwiadowczy z bronią białą? siedmiu łuczników i dwóch cięzkoznrojnych albo może jeden rycerz z giermkiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i skąd wiedzą, że mam skrytki w mieszkaniu?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i co ja tera zrobie z tymi sztabkami złota i wiadrami brylantów?:( chcesz toche?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×