Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

nie odzywam sie pare dni, on zerwał, tez macie taki cel??

Polecane posty

Gość gość

po 4 latach wspolnego mieszkania facet ze mna zerwal twierdzac ze sie wypalilo,ze nie wie co czuje itp itd. wyprowadzil sie, po rozstaniu mielismy pare spotkan, ja czesto pisalam i dzwonilam. ostatnio zadzwonilam pare dni temu i nie odebral, nie oddzwonil. powiedzialam sobie: dosc. slyszalam ze dobry jest brak kontaktu, ze jak zobaczy ze sie nie odzywam to go ruszy i moze chciec o mnie zabiegac. kocham go bardzo, pogubilismy sie, problemy rodzinne, moje wieczne pretensje. tak wiec kto się przyłacza? chce byc silna, chce byc niezalezna, chce zaczac zyc swoim zyciem- od rozstania minal miesiac. slyszalam pare historii wsrod znajomych, gdzie faktycznie, czesto po paru tygodniach/miesiacach sie zeszli i są do teraz razem. jesli dwoje ludzi sie naprawde kocha to wroca do siebie... ale teraz wiem ze narzucaniem sie i pokazywaniem setny raz ze mi zalezy nic nie osiagne. dlatego tez jesli sam napisze jakims cudem albo zadzwoni- to odpisze/oddzwonie za godzine czy 2, nie od razu, niech mu da to do myslenia. ciekawe co z tego wyniknie i kiedy sie odezwie... kiedy zrozumie ze dalej kocha, ze teskni..kiedy faceci doceniają jak stracą, po jakim czasie-jak myslicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaddddeerr
Różnie to bywa :( doceniają jak sami straca albo dostana kopniaka :( ja mam taka sama sytuacje jak ty tylko 7 lat razem pierwsza milosc nasza :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zawsze mnie rozczula podejście typu "przeze mnie zerwaliśmy ale to on ma zabiegać" :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ader- a napisz ile czasu temu sie rozstaliscie, czy on sie kontaktowal przez ten czas albo Ty? napisz szczegoly

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jestem autorka postu
Do mnie po rozstaniu pisal codziennie w końcu tydzień mu nie odpisywałam... No i milczy teraz :((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aderrru
U mnie skomplikowane to. 7 lat razem wpatrzeni w siebie pierwsza milosc. W wakacje pierwsze problemy spadly na niego.. Nie mogl pracy znalez zalamal się i mnie odtracil... W końcu znalazl prace ale uczucia do mnie nie wrocily .. No i pisal tak jak wyżej pisałam.. 1 miesiąc rozstanie a 2 tygodnie bez kontaktu :( wciąż w to nie wierze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja nie urywałam kontaktu, ale też nie zależało mi na tym by z nim być. Jakoś tak dziwnie wyszło, że jest moim mężem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aderrrrru
Znaczy on uważa ze cos w nim peklo... Ze nie potrafi na dzień dzisiejszy wrócić ze potrzebuje czasu... Moze uczucia wrócą ale mam nie czekać .. :(( odkąd miał ta depresje to czlowiek nie poznania moze jeszcze wróci..czekam :(( bardzo kocham

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aderrr
Gość coś więcej powiesz? Ja urwalam na tydzień i chyba zle zrobiłam bo juz nie odpisał albo sie odgrywa :((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czesc tu autorka.. to powiem Ci ze u mnie troche podobnie z tymi problemami bo finansowe tez zaczal miec, zamknal sie w sobie... w koncu powiedzial ze sie wypalilo i ze 50% wrocimy a 50% nie, ze mam sie na nic nie nastawiac, zyc dalej jak gdyby nic bo on mi niczego nie obiecuje..i milczy caly czas ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość z Krakowa
A znacie takie pojęcie jak honor?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tu autorka.znamy, dlatego nie chce sie do niego teraz odzywac, chce dac mu czas.. tylko ile tego czasu... nasz wspolny znajomy powiedzial ze powiedzial mu ze troche za mna teskni, to czemu sie do mnie nie odzywa, nie chce wrocic? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość z Krakowa
Nie masz honoru bo czekasz jak pies na faceta który cię kopnął w d**e

