Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Wyznanie po 10 latach małżeństwa

Polecane posty

Gość gość

Najpierw parę słów o naszej sytuacji rodzinnej, materialnej, wyglądzie czyli o tym wszystkim bez czego nie można dokonać właściwej oceny naszego związku. Jesteśmy małżeństwem z 10-letnim stażem, z dwójką dzieci. Budżet domowy jest na mojej głowie w mniej więcej 5/6. Mam własną nieźle prosperującą firmę, żona pracuje na etacie na podrzędnym stanowisku w banku. Nie mamy żadnych zobowiązań kredytowych więc żyjemy na przyzwoitej stopie, szczególnie dzieciom niczego nie brakuje. Żona jest atrakcyjną kobietą po trzydziestce, wyglądającą na góra 25 lat. Ja jestem o kilka lat starszy i zawsze cieszyłem się powodzeniem wśród kobiet co od początku wpływało negatywnie na nasz związek. To znaczy kiedy ja się cieszyłem, że mam kobietę za którą inni się oglądają, ona przeciwnie okazywała dziką zazdrość nawet kiedy zamieniłem parę słów z 50-letnią ekspedientką w sklepie. W końcu mnie zdradziła, na zasadzie odwetu za moje wyimaginowane przez nią romanse. A przez te 10 lat nigdy nie spotkałem się z żadną kobietą na seks chociaż wiele okazji miałem. Wybaczyłem zdradę uznając jej argumenty. Od trzech lat nasze życie wygląda mniej więcej w ten sposób: - pretensje o to, że wróciwszy po siódmej z firmy nie raczę pozmywać, wstawić prania, odrobić lekcji z dziećmi (ona wraca o piątej, po czym zasiada przed telewizorem albo laptopem aż do mojego powrotu) - jeśli zabieram się w weekend do gotowania obiadu to albo robię to za wcześnie (po co mi brudzisz kuchnię w piątek wieczór albo dlaczego zabierasz się za obiad dopiero o 12 w sobotę) - miałeś poczytać w sobotę/ siedzisz i czytasz zamiast zająć się domem (gdyby nie moja miłość do książek już dawno bym zwariował) - zobacz: w zlewie są twoje trzy talerze i tylko jeden mój Itd. Ciągłe krzyki, awantury, których dzieciaki mają już dość. Jeśli chodzi o nasze tzw. pożycie to kiedyś było całkiem udane, ale teraz jak mi księżniczka zwali ręką raz na kwartał to już uważa, że wypełniła obowiązek. Więc oglądam p****le i sam sobie robię dobrze. Mimo wszystko ją kocham, pomijając już to że myślę ciągle o najukochańszych dzieciakach, ale są dni kiedy myślę zwyczajnie o tym jak mogłoby wyglądać normalne życie bez ciągłych wzajemnych oskarżeń, gdzie dwoje ludzi rozumie, że związek nie polega na bezustannym targowaniu się i handlowaniu uczuciami i ciałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Fajny z Ciebie facet. I zasługujesz na miłość, na coś lepszego niż masz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przygarniesz mnie ty:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hah masz poczucie humoru :) Ja juz kogoś mam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wybrałeś sobie na żonę ładną głupią dziewuchę bo zamiast na charakter patrzyłeś na cycki i wymalowaną gębę wcale mi cię nie żal - kara musi być!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Widziały gały co brały,teraz sprzataj i cicho siedź

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
:D jestem ładna i co myslicie ze mój załuje :D absloutnie ,dzieku mnie jest wszytsko to co piekne na świecie miłośc,radość, piękno,i wszystko inne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
widocznie jestescie siebie warci, jakbys mial troche oleju w glowie to juz dawno bys sie rozwiodl i zdrady nie wybaczyl. takie cieple kluchy jestes, zona cie zdradzila, a ten jej wybaczyl... gdyby chociaz ta zoba to byla jakas pieknosc ale sorry stara baba po 30tce po dwoch ciazach i wyglada na 25 lat ahahah ta na pewno, porody ją zniszczyly ale uważa sie za nie wiadomo kogo, kopnij ją w doopę i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oj tam wybaczyłeś to że się pusciła (raczej nie raz) to wybaczysz wszystko inne. A tak w ogóle to do roboty frajerze bo trzeba kasy na nowe cycki. Inaczej kochanek młodszą sobie znajdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorze, ale czego oczekujesz, po tym wątku? Rozmawiacie z żoną? Mówisz jej jak to widzisz, jak on wygląda, a jak chciałbyś żeby wyglądał, czego Ci brakuje? Czy żyjecie obok siebie? Zawsze tak było?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×