Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Dać mu odejść ?

Polecane posty

Gość gość

Kocham Go jak nikogo nigdy . Staram sie , dociekam znajomych , jest tylko on -praca-uczelnia . Staram sie , gotuje jak on przyjeżdża , planuje czas ( ale wiecznie jest to nie tamto nie ) . Ostatnio Zartowalam i wyszła znowu afera , znów mowil ze to koniec itd . A ja sie prawie płaszcze przed nim . Teraz znów KONIec bo powiedziałam ze dla nikogo tak sie nie starałam i czego on oczekuje . Według niego ja wszystko psuje , nie daje mu szczęścia, moje starania to pikus przy jego . Ale jak jest dobrze to jest idealny . Dba stara sie , przyjeżdża , troszczy . Dac mu odejsc ? Dalej walczyć ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odcinam znajomych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co myślicie ? Czekam az znowu bedzie dobrze :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Taki facet nie zasługuje na Ciebie. Wiem to z własnego doświadczenia. Bedziesz sie starać, robic wszystko co tylko on chce, robić wszystko żeby nie odszedł, a on i tak nigdy nie doceni tego co dla niego robisz, zawsze będzie dla niego za mało. Az w końcu zacznie dostrzegać tylko jesli cos źle zrobisz. A Ty rzucisz dla niego wszystko, odetniesz znajomych, rodzine, nie bedziesz miala żadnych przyjaciół bo tylko on będzie sie dla Ciebie liczył, on będzie dla Ciebie całym światem i swoje życie dla niego poświęcisz. Az za kilkanaście lat zrozumiesz, ze nie masz ochoty tak żyć, a on odejdzie, bo nie bedziesz dla niego zbyt dobra. I wtedy nagle sie okaże, ze zostałaś sama, zupełnie sama... Nie masz przyjaciół, rodziny, znajomych...nie masz nic bo to on był całym Twoim życiem. Nie będę mówić co masz zrobić, bo to jest Twoje życie, sama musisz podjąć decyzje, ale przemyśl to dobrze. Kiedyś sama wierzyłam, że bedzie dobrze... Teraz oprócz dzieci nie mam nic, bo on i dzieci były całym moim światem. Do niego zrezygnowałam z rodziny, przyjaciół, znajomych...teraz zostałam sama z dziecmi... Załamana, z depresja i z nieudaną próba samobójczą na koncie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Płaszcząca się wywołuje uczucie obrzydzenia. Na tym nie da się zbudować związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nigdy taka nie byłam . Spotykałam sie z różnymi mężczyznami . Z każdej relacji wyciągnęłam cos innego . On był w związku 3 lata , wyprowadził sie z domu ' dla miłości ' , mieli brac ślub . Az w koncu sie rozstali . 10miesiecy pozniej poznał mnie . Na początku kochał nad życie , tłumaczył wszystko , starał sie . Pozniej przestało mu pasować we mnie to i tamto a teraz ? Juz sama tracę wiarę w to co jest we mnie dobre .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pozwolic mu odejsc ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pozwolic odejsc , a wrecz Ty powinnas go pogonic niech idzie do innej gdzie on bedzie wszystko robil zwiazek to partnerstwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Według niego nic nic nie robie dobrze . Nie daje mu nic :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
o dlaczego z toba jest? zes trachu przed samotnoscia? zeby sie dowartosciowac? :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie czekaj na jego krok, nie pytaj czy pozwolić mu odejść.. To Ty powinnaś go zostawić, dziewczyno kopnij go w d**e.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ty go rzuć. Dobrze radzę. I napisz tu jak było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wie ze groźba , powiedzenie ze odchodzi działa na mnie i to wykorzystuje . Co chwile mnie poniża . Ale ja go tak kocham :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Juz zaczynam wierzyć w to ze jestem taka beznadziejna jak on mowi ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak widzisz póki co nie jesteś godna szacunku, bo brak ci godności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×