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też jestem w podobnej sytuacji. Szczerze to Moim zdaniem nasi byli pewnie czekają na to byśmy My do Nich pierwsze napisały i byśmy się o Nich starały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tu autorka gosc z Krakowa- sory, ale co innego gdyby z powodu zdrady czy jeszcze gorszego nastapilo to rozstanie, to wtedy bym faktycznie nie miala honoru. ale jesli wiem ze mial problemy a ja jeszcze nie bylam dla niego wyrozumiala to sory ;/ ale jak jest prawdziwa milosc to o nią sie walczy :/ hmmm gosc- myslisz ze oni czekają az my sie odezwiemy? to troche dziwne bo wychodze z zalozenia ze skoro to oni zerwali to oni powinni sie starac i o nas walczyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no i jesli faktycznie by tak bylo to by odebral wtedy ode mnie telefon albo chociaz oddzwonil..a sie nie odzywa. myslicie ze tym brakiem kontaktu cos wskoramy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość z Krakowa
Coś słabo z logika u was. Skoro zerwali to znaczy,że nie chcą z wami być.proste. Jakim cudem wg was zerwali żeby walczyć o was? Tylko baba może mieć takie "rozumowanie "

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak, zerwali bo nie chcieli byc z nami. ale czasem bywa tak ze po jakims czasie od rozstania ludzie dochodzą do wniosku ze zrobili zle, ze zalują i zaczynają sie starac na nowo. bylam swiadkiem paru takich sytuacji wiec nie wciskaj mi kitu ze rzucil i nie chce wrocic, tymbardziej ze mowil kumplowi ze tęskni za mną. pytalam tylko co mogę zrobic, czy moze jak mu dam ten czas na przemyslenie to cos z tego wyniknie, bo teoretycznie to nie bylo calkowite rozstanie tylko przerwa na zastanowienie sie co dalej bo sie pogubil w tym wszystkim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przerwa na zastanowienie sie co dalej bo sie pogubil w tym wszystkim x ręce opadają :) typowa wymówka i typowe tłumaczenie naiwnej dziewczynki, jak chcesz to marnuj dalej czas, jemu w to graj, dopóki nie znajdzie nowej wykorzysta sobie czas byłej bo ona taka chętna :D nie wiem tylko po co ten temat skoro wszystko wiesz lepiej i negujesz każda odpowiedź nie po Twojej myśli, żenujące

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość z Krakowa
Hahahah, dobre :-D ale spokojnie, wrócą jak im z inną nie wyjdzie. Ale przecież to w niczym nie przeszkadza, pogubily się misiaczki biedne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aderrrrrr
Autorko ja mam tak samo jak ty .. Identycznie. Nie przejmuj sie tu wypowiedziami. Moj miał silne załamanie wszystkich odrzucił i mnie tez... I tez 50 % ze wróci ale mam nie czekać :( tez go dobilam awantura... Marze o spotkaniu i rozmowie eh tak cierpie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Beavis and Butthead
"ale to nie jest wyscig, kto wiecej zje. dlaczego?" bueehehe smutne sprawy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Drogie panie jestem kobieta i powiem wam ,że jak ktoś zrywa to nie będzie walczył to proste, nie po to się zrywa żeby później walczyć. Mężczyzna walczy o kobietę jak czuje ,że ja traci , gdy to ona jest bliska zakończeniu tego zwiazku a nie on. Taki schemat działa też i w druga stronę, właśnie jesteście po drugiej stronie ,wy walczycie bo zostałyście porzucone ale gdybyście same porzuciły nie miałybyście ochoty na walkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aderruru
Brednie piszesz. Dużo facetów zaluje decyzji i potem walczą poczytaj sobie ile było takich przypadków nawet po latach. Po drugie z nami nikt nie zerwał ja nie usłyszałam słowa koniec z nami...tylko daj mi czas on miał depresję więc wciąż żyje nadzieja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jasne :D daj mu czas az sobie znajdzie inna ,a na razie jeszcze sie toba pobawi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla mnie taki facio jest skreslony , urywam kontakt i powrotu niema , nawet gdybym juz na zawsze miala byc sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On nie jest z tego typu facetem co leci zaliczać... Wiem o tym. I nie musze ci niczego udawadniać. Facet miał załamanie nerwowe zmienił się... Czy nie zasługuje na szanse skoro się pogubił w życiu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tu autorka. ciezko mi :( tak bym chciala sie odezwac..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja pierdziele jakie desperatki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no to sie odezwj jak ci nie wystarczylo ,ze kopnal cie w d**e , niech cie jeszcze pare razy kopnie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×