Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Zielone miasto

On, muzyka i choroba.

Polecane posty

Gość Zielone miasto

Witajcie. Chciałabym opisać wam moją smutną historię miłosną, która jest jeszcze nie do końca roztrzygnięta. Mam dwadzieścia lat i zakochałam się w o dwa lata młodszym przyjacielu. Przyjaźnimy się ze sobą już trzy lata i nie mamy przed sobą tajemnic. Jednak stereotyp"przyjaźń damsko-męska nie istnieje" w naszym przypadku się sprawdza. On jest kochany i dobry. Żaden inny chłopak nie jest tak miły i pomocny jak on. Zawsze pomagał mi w potrzebie i moglam liczyć tylko na niego,gdy moje głupiutkie przyjaciółeczki nawet nie zadzwoniły. Zawsze wolałam przyjaźnić się z chłopakami. Niestety jestem w nim nieszczęśliwie zakochana od roku. Nawet teraz,gdy się rozchorował,byłam przy nim dwa miesiące i wspierałam go po dziś dzień. Czuje się już coraz lepiej, ale on jest zakochany w kimś innym. Dziś rozmawialiśmy przez telefon i dał mi bardzo szczegółową sugestię, że wie, że jestem w nim zakochana. Wiedział to od dawna...a ja nie miałam o niczym pojęcia. Pozwalal mi się przytulać i siedzieć przy nim...nic nie rozumiem. On kocha kogoś innego,a nie odtrąca mnie. Czy jest szansa na związek? Nie wiem. Wszyscy mówią mi, że znajdę jeszcze kogoś, że mam go zostawić,bo chory i w ogóle. Ale ja nie chcę nikogo innego. Chcę być przy nim na dobre i złe. Cały czas myślę o nim, gdy idę spać. Leży w szpitalu,czasami pozwalają mu wyjść i możemy się zobaczyć,codziennie rozmawiamy przez telefon,a on rani mnie opowiadając o swojej miłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćszarik
etatowe popierduszki...w lancuchu pokarmowym...szprotka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×