Gość gość Napisano Październik 28, 2015 Jak w temacie. Szlag mnie już trafia. Nie mieszkamy razem, ale ilekroć jest w odwiedzinach brudzi niemiłosiernie, po jej wyjeździe mieszkanie jest do sprzątania generalnego, mam wrażenie że paprochy zmiata w kąt, bo tam jest ich najwięcej gdy wyjeżdza, gdy mieszkam sama nie ma takiej sytuacji. Jest patałachowata, a to gdzieś zupa wykipi i szafki zaleje, nawet za szafkami, potem nie zdziwie się jak robactwo się zalęgnie, nastawia garnek i idzie sobie w cholerę z kuchni, nie patrzy jak coś gdzieś jej się chlapnie,rozleje, wchodzi w to, jeśli jest na podłodze no poprostu koszmar. Nie będę dorosłej babie zwracać uwagi, ale jakby nie patrzeć to mój dom i mogłaby trochę to uszanować... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach