Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Ciąża, a ojca brak...

Polecane posty

Gość gość

Witajcie! Mam 18 lat i jestem w trzecim miesiącu ciąży. Nie mogę powiedzieć, że było to dziecko planowane, bo jestem zdania, że jestem na to za młoda. No ale zdarzyło się, wpadłam z chłopkiem, którego kochałam i kocham. Na początku było okej, powiedział, że sobie poradzimy. A teraz odszedł i nie chce mieć ze mną i naszym dzieciątkiem nic wspólnego. Ale nie jestem sama, aż tak. Moi rodzice bardzo mnie wspierają, chcą i pomóc ze szkołą i opieką. No i jest jeszcze jedna osoba - przyjaznię się z Michałem już od dzieciństwa, jesteśmy jak brat i siostra. Wspiera mnie, troszczy się. Gdy dowiedział się, że zostanę sama z maleństwem to zaproponował, że mi pomoże, Zgodziłam się, licząc na to, że ograniczy swoją pomoc do tego, że czasem się dzieciątkiem zajmie, odciąży mnie czy pomoże w nauce. Chyba się nie zrozumieliśmy, bo Michał mi oświadczył i powiedział, że wezmie odpowiedzialności za dziecko i za mnie, chociaż nie jest ojcem. Twierdzi, że kocha mnie jak siostrę, tylko. Nie wiem, co zrobić, jak to traktować. Nic mu nie odpowiedziałam. Co powinnam zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powinnaś się cieszyć, że znalazłaś frajera który chce wychowywać bękarta jakiejś puszczalskiej i buca! Bierz i całuj po nogach!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szczerze? Brutalnie go zerwij z tego friedzone. Chlopak się zakochał, ale nie do końca zdaje sobie sprawę z tego co go czeka. Poza tym na pewno jego rodzina się nie zgodzi. Nie bądź suka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zmyślasz. nie ma takich frajerów na świecie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przykre jest to, co piszesz. Nie słuchaj głupich komentarzy poprzedników, dziecko to największy skarb. Nie Twoja wina, ze ojcem okazał się niedojrzały emocjonalnie palant. Jeśli Michał jest tylko Twoim przyjacielem i nic do niego nie czujesz - zostaw sprawy tak jak są. Nie ma sensu motać tylko po to żeby dziecko miało ojca na papierze. Zobaczysz jak się sprawy będą miały. Na pewno wszystko dobrze się ułoży, urodzisz zdrowego dzidziusia, tego Ci życzę. Powodzenia i

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
18 lat a już puszczalska szmata eh i jak tu nie szukać wśród gimnazjalistek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie pozwól, żeby niedojrzały chłopak odszedł od Ciebie i dzieciątka, bo zabawka się zepsuła. Jak urodzi się dziecko niech się poczuwa finansowo. Masz wspaniałych rodziców, którzy Ci pomogą. Dasz radę a dzieciątko to wspaniały cud, którego nie każdy może doświadczyć. Z Michałem zrób tak jak Ci serce podpowiada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to wpadłaś jak śliwka w kompot. młoda i głupia to zazwyczaj idzie w parze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No toście jej pomogli... Po pierwsze, porozmawiaj z nim. Wytłumacz, co myślałaś, sądziłaś. Powiedz mu, że doceniasz jego gest, ale to decyzja na całe życie i nie chciałabyś, żeby później jej żałował. Jeśli nie chcesz z nim być to musisz być w stosunku do niego uczciwa. Po drugie, odpocznij od facetów. Przed Tobą ogromne wyzwanie. Skoncentruj się na szkole, nauce, przygotowaniu do przyjścia na świat maleństwa. Po trzecie, skoro tatuś nie poczuwa się do odpowiedzialności, po urodzeniu dziecka wnieś o alimenty. Jakkolwiek kochanych masz rodziców, nie możesz patrzyć żeby za wszystko płacili, a sama nie zarabiasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gościu z 17.41 wpadłeś to ty w gów(n)o po pachy. Nie widzę problemu w przypadku ciąży u kobiety 18 letniej. Ale jak widzę małżeństwa 37 letnie starające się o dziecko od 2 tak, bo za późno się ocknęły to już jest problem. I ty jesteś jednym z nich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie jestem puszczalską laską. Gdybym była to pewnie nie znałabym imienia i nazwiska ojca i poczęłabym dzieciaka pod dyskoteką czy w krzakach. Byłam z chłopakiem trzy lata, kochałam go i wydawało mi się, że on mnie też. Zaszłam w ciążę. Jest źle, bo facet mnie z tym zostawił. Ja rozumiem, że on jest studentem, może nie mieć czasu, ale powinien mi pomóc. i jest cholernie przykro, że mój przyjaciel ma więcej przyzwoitości i chęci niż ojciec dziecka! A to nie on powinien czuć się za mnie odpowiedzialny!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1/10

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
za 10 lat koleżanki będą Ci zazdrość, że one siedzą w pieluchach a ty masz 10 latka z którym w dodatku masz świetny kontakt. Za 15 lat pozostałe koleżanki, które dopiero doszły do macieżyństwa a okazało się że nie ma tak łatwo- nie będą mogły z zazdrośc***atrzeć na Ciebie. A Ty? ty będziesz mieć wszystko, zobaczysz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Napisz jak się czujesz w ciąży? byłaś już na usg? widziałaś malucha?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziś za 10 lat koleżanki będą Ci zazdrość, że one siedzą w pieluchach a ty masz 10 latka z którym w dodatku masz świetny kontakt. Za 15 lat pozostałe koleżanki, które dopiero doszły do macieżyństwa a okazało się że nie ma tak łatwo- nie będą mogły z zazdrośc***atrzeć na Ciebie. A Ty? ty będziesz mieć wszystko, zobaczysz... Nie ma czego zazdroscic ani teraz ani za 10 lat bo dziewczyna jak poczuje co to znaczy dziecko to bedzie zalowac ,ze nie wziela tabletki po ..18 lat i pakowac sie w dzieciaka ,stracona mlodosc dobrze ze chociaz rodzice sa w porzadku i pomoga odchowac jesli nie wychowac to dziecko..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przestań głupoty gadać. mam 2 dzieci i niewyobrażam sobie życia bez nich. bycie matką to najpiękniejszy dar.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przestań głupoty gadać. mam 2 dzieci i niewyobrażam sobie życia bez nich. bycie matką to najpiękniejszy dar. Spoko ,nie neguje tego ,ze daje Ci to szczescie ,ale chyba nie zaprzeczysz ,ze jest to ciezka praca? Z pewnoscia dla nastolatki jest to bardzo wielkie fizyczne i psychiczne obciazenie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem czy ciężka praca, ja tak do tego nie podchodzę. Kiedy nie miałam dziecka to było mi dobrze jak było, żyłam dla siebie. Kiedy zaszłam w ciążę ucieszyłam się ale zarazem przestraszyłam, czy sobie poradzę. Nawet nie wiem kiedy zleciało 9 lat. Z mężem często wracamy wspomnieniami, że dziecko nas zbliżyło. Cieszę się z jego radości, smucę z jego smutków. wychowanie to ciężka praca ale warto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myślę, że dla mnie też byłaby przyjemna i cudowna pracą, gdybym nie miała w perspektywie bycia samotną matką. Tobie poszczęściło i masz ojca dziecka jako męża. Wspierał cię, a ja jestem sama. Nieważne, czy znajdę sobie kogoś, zawsze będę w jakimś stopniu sama. Widziałam dzieciątko, wszystko jest w porządku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×