Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Mamy kp jakie jest Wasze libido, bo moje ZEROWE...

Polecane posty

Gość gość
Jej mąż może mieć inne powody do śmiechu i zadowolenia. Skoro zaakceptował taka sytuację i się już nie prosi o seks we własnym małżeństwie to pewno znalazł go gdzie indziej. Proste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
13:42 no ale ja wiem co się stało-pojawiło się dziecko, które karmię, i podwyższona prolaktyna powoduje spadek libido, czego mam jeszcze dociekać???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Martalena, ale Ty w ogóle seksu nie uprawiasz??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tu autorka, zgadzam sie z Martalena i chciałabym tak "ustawić" meża jak ona. Mój na mnie zbytnio nie naciska, ale widze, że jest niezadowolony. Raz na 2 tyg ulegam , daje się poniżyć (nazwijcie to jak chcecie...) i robie mu l.o.d.a, żeby właśnie nie szukał innej, zapowiedziałam też, że jeśli mnie zdradzi a dowiem się o tym na pewno, to wyleci na zbity pysk i odbiore mu prawa rodzicielskie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nikt nie powinien zmuszać się do seksu. Ale brak seksu w małżeństwie jeżeli tylko jedna strona się na to godzi to objaw egoizmu i braku szacunku dla partnera. Jeżeli człowiek jest chory, czy ma jakieś inne dolegliwości np. depresję co ewidentnie odbija się na partnerze. Obowiązkiem zdrowego jest pomoc drugiemu zachowując przy tym cierpliwość, ale chory musi też zacząć działać. Małżeństwo do działanie dla dobra dwojga ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakoś KP nie u każdej tak działa, a hormony te same. Dużo też jest w psychice. Nie chodzi o nakręcanie się "Seks MUSI mi sprawiać przyjemność" a raczej " chciałabym znowu poczuć bliskość z mężem". Jak sobie wmówisz jak to na pstryknięcie przez poród i KP stałaś się aseksualna to to będzie samospełniająca się przepowiednia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"ustawić meża" I wyszło szydło z worka. Jesteście egoistkami. Chcecie by mąż żył na Wasze komando. Ale Wy jesteście wielce oburzone jakby on chciał seksu. To się hipokryzja nazywa. Nigdy nie poprę gwałtu, zmuszania do seksu, ale tak samo nie popieram tego gdy jedna strona umywa rączki "miałeś seks, teraz nie masz, radź se, ja mam to w d***e". Bo mi się szkoda po prostu robi tego faceta, który mógł się poczuć zwodzony, wykorzystany (byle dzieciaka zrobił i niech spada) do tego mało atrakcyjny. I jak były tutaj tematy kobiet co mąż je odtrącał to jakoś niemal wszystkie stawały w obronie kobiety, jak to facet tak może nie chcieć seksu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gościu z 13:49, a na jakiej podstawi odebrałabyś mężowi prawa rodzicielski?? Bo Cię zdradził? Oprócz problemów z seksem masz jeszcze problemy emocjonalne. Odbierać dziecku ojca za zdradę?? No pierwsze słyszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Martalena38
a uprawiam raz na ruski rok. Częściej niż na 2 miesiące mi się nie chce :D Mój też kiedyś był niezadowolony. Ale zmuszając się, niezadowolona byłam ja :) Więc wybrałam bycie uśmiechniętą i zadowoloną (bez uczucia poniżenia po to by zadowalać kogoś jak za przeproszeniem dziiwka nie mając na to ochoty). Dlatego zmieniłam swoje nastawienie (wcześniej też myślałam tak jak dziewczyny, że to mój obowiązek i traktowałam to jak problem) Aż moja frustracja sięgnęła zenitu i powiedziałam sobie stop. Jestem człowiekiem a nie robotem. I to moja indywidualna sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mogę odebrać prawa rodzicielskie, bo zdradzający ojciec jest winny rozpadu rodziny (nie zależało mu na rodzinie, tylko na seksie, czyli seks był ważniejszy niż dziecko) i nie stanowi dobrego przykładu dla dziecka. Ja natomiast jestem niewinna, jeżeli pokażę wyniki prolaktyny i załączę opinię lekarza, że to zahamowało u mnie funkcję seksualną. Jestem więc chora i należy mi się pomoc, a nie zdrada. Co więcej przy okazji afery z porwaniem 3-latka niedawno, dyskutowaliśmy z mężem i sam stwierdził, że powinno być tak, że osoba z której winy jest rozpad małżeństwa i rozwód powinna mieć z automatu przy rozwodzie odbierane dziecko, jako działająca na niekorzyść dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Gościu z 13:49, a na jakiej podstawi odebrałabyś mężowi prawa rodzicielski?? Bo Cię zdradził? Oprócz problemów z seksem masz jeszcze problemy emocjonalne. Odbierać dziecku ojca za zdradę?? No pierwsze słyszę. " To się nazywa szantaż emocjonalny. Ale czego oczekujesz po zaburzonej osobie? x Martalena - nei wiem kto tu napisal, że uprawianie seksu jest obowiązkiem. Proszę o cytat. po prostu wyrachowaniem jest zwodzenie faceta, udawanie, że się lubi seks po to by bo kilku latach postawić go przed faktem dokonanym "mam dziecko frajerze, teraz mam głęboko Twoje potrzeby". Bo to dokłądnie zrobiłaś. I zarzucaj sobie ile chcesz, że my niby się zmuszamy, że traktujemy to jako obowiązek itd. Jakoś tak jest, że jak się kogoś kocha, jest się zdrowym to seks sam z siebie przychodzi. Jak jest się egoistką to cóż, nie dziwota, że nic nie ma. Na przyszłość radzę powiedzieć to facetowi na poczatku związku, a nie po kilku latach. Wtedy ciekawe ilu by zaakceptowało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
" Jestem więc chora i należy mi się pomoc, a nie zdrada." To idź do seksuologa. Zaniechanie leczenia także jest działaniem na niekorzyść małżeństwa (a tym samym dziecka). I co teraz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko nic się nie przejmuj zerowym libido. Ochota przyjdzie jak zapragniesz kolejnego maluszka. Wtedy słowo "poniżanie" zamienisz na "staranie" się o kolejne dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Seks to nie obowiązek. Nie wiem czemu najeżdzacie na Marlene38? Mi jest jej po prostu żal. Nie ma przyjemności. Przynajmniej nie zmusza się, ale przykre, że nie czuje się pociągu do męża. Mam nadzieję, że ma przynajmniej z 50 lat i wcześniej było fajnie. A co do męża i sytuacji w domu, to mąż zaakceptował, ale to co wygaduje albo za jej plecami to też musi być przykre. A jeżeli nie wygaduje to jeszcze gorzej bo wszystko tłumi w środku. I co myślicie, że miedzy nimi jest super? A nawet jeżeli już mu wszystko zwisa czy jest seks czy nie, to zrobiła z faceta impotenta. To jak ona może mieć na niego ochotę? Chciałybyście się kochać ze zdechłą marchewką? Dlatego dajcie jej spokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poza tym tylko u ludzi jest taki "przymus seksu"...że kobieta ma być zawsze gotowa i dawać facetowi. W świecie zwierząt, a nawet naczelnych, samica karmiąca czy już niekarmiąca a mająca młode przy sobie, nie kopuluje bo jest do kopulacji niezdolna hormonalnie, samiec nie zbliża się do niej dopóki nie odstawi i nie odchowa młodych co trwa około roku (wilki, lwy, niedźwiedzie) a u słoni i małp znacznie dłużej. Jeżeli taki samiec nie ma innej partnerki i chce kopulować z tą "dzieciatą" to musi wpierw zabić jej młode (tak, tak), aby ona była zdolna do kopulacji. Bo u zwierząt nie ma gwałtów, wilk czy lew zagryza nieswoje