Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Ja chyba nie lubiłem matematyki przez moją nerwicę

Polecane posty

Gość gość

i wysoki poziom jakiegoś hormonu stresu,za roztrzepany do tego byłem,mimo,że jak już było trzeba to w jeden wieczór potrafiłem się tego nauczyć.Za to uciekałem w wyobrazni w świat historii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja uwielbiałem.Byłem genialny z matmy.Szkoda że nie poszedłem na studia matematyczne :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to czemu nie poszedłeś na coś ścisłego jak byłeś genialny,jak umiałeś matmę to fizyka dla ciebie to pikuś powinien być

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Fizyka mnie nie kręciła,sama matematyka.Rozwiązywanie zadań,obliczanie,myślenie logiczne.Mój mózg działał jak kalkulator :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to głupi byłeś mimo zdolności,fizyka w liceum to nie było nic innego jak matematyka na poziomie podstawówki,ktoś kto był dobry z matematyki to fizyki by chodząc na kibel z książką się nauczył,nie wiadomo czy znalazłbyś pracę żeby wyrobić staż,ale mój szwagier któremu matka po znajomości załatwiła pracę zarobił jako inżynier pół miliona zagranicą,dzięki temu nie jest frankowiczem,ja gdybym był mniej znerwicowany i roztrzepany to bym celował np. w jakąś nawigację w szkole morskiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiesz nie każdy miał możliwości i pieniądze,wieczne awantury w domu,ojciec alkoholik.Musiałem ukończyć technikum i wiać z domu.Ciesze się że chociaż to mnie się udało.Nie chodzi o to że miałem problemy z fizyką bo nie miałem problemów z żadnym przedmiotem ale matma kręciła najbardziej :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×