Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Wiewióra22

Problem z żonatym mężczyzną

Polecane posty

Mam ogromny problem, poznałam mężczyznę, bez którego obecnie nie jestem w stanie wyobrazić sobie życia. Jakiś czas temu dowiedziałam się zupełnie przypadkowo, że jest on żonaty, nie rozmawiałam z nim na ten temat, na razie ignoruję to i nie dopuszczam tej myśli do siebie. Znamy się już 1,5 roku, spotykamy się, głównie u mnie, sam nigdy nie zaproponował, żeby zmienić miejsce spotkania. Przebywając z nim czuję się chyba najszczęśliwsza osobą na świecie, ale teraz jak pomyśle o tym, że on jest i mężem i ojcem to mnie to przeraża, czuję się tak samolubnie chcąc się ciągle z nim widywać. On jest taki inteligentny, w ogóle jestem pod ogromnym wrażeniem jego osoby, nigdy nie spotkałam nikogo tak wyjątkowego... Dodam jeszcze, że pomiędzy nami jest spora różnica wieku, ja mam 22 lata, a on 36. Co ja mam robić w tej sytuacji ? Próbowałam już kiedyś bez słowa, ale nie dam rady... bardzo cierpię. Nie mogę z nikim porozmawiać na ten temat, dlatego dodaję post na forum, może ktoś obiektywnie mi pomoże. Proszę dziewczyny !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szczerze?? Daj sobie z nim spokój. Nic z tego nie będzie, nie zostawi dla Ciebie żony, ty się zakochasz o ike już tego nie zrobilas i będziesz cierpieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co z toba nie tak, że nie stać cie na wolnego faceta? Nie zostawi dla ciebie żony i dziecka. Odradzania:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Daj mi do niego kontakt. Jako rówieśnica wytlumaczę mu. Nawet ręcznie. :-D:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To nie jest tak, że mnie nie stać na normalnego, wolnego mężczyznę, bo umawiałam się i z takimi.. ale po prostu ten mnie urzekł osobowością, poza tym jak go poznałam nie wiedziałam, że jest żonaty, nie pytałam. A tłumaczyć mu ? Nie wiem co ? Chyba mi potrzeba bardziej wytłumaczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niezły kawał ()uja, dyma sobie młodszą, a zona siedzi w domu z dzieckiem. że taż ziemia nosi takich gnojów i się przed nimi nie rozstąpi :( dziecko drogie, jesteś dla niego tylko zabawką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Uwiódł Cię stary cap
Ty się czujesz samolubnie? To on jest samolubem, stary dziadyga wstrętny, zabiera Ci czas , który mogłabyś poświęcić komuś innemu , uczciwemu i tworzyć z nim szczęśliwy związek. Pomyśl czy chciałabyś spędzić całe życie u boku takiej męskiej zakłamanej kurfy? Jakby z Tobą był, to potem kolejne gófniary też oszukiwałby, że jest wolny i zabierał im szansę na poznanie porządnego, dobrze wychowanego rówieśnika. Stare capisko z niego i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On nie jest nic wart ale nie dlatego, ze ma zone i ja zdradza bo niestety w tych czasach to jest dosc czeste i wina czesto lezy po obu stronach. Jest lajdakiem bo Cie oszukuje udaje wolnego. Ja mam taki charakter , ze od razu doprowadzilabym do konfrontacji. Chcialabym znac prawde od razu nawet najgorsza. Nie lubie byc oszukiwana. Tobie radze zapytaj go wprost. Przeciez nie masz juz nic do stracenia w takiej sytuacji w jakoej to on Cie postawil.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla mnie łaski goniace za źonatymi i lykajace sciemy żonatych to szmaty i kurfy. Nie stać cie na wolnego rówieśnika? Swędzi du..pppa i gonisz za żonatym? Wyruch/a/ cie na wszystkie sposoby i wróci do żony., a ty zostanies sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiewióra22 dziś Na początek to jestem facetem :-) Obiektywnie to wygląda tak, że albo on nie żyje z żoną i jest mu z Tobą dobrze, jednak nie chce nic zmieniać. Powodów może być milion. Albo traktuje Cię jako rozrywkę w co osobiście wątpię. Ja jestem w sytuacji takiej, że z pewnych powodów nie mogę się rozwieść jednak chcę żyć w miarę normalnie i spotykam się z inną kobietą tylko, że ona zna sytuację ponieważ to była pierwsza rzecz o jakiej powiedziałem. Podstawą to jasność sytuacji.. Pozdrawiam i powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie przesadzajcie, że stare capisko. Bo sama mam tyle lat i w głowie mi się nie mieści jak można zadawać się z żonatym? Gdzie kobieca godność, honor? Pomyśl, czuje tamta kobieta? A jak się dowie? Moze czujesz się lepiej , że jesteś od niej młodszą? Gdybym to na mnie trafiło nie mialabys już zębów ani włosów. To za łapanie rozporkow żonatych :-P Gość to frajer=Wyrwał cie na seks. I nie Pisz, że jest inteligentny :-D bo mdli mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Znalazł sobie naiwniaczke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Uwiódł Cię stary cap
Jasne, ogólnie to jest młody wiek, ale jak 36 latek mający rodzinę wyrywa gófniarę, oszukuje, że jest wolny, to jest starym tępym capem. Powinien dać dziewczynie spokój , by poznała sobie rówieśnika a nie marnowała czas na dziadygę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Już powtarzałam kilkakrotnie, poznając się nie wiedziałam, że jest żonaty, więc nie wyrywałam specjalnie żonatego, ani nie ciągnęłam nikogo za rozporek, niedawno dowiedziałam się przez przypadek, że ma żonę, wczesniej troszkę się domyslałam, nie mam odwagi zapytać go tak wprost.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli się z nią spotyka to wiadomo, że z żoną nic wielkiego go już nie łączy. Wiec w czym problem. Od seksu jeszcze nikt nie umarł, od przyjemnego spędzania czasu też. Mnie żona zdradziła i też mam kochankę, której nie powiedziałem. Wstydziłem się przyznać, że żona mnie zdradziła i że mnie zostawi jeśli się dowie że mam żonę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość36latka
Lubisz babrac się w kłamstwie, życie i być traktowana jako ktoś niższej kategorii? Niepokoi mnie stan twojej samooceny. To nie jest normalne. Okłamał cie, okłamuje żonę. Ale jestem ciętą na takich frajerów. Wyrwał młoda gowniare, bo kobieta po 30 stce od razu kazalaby mu spadać i jeszcze w łeb ma dała :-DJestes naiwną, że aż głowa boli. Laduje ci sciemy, że jesteś piękna, młoda, seksowna, że z żoną nic go nie łączy, że żoną go nie rozumi, że maja kredyt na mieszkanie, nie lubi tylko jedną pozycję w seksie a on lubi urozmaicony seks. Ile już było takich tematów :-) Znam życie, ty nie, stąd ta sytuacja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość36latka dziś Wszystko ok. Bo to jest 90% przypadków, jednak nie powinno się mierzyć jedną miarą wszystkich żonatych. Kobiety są tak samo obłudne jednak nie wszystkie. Prawda was wyzwoli :-) Jak wiążący się że sobą znając sytuację jest o wiele lepiej i nie ma wówczas takich problemów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Znasz życie z opowieści kafe haha. Po 30 najlepsze kochanki. I bardzo chętne, mało która ma takie dylematy jak ty. Chyba ze męża szuka. Trzeba korzystać z życia, trochę szaleństwa i adrenaliny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość36latka