młode i robi swoje. Przy okazji przeliczcie sobie, jeśli rok życia u zwierzaka to odpowiednik 7 lat u ludzi (choćby psa, kota) to ile tak naprawdę lat ta "zwierzęca matka" jest "chroniona"(ma sie opiekować potomstwem, nie musi kopulować). Tylko kobieta ma jak najszybciej i wbrew naturze odstawić dziecko, oddać na przechowanie a samej wrócić do pracy i do seksu. Bo my nie jesteśmy już ludźmi i nie kierujemy sie naturą, tylko jesteśmy zasobami ludzkimi, robotami, a jak się nie sprawdzisz, to bez skrupułów wymienią cie na inny model!!! Do tego doprowadziła ludzkość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Masz duzo racji. Jednak ja nie toleruje zwodzenia partnera itd jej maz nikogo nie udawal, ona udawala. I w dodatku uznaje ze tak powinno byc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakoś KP nie u każdej tak działa, a hormony te same. xx no hormony te same, ale stężenie ich może być różne, u jednej karmiącej prolaktyna może być w normie i nie zahamuje funkcji seksualnej, a u innej podwyższona wielokrotnie. Tak samo jak z progesteronem odpowiedzialnym za utrzymanie ciąży, każda go ma ale te co mają za mało ronią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
14:06 nie mogę "sie leczyć", bo musiałabym odstawić dziecko od piersi, na 1 stronie masz wymienione leki a nie można ich brać karmiąc. poza tym to nie seksuolog a endokrynolog sie tym zajmuje, bo to sprawa hormonalna a nie psychiczna!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Martalena38
Chyba mnie nie zrozumiałaś. Nie twierdzę, że dla wszystkich jest "obowiązkiem". Jeśli obydwoje tego chcą to wspaniale, super tylko pozazdrościć. Ale temat mówi o ZEROWYM libido, czyli uprawiając seks kobiety zmuszają się na niego. No tak czy nie? Rodzi się kolejne pytanie: Dlaczego się zmuszają? Bo czują presję. Nikogo nie zwodziłam, zanim pojawiło się dziecko była (nieudawana) ochota na seks. Była miłość i seks. I nigdy nie był i nie jest dla mnie frajerem. Skąd mogłam wiedzieć, że ta ochota minie? Nie zarzucam nikomu, że zawsze uprawia seks z przymusu (?) jeśli ma na niego ochotę. Czytaj ze zrozumieniem. Masz rację seks sam z siebie przychodzi. A jak nie przychodzi? Nazywasz kobietę egoistką, a co mężczyzną egoistą który myśli tylko o sobie? Dobrą masz radę - powiedzieć to facetowi na poczatku związku, a nie po kilku latach. Jeśli tak jest od początku, to pewnie że tak. Szczerość to podstawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odebranie praw rodzicielskich przez zdradę?? Rozpad małżeństwa przez zdradę??Matko!! Rozpad małżeństwa nastąpiłby z Twojej winy autorko, bo nei wypełniałaś obowiązku (w sensie prawnym) małżeńskiego jakim jest pożycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Martalena38
Haha nie mam 50 lat :) Nie odbieram dyskusji jako najazdu na własną osobę. Dlaczego jest Ci mnie żal? Nie jestem biedna, chora, nieszczęśliwa. Mnie nie jest siebie żal, mam w życiu sporo przyjemności, mam przyjaciół, pracę którą lubię, fajną rodzinę. Ba, nawet lubię to co robię (a nie robię tego czego nie lubię ;-)) Zawsze było fajnie. Sam brak seksu nie jest wyznacznikiem tego czy jest fajnie w naszym związku. Bo jest, możesz zapytać mojego męża :) Wy naprawdę myślicie, że wszystko się kręci wokół tego seksu? Mamy z mężem pasje, wspólne zainteresowania, mamy fajne dziecko, jest nam ze sobą dobrze. Serio. Nie wmówisz mi, że mąż coś wygaduje za moimi plecami. Nie byłabym z takim człowiekiem na pewno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja miałam kiedyś odwrotny problem. Mnie się zawsze chciało mojemu facetowi nigdy. Łaziłam bo ścianach. Na każdą moją próbę rozmowy reagował wrzaskiem. Nie, bo nie. Miał problemy z erekcją, wg mnie spowodowane stresem i jego wybuchowym charakterem. Na dłuższą metę tak się nie da żyć. Podobny temperament seksualny to jedno z najważniejszych ogniw w związku czy małżeństwie. Nie rozumiem jak to może byc "poniżające", przecież idziecie do łóżka z własnym mężem, co jest poniżającego w miłości? Nie kręci was jakaś seksowna bielizna, pończochy samonośne, wino, uwodzenie. To sama przyjemność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
14:20 idąc twoim tokiem rozumowania, jak po porodzie wypadły mi narządy rozrodcze i musiały zostać usumiete chirurgiczne, a mąż zamiast mnie wspierać poszedł na baby, to ja jestem winna rozpadu małżeństwa i rozwód powinienbyc z mojej winy, czyli jak on straci prace to moze jeszcze ja powinnam mu płacic alimenty??? A mój brak narządów niczym się nie różni od sytuacji autorki, której narządy są okresowo "nieczynne seksualnie" z powodu zaburzeń hormonalnych po porodzie i w związku z karmieniem!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
14:20 czy ty myślisz???nie ma nic o obowiązku uprawiania seksu, bo inaczej małżeństwa starych ludzi gdzie babka po menopauzie ma suchość i nie może a dziadek ma impotencje i tez nie moze byłyby prawnie nieważne!!!! poza tym w przysiedze jest:przyrzekam, iz uczynie wszystko aby małżenstwo bylo zgodne szczesliwe i trwałe!! a mąż który idzie zdradzac z pewnoscią nie wywiązuje sie z tego przyrzeczenia!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Tu autorka, zgadzam sie z Martalena i chciałabym tak "ustawić" meża jak ona. Mój na mnie zbytnio nie naciska, ale widze, że jest niezadowolony. Raz na 2 tyg ulegam , daje się poniżyć (nazwijcie to jak chcecie...) i robie mu l.o.d.a, żeby właśnie nie szukał innej, zapowiedziałam też, że jeśli mnie zdradzi a dowiem się o tym na pewno, to wyleci na zbity pysk i odbiore mu prawa rodzicielskie. xxx rozumiem autorko że pracujesz jako sędzia w sądzie rodzinnym skoro potrafisz odbierac prawa rodzicielskie... mam dla ciebie newsa-tak to w Polsce na szczescie nie działa , że sfrustrowane matki mogą pozbawiać tatusiów na zawołanie praw rodzicielskich....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pozbawiacie się przyjemności tłumacząc to KP i hormonami. Tak nie jest. To siedzi w waszej głowie, po prostu dostałyście to co chciałyście (dziecko) i tyle. xx nieprawda! są takie, co uwielbiały seks i wcale nie uprawiały go po to, aby miec dziecko, a jak zaliczyły wpadkę (co nie było ich celem)i nagle nie uprawiają seksu i jak to wyjaśnisz? bo nie mogą, a nie, ze nie chcą!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
14:34 nie na zawołanie, bo uzasadnienie masz wyzej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odmawianie partnerowi sexu to oszukiwanie i nieszanowanie go. xxx za to zmuszanie partnerki do seksu to przejaw wielkiego do niej szacunku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
brak seksu w małżeństwie jeżeli tylko jedna strona się na to godzi to objaw egoizmu i braku szacunku dla partnera. xx wg ciebie kobieta nie mogaca upr seksu jest egoistką i nie szanuje męża, a wg mnie jest odwrotnie i to mąż nalegajacy na seks wbrew woli żony jest nieszanującym żony egoistą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
13:53 zal ci faceta a kobiety ci nie żal, to nie jest tak, ze ona nie chce i jej z tym dobrze i cieszy sie ze nie może uprawiac seksu, bