Gość gość Napisano Październik 27, 2015 Witam. Mam taki problem dotyczący wspólnej klatki schodowej. Mieszkamy w 4 piętrowym bloku. Kiedyś była firma sprzątająca, która zajmowała się sprzątaniem klatek, opłata była doliczana do czynszu, później były jakieś zmiany i mieliśmy panią, która sprzątała klatki a lokatorzy składali się po kilka zł miesięcznie. Jednak ludzie nie chcieli się składać i postanowili że każdy będzie sam sprzątał klatkę, mając dyżury. Ja mieszkam w klatce, gdzie są po 2 mieszkania na piętrze i każdy ma ten swój kawałek sprzątać. Dyżur jest na 2 tygodnie, że raz w tygodniu przeważnie pod koniec zamiata się i mopem zmyje i jest spokój. Niedawno wprowadzili się nowi sąsiedzi jakiś rok temu. I oni nie sprzątają wcale :( tylko brudzą, mają dzieci wiec nie raz schody są w lodach chrupkach błocie itp, latem smród z butów bo zostawiają je na klatce. Jest mi wstyd bo ludzie już nie raz zwracali uwagę że na naszym piętrze jest okropny syf. nie wiem co robic, bo rozmawiałam z nowymi sąsiadami niby wiedzą że mają dyzur ale mają to w d***e i nie wychodza sprzatac wcale. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach