Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Doradźcie

Polecane posty

Gość gość

Przez 6 lat wychowywałam sama synka,od dwóch lat mam partnera z którym planujemy przyszłość.Problem w tym,że na początku moja mama go akceptowała- teraz NIE ! potrafi przy moim dziecku robić mu uwagi,drzeć sie na niego itp.Kiedy potrzebowałam rad nie miała czasu ważniejsza była przyjaciolka z która widuje sie w pracy 12 h.Wracajac z pracy wisza na telefonie.Dodam ze mieszkamy z moja matka.Sytuacja nie do wytrzymania.Zbliżają sie się swięta a partner powiedział ze woli isc do pracy niż siedzieć z nia przy jednym stole i udawac przed rodzina ze jest wszystko ok,żeby za chwile znowu mu powiedziała jaki to jest kretyn itpi nie ma zamiaru słuchac zyczen pełnych zakłamania.Mojej matce nie podoba sie że partner czasem krzyknie na syna kiedy ten zle sie zachowuje buntuje syna ze to nie jego ojciec i ze nie ma prawa na niego krzyczec.Chłopaki dogadują się dobrze a na dziecko po prostu czasami krzyknąć trzeba.Ja z moja mam tez nie miałam dobrych relacji-nie byłam dzieckiem łatwym.Ale moja mama nie umie okazywać uczuc-bo jak twierdzi nikt jej nie okazywał.Mi nikt nie okazywał a swoje dziecko umiem przytulić,pochwalić itp..tłumaczenie żadne.Ostatnio wymyśliła że syn jest odrzucony.Macie pomysły..jak scalić rodzine lub ewentualnie co robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dodam jeszcze że usłyszeliśmy od mojej mamy wiele ciepłych słów :począwszy od kretynów skończywszy na debilach.Zawsze jest że ona jest u siebie,to jej dom itp..płacimy także za część rachunków.Problem jest o wszystko,źle zawieszony prysznic,pranie w pralce,talerz w zlewie.Siostra żeby sie przypodobać zaczęła czytać moje smsy do partnera,kopiowac i pokazała mamie-zapomniała wyłączyc opcje w tel stad wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy Ty normalna jesteś? Wyprowadzaj się od matki jak najszybciej. A facet pewnie niedługo się ulotni, trudno mu się dziwić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
codziennie rano zadaje sobie to pytanie.Tego że się ulotni sie nie obawiam-bardziej martwie się ze ona go wyrzuci jak powie pare słów za duzo.Problem jest w tym że w momencie kiedy sie wyprowadzimy , nie bedziemy mieli opieki do syna...a obie panie nie pomoga napewno.Moja teściowa mieszka na podkarpaciu,mówiła zebyśmy wprowadzili sie do niej-niestety to małe miasteczko i brak pracy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to sobie załatw nianie, nie wiem jak można być taką idiotką żeby narażać dziecko i partnera na taką patologie kosztem paru groszy więcej w kieszeni, współczuję dziecku takiej matki, facet jak mądry to w końcu odejdzie ale dziecko jest na Ciebie skazane, wstyd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a syn ma dopiero 8 lat i jest za mały żeby siedzieć sam po 14 godzin w domu,wracac ze szkoły itp itd.Jestem krótko mówiąc w czarnej d**** Starałam sie o mieszkanie komunalne-brak ślubu i tylko jedno dziecko ? Pan mnie wyśmiał ... chodzę z synem do psychologa opowiedziałam cała sytuacje obiecała ze pomoże wystosować pismo żeby mieszkanie nam przyznano.Nie chcemy wchodzic w kredyty na mieszkanie bo partner wybudował dom na podkarpaciu-ale zarobki sa jakie sa więc na wykonczenie ciułamy każdy grosz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to nie jest kwestia skąpstwa tylko tego że nas nie stać ! nie jestem lekarzem,czy prawnikiem-zarabiam najniższa krajową

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Znajdz jej cblopa jak sama se niepotrafi. Wkurza ja ze kolo ciebie sie chlop kreci a ja niema kto za cycki łapać,jak sie fuknie pare razy to sie uspokoi;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
fakt że stała się zgryźliwa po śmierci ojca :/ tyle ze zamiast rodzine scalać-rozbija.Siostrunia jest och i ach a ja jestem be

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesteście jednak nie u siebie i jak każdy gość musicie się dostosować do zasad tego domu. Sztuką jest żyć w zgodzie z rodziną, a kłócić się to każdy głupek potrafi. Ze względów choćby finansowych, nie macie wyboru. Radzę zostać z matką i przeanalizować nie tylko jej zachowanie, ale i swoje. Prawda zawsze lezy po środku. Czy twój partner szanuje twoja matkę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Od początku związku nie mieli problemów z dogadywaniem sie..problem pojawił sie kiedy on sie wprowadził co tez było propozycją mamy. W tym momencie nie rozmawiają ze sobą wcale.Nie tak wyobrażałam sobie rodzine, i wspolne wieczory.A stwierdzenie,że jestem gościem..to zarówno jest mój dom więc jak moge byc gościem we własnym domu ? wg spadku 1/3 jest moja.Płace za nią. Do tego nie jesteśmy traktowani jak rodzina tylko służba od wynoszenia śmieci,zmywania itp a 19 letnia siostra triumfuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie jestem pasożytem na garnuszku mamy.Pracujemy,dokładamy sie do rachunków,utrzymujemy sie sami.Każdy nas zakup komentowany jest do siostry że wydajemy pieniądze na głupoty itp.Ja mamie w portfelu nie siedze,nie komentuje co kupiła i za ile-jej pieniądze (ciężko zarobione ) jej sprawa na co je wydaje.Chcemy świętego spokoju,normalnych relacji.Przykro słuchać jak rodzice znajomych ich wspierają,pomagają,doradzają-ja tego nie mam.Zdawkowe "cześć" i to wszystko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×