Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość partnerka policjanta

jakie są wymówki policjanta, by kłamać, zdradzać?

Polecane posty

Gość partnerka policjanta

cześć. nie jestem żoną policjanta, jedynie partnerką. nie omieszkałam poszperać sobie w internecie na temat takich związków. jest bardzo dużo negatywnych opinii na temat ludzi z "firmy". nawet tutaj bardzo żon opowiada swoje straszne historie... wlosy się jeżą na głowie... mój jest już jakiś czas w tym środowisku. poznałam go, gdy był już po szkółce i zaczynał od krawężnika. jestesmy oboj***ardzo młodzi, wszystko przed nami. kocham go, ale jestem świadoma jakie to jest bagno. poznałam jego współpracownikow. pamiętam jedną sytuację, gdy wręcz byłam zachwycona panem po 40stce. zapraszał nas na ryby do siebie, namawiałam chłopaka by pojechać, bo na pewno ma miłą żonę. mina mi zrzedła, gdy dowiedziałam sie, że cudowny pan policjant chadza do burdeli. chciałabym wiedzieć od byłych żon policjantów jakie są typowe wymówki policyjne. nie zakłądam z góry, że i mnie to dotknie. tak mnie temat zainspirował, że chciałabym się cokolwiek dowiedzieć. bywam faktycznie naiwna i być moze za 5 lat obudzę się z ręką w nocniku, że moj luby robił podobne akcje na "delegacjach". a nie znam na tyle tego środowiska, by odroznic faktyczną możliwość interwencji od zwykłego bzykanka z zatrzymaną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kiedy poznałam mojego męża też czytałam te tematy o policjantach i włosy mi się jeżyły na głowie. Też się trochę bałam, ale nie miałam powodów. W ciągu 5 lat nie miałam ani jednej sytuacji, która wzbudziłaby moje obawy. Faktem tez jest, że mój mąż traktuje to tylko jako pracę, nie kuma się jakoś szczególnie z chłopakami, ale z tego co mówi to większość z nich jest wierna swoim żonom, poświęcają czas dzieciom itd. A wyjątki zdarzają się wszędzie. Ogolnie to nie taki diabeł straszny jak go malują, a to jakim kto jest człowiekiem nie zależy od wykonywanego zawodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Takie same jak faceta w każdym innym zawodzie.To, że będzie zdradzał lub kłamał nie zależy od zawodu, ale od charakteru.Takie samo pytanie mogłyby zadac żony lekarzy-nocne dyżury,kierowców - tirówki, dyrektor - sekretarki itp.. Znam paru żonatych górników , którzy całą "Barbórkę" potrafią zostawić w agencji towarzyskiej.Wiec moja droga jeżeli facet Ci pasuje, to nie kieruj się jego zawodem ,bo kanalie jak i dobrych spotkasz w każdym zawodzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×