Wiem, jakie są kobiety :-) Nie bronie ich bo wiem, do czego są zdolne. To jest temat rzeka i można by długo opowiadać do rana:-) Ale temat dotyczy źonatego 36 letniego kłamcy :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość36latka
Tak znam, bo pracowalam z męźatkami ,które miały romanse. Wiesz co mówiły? Bo mąż nie jest taki w seksie jak kochanek. :-P... Jeździlam kiedyś na dysco. Niektórzy żonaci nie ściągali obrączek :/ Nie mam czasu w tyg na czytanie kafe,rodzina, obowiązki, praca,to zajmuje czas. ;-)W weekend czasami usiadę coś poczytam i dopiszę. Nie=Nie mam kochanka, jeżeli chcesz mnie zapytać.:classic_cool: Owszem po 30stce seks jest najlepszy :-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet po rozwodzie
Autorko, skoro Ci nie powiedział, że jest żonaty, to albo sam się boi, albo nie chce powiedzieć, bo traktuje Cię przedmiotowo. Tak czy inaczej, nie ma między wami partnerstwa. Zbierz się na odwagę i porozmawiaj z nim. Tkwienie w tym związku bez zmian jest jak zachowanie alkoholika, który myśl o konsekwencjach wytrzeźwienia zalewa kolejną porcją alkoholu. Pytanie czego Ty chcesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zwracam się z zapytaniem, aby uzyskać obiektywną odpowiedź, częsciowo ją dostałam, a częsciowo zostałam zwyzywana od szmat i szlaufów. Nie wiedziałam, że ma żonę, nigdy nie zapytałam, bo myslałam, że to oczywiste, że jesli się ze mną spotyka to jest wolny, a teraz najgorsze jest mi go usunąć, że swojego życia, bo on mi we wszystkim pomaga, wspiera, poza tym czuję, że łączy nas cos więcej, nie tylko sam seks, jak większosc tu sugerowała. To jest osoba, do której mogę zadzwonić o 3 w nocy z kłopotem i wiem, że mi pomoże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zadzwoń nawet o 4 nad ranem. Ale nie zdziw się jak kiedyś odbierze żona.... Bozszzzzz co za idiotka.🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Opowiem Wam, moją historię, ponieważ R. wraca jak bumerang do mojego życia. Poznaliśmy się z R. w pracy (oboje już tam nie pracujemy). Siedzieliśmy obok siebie, więc dużo ze sobą rozmawialiśmy, wspólnie wychodziliśmy by zapalić, staliśmy się kumplami. Zarówno R. i ja byliśmy w związkach. Taka relacja się utrzymywała ok. 1,5 roku, czyli do momentu, kiedy rozstałam się z narzeczonym (R. pozostawał w związku). Po rozstaniu z narzeczonym R. powiedział mi, że może mnie pocieszyć !, oczywiście się nie zgodziłam, z dwóch powodów, po pierwsze On jest w związku, a po drugie to jest mój kumpel. Po jakimś czasie R. również się rozstał, wtedy zaczęliśmy się spotkać, oczywiście był również sex, namiętny, chłonęliśmy siebie. W pracy nic się nie zmieniło nadal byliśmy kumplami, nie było dwuznacznych sytuacji. Był czas, kiedy zastanawiałam się czy nie stworzyć z R. związku, niestety nie mogłam mu zaufać, po tym jak R. proponował mi sex będąc w związku.... Potem byliśmy oboje w związkach, więc kontakt był sporadyczny i jedynie był sms, o treści: "co słychać". Los chciał, że R. "wyczuł", że się rozstałam (On wtedy był już sam), napisał do mnie "co slychać", zaczęliśmy rozmawiać, spotkaliśmy się i oczywiście był sex. Potem znowu nasze drogi się rozeszły. R. się zaczął spotykać z pewną dziewczyną - obecnie jest Jego żoną - ja również się związałam. Podczas ww. związków nie mieliśmy żadnego kontaktu. Myślałam, ze już tak zostanie, a tu znowu życie się zaśmiało - spotkaliśmy się przypadkiem w jednym z klubów - R. był już po ślubie. Jedynie spojrzeliśmy na siebie, nie zamieniając ani jednego słowo. Następnego dnia R. do mnie zadzwonił, rozmawialiśmy o wszystkim, jak za dawnych czasów, wstępnie umówiliśmy się na spotkanie na mieście, na kawę, ale nie doszło do skutku. Nie wiem czy to przypadek, ale po roku, los chciał, że znowu się spotkaliśmy, w tym samym klubie !!! spotkaliśmy się na parkingu, nie zwróciłam na R. uwagi, jedynie mi mignął. Dokończyłam papierosa i wróciłam do znajomych, po powrocie sprawdziłam telefon, był sms od R. "nie poznałaś mnie". Odpisałam czy będzie szedł zapalić, szedł! spotkaliśmy po 1,5 roku, nie mogliśmy od siebie odlepić wzroku. Usłyszałam od R. chyba mi nie powiesz, że to przypadek, że znowu się tu spotykamy! zamurowało mnie wtedy i nic nie odpowiedziałam. R. chciał bym z Nim wyszła z klubu, nie zgodziłam się. Pomyślałam, On ma żonę, a takie propozycję. Mamy kontakt, dzwonimy do siebie i piszemy co słychać, aż do tego tygodnia, standardowo R. zadzwonił do mnie, co słychać w Nowym Roku. Podczas rozmowy zaczęliśmy flirtować, umówiliśmy się na spotkanie. Po rozmowie zaczęliśmy ze sobą pisać. R. napisał, że ma dużą ochotę na mnie, pisał, co zrobi i jak zrobi, ja nie pozostawałam mu dłużna. Nie spotkaliśmy się, R. napisał, że nie może (wyjeżdża wraca w następnym tygodniu i się odezwie). Nasza znajomość trwa 6 lat, z różnym natężeniem, pierwszy raz odkąd się znamy, zaczęłam się zastanawiać, czemu się odzywa, czemu chce się spotkać, czemu chce seksu ze mną, przecież ma żonę ???!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zrób eksperyment i wypróbuj go. Powiedz, że chyba jesteś w ciąży i zobacz jego reakcję . I wtedy prawda wyjdzie na jaw. Co prawda to stara i oklepana metoda ... potem możesz powiedzieć, że jednak się pomyliłaś i nie jesteś ale prawdopodobnie zrobi Ci taką jazdę, że odechce Ci się z nim być. Chyba, że faktycznie się w Tobie zakochał i zechce zostawić dla Ciebie swoją żonę ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witam, wchodzac tu mialam zamiar Cie zgnoic ale jak przeczytalam dokladnie o co chodzi zrobilo mi sie Ciebie szkoda. Wygladasz na wrazliwa dziewczyne. Niech samo to,ze uczciwie nie powiedzial,ze jest zajety da Ci poglad na jego osobe. Nie dal Ci prawa wyboru tylko perfidnie uwiodl a Ty sie zakochalas, Jestes mlodziutka,masz prawo bladzic bo brak doswiadczenia zyciowego. On mimo wieku niczego sie nie nauczyl i jest kanalia i ciagnie Cie w ten kanal. Pytanie czy Ty,ktora juz znasz prawde w ten kanal pojdziesz. Nie wiem co zrobisz ale powiem Ci jedno...jesli w to pojdziesz to ten czlowiek Cie zniszczy a najgorszy dla Ciebie bedzie koniec tej historii, bo on nastapi. A nastepuje zwykle gdy dowiaduje sie zona. Wtedy to dowiesz sie,ze Jestes dla niego nikim, nic nigdy nie obiecywal imw ogole co sobie myslalas...wszystko to mowione po to by oddalic od siebie wyrzuty sumienia i wybielic przed zona,ktora a jakze rzuci sie na Ciebie niczym harpia. Jemu tez sie dostanie ale w koncu mu wybaczy i bedzie koedzy nimi lepiej jak przed slubem. Tak to dziala od wiekow i az dziw ze Kobietki nadal na to leca. Studiuje psychologie i cos niecos na ten temat wiem. Pogon dziada jesli jeszcze tego nie zrobilas. Pozdrawiam i trzymam kciuki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesli chcesz znac odpowiedz na swoje pytanie napisz do mojej wrozki Sofii. Ona Ci powie co on naprawde czuje, co myśli. Jej adres to tarocistkasofii@wp.pl Sofii jest świetna i wiele razy mi pomogła . Odpowiada na konkretne pytania, nie fantazjuje i mozna jej zaufać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×