Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Damian222

Kryzys w związku

Polecane posty

Witam Zarejestrowałem się tutaj, bo potrzebuję porady od Pań Jestem w związku 7 lat ze swoją partnerką, za pół roku zaplanowane wesele. Obecnie przebywamy za granicą w trójkę, jej siostra. Dwa tygodnie temu pokłóciłem się z kimś z rodziny, ona to wszystko widziała i powiedziała, że ma dosyć. Z tą osobą rozmawiam już normalnie, moja kobieta twierdzi, że chce czasu na przemyślenia, nawet do świąt bo nie wie co to będzie. Zmieniła się diametralnie, chłodna nie moge jej rozgryżć i nie poznaje jej, zero czułości. Nasze relacje poprawiły się troche bo zaczeliśmy normalnie rozmawiać lecz na razie nie ma szans na coś więcej. Nie chce jej stracić, nie wiem co robić. Mam możliwość powrotu do domu na te trzy tyg, może wrócić, przemyśli, zatęskni. Tutaj się już nic nie zmieni, cały czas się widzimy. Na prawde jestem kłębkiem nerwów, bo nie poznaje swojej kobiety, pierwszy raz w życiu nie wiem co jest grane. Dodaje, że nie kłóciliśmy sie, tak jak w związku czasem małe nieporozumienia ale za dwa dni było super...nie mogła tak od razu przestać mnie kochać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nic nie rozumiem, pokłóciłeś sie z kimś z jej rodziny czy ze swojej? Z kim? Z kuzynem, bratem, z matką???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale jaki ta ''kłótnia'' ma związek z Wami? Nie rozumiem, a jestem kobietą. Chyba nie piszesz wszystkiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z mojej rodziny, starszy kuzyn przed 50. Wiadomo, że przez ten spędzony razem czas czasem się z kimś kłóciłem i czasem to widziała. Jakby w niej coś teraz pękło, nie obraziłem jej nawet słowem tutaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taki związek że to widziała i nie chce być świadkiem w przyszłości jeśli chodzi o takie rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To jest proste jak budowa cepa. :(Po prostu nigdy Cie nie kochala. Wez to na klate.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A może chodzi o to, że podczas tych kłótni wychodzi Twoja 'druga/prawdziwa twarz'.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale idiotka :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I przy okazji zobaczyles jej druga prawdziwa twarz. :D:D Nie poznajesz jej:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 lat i nigdy nie kochała, przecież wiem jakie chwile przeżyliśmy razem. Wspólny dom, slub, widziałem ten błysk w jej oczach i radość nawet do momentu tej sytuacji...nie skreśliła mnie na tą chwile. Zawsze teskniła, wiadomości, tel...to sie nie mogło tak od razu zmienić..może ma jeszcze złość w sobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Debil jestes i tyle. Takich sie dobrze w rogi wali:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zniknij z jej oczów na chwile...doceni jak straci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tak nie uważam, nasz związek był poprawny. Pomagalismy sobie wzajemnie, nawet teraz. Każdy na każdego mógł liczyć, druga sprawa nie podejmuje sie decyzji o założeniu rodziny od tak, do niczego jej nie zmuszałem, to jest długi czas spędzony razem...kazdy mi mówi że na pewno mnie kocha i jej przejdzie ale jeszcze nigdy nie byłem w takiej sytuacji i nie wiem co sie dzieje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No tak też chce zrobić, wyjechać już w srodę do Polski ona z siostrą przyjedzie na święta. Tutaj widzimy się cały czas i może to jest ta blokada, brak oddechu. Powtarzam, że w czerwcu mamy wesele a to wszystko nie jest jeszcze przekreslone

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
'brak oddechu', o czym Ty piszesz? Planujecie ślub, wspólne życie, przyszłość. Bedzie żyć razem, nie obok siebie pod jednym dachem, od ukochanego/ukochanej nie trzeba odpoczywać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No ja to doskonale rozumiem ale co mam zrobić skoro ona chce czasu...traktuje mnie teraz jak kolegę, jeśli mnie na prawde kocha to tak będziemy razem, zrozumie i wróci. Nie wierze, że przestała bo to nie jest możliwe od tak się nie przestaje kogoś kochać. Tutaj nie ma chwili aby pobyć samemu, nawet nie ma czasu na spokojną głębsze refleksje w samotności bo nie da się..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziwna ta Twoja dziewczyna, poważnie i pisze jako kobieta. Żeby kłótnia, w której ona nie brała udziału, tak na nią wpłynęła? Usiądź z nią i porozmawiajcie szczerze, do bólu, o co dokładnie jej chodzi, co takiego ją przeraziło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odwolaj slub. Jesli kobieta "chce czasu" to ZAWSZE oznacza to, ze ma innego na boku.:( Albo niech sie zdecyduje teraz albo niech spada. Chyba, ze chcesz wylizywac jej c**e ze spermy po innym:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×