Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Zadurzona w dzieciatym

Polecane posty

Gość gość

On ma dzieci, dzieci mają matkę. Nie są po ślubie, żyją razem. Obserwuję go tylko, nigdy przenigdy nie spróbowałabym rozbić rodziny. On dobrze wie że go podziwiam z daleka. Co się robi w takiej sytuacji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nikt nie wie? Trwa to już trochę i zaczyna mnie męczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co chcesz zrobić ? i jak on się w ogóle domyślił, bo przypuszczam, że raczej nie podziwiasz go z tylko daleko, skoro on coś podejrzewa. Najwidoczniej on nie jest Tobą zainteresowany, z resztą ma rodzinę, a że żyją bez ślubu to nie szkodzi. Z wielu względów zalecany jest dystans, dla dobra wszystkich - rodziny, jego i Twojego. Oszczędzisz sobie kłopotów. Staraj się nie widywac go lub ograniczyc kontakt o ile to możliwe i zapomnisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chcę przestać o nim myśleć. Bo nic dobrego z tego nie wynika i nie wyniknie, a ja żyję w zawieszeniu. Domyślić się nie było trudno, bo pracowaliśmy razem. Odeszłam stamtąd, żeby się z tego otrząsnąć. Jak widać, nie załatwiło to sprawy. Dystans zachowuję, w momencie kiedy dowiedziałam się o tym, że nie jest dla mnie dostępny, przestałam rozmawiać z nim i o nim. A to, jak on reagował na moje spojrzenia, wcale sprawy nie ułatwiało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no to jak chcesz przestać o nim myśleć to dobrze. Przynajmniej wiesz, jaki masz cel :) Ja też mam podobny problem, też chcę przestać myśleć i wierzę, że kiedyś się uda, chociaż nie jest łatwo :(. Naprawdę wiele osób ma podobnie ...trzeba to potraktować jako chorobę narkotykową, która w końcu ustanie, o ile nie będziemy się narkotyzowac i odsuniemy od "narkotyku" jak najdalej. Ból, który teraz rozdzira jest niezbędny, żeby wyzdrowiec i byc znowu normalnym człowiekiem ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co się robi? Walczy się o swoje! Jak odpuścisz, to sprzątnie ci go inna, która nie będzie miała skrupułów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W tym cały jest problem, że nie moje, a ja cudzego nie biorę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie bierz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale kiedy ja tak chcę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Widac męczysz się :) pójdź na całośc - wyznaj mu miłośc, on Cię sprowadzi wtedy na ziemię, doznasz lekkiego wstrząsu, ale szybciej dojdziesz do siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To niegłupie jest, ale trochę egoistyczne jednak. Miłości mu żadnej wyznawać nie będę, bo miłość to to nie jest, co najwyżej miłostka. Mogłabym mu powiedzieć jak jest, ale, cholera, nie wiem, co on z tym zrobi. Bo koło mojego ex kręciła się taka jedna, co mu wyznawała różne rzeczy, a mnie cholera brała i odbijało się to na ex. A ja chcę dla niego dobrze :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×