Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pechowa dziewczyna

czy prześladuje mnie pech?

Polecane posty

Gość pechowa dziewczyna

Przedwczoraj telefon wpadł mi za szafkę, ktora byla mocno przymocowana do ściany i trzeba było calą ją rozkręcać żeby go wyjąć. Wczoraj mylam zęby i odkrecilam wode na ful i chciałam lekko przekręcić kran żeby cos spłukać, ale kran niespodziewanie odłamał sie od zlewu, a gorąca woda wyprysnęła prosto na mnie. Bylam poparzona i musiałam zmienić bluzke, na dodatek kosztowało mnie to godzinne sprzątanie łazienki, woda bowiem byla dosłownie wszędzie i oczywiście kupno nowego kranu. Po południu spadły mi okulary i wypadło z nich bardzo drogie szkiełko i pękło na kilka części. Dzisiaj natomiast porwałam sweter mamy, który zabrałam bez pytania, no i zahaczyłam o cos rękawem, i tak powstała dziura na pól łokcia :/ Na dodatek po powrocie do domu przez przypadek nalałam sobie zepsutej zupy i teraz boli mnie brzuch. A no i zapomniałam dodać, że całkiem niedawno popsułam drzwiczki od brodzika... Nie wiem co jest nie tak... Czy mogę miec pecha? Bo raczej nie sądzę żeby tyle przypadków zdarzało sie dzień po dniu... Doradzi ktos? Może tez napiszecie co was spotkało ostatnio?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie masz pecha, po prostu jesteś nieuważna. Jeśli widzisz, że przez to zdarza się tyle mniejszych lub większych przypadków to po prostu zacznij nad sobą pracować. Mogłaś mieć gorszy dzień i tyle, ludzie lubią wszystko na pecha zwalać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pechowa dziewczyna
Chciałam jeszcze dodac, że nigdy pecha nie miałam, owszem, zdarzały sie nieszczęśliwe wypadki, ale były one jednorazowe i nie występowały w tak krótkim odstępie czasowym od siebie. Powiedziałabym że wręcz przeciwnie, prawie zawsze miałam niebywałe szczęście, dlatego podwójnie martwię sie, że cos sie musiało stać... Wiem że to dziwnie zabrzmi, ale moja babcia powiedziała, że to przez to że się nie modle o nie chodzę do kościoła :'D ale zmienić swojego postepowania nie zamierzam, ponieważ nie czuje takiej potrzeby i ogólnie raczej nie jestem zbytnio wierząca... Może to pęknięte szkiełko w okularach było zastępcą potłuczonego lustra, które tak podobno przynosi pecha...? Od razu mowie że nie wierze za bardzo w przesądy, ale teraz jakos mi sie ta myśl nasunęła...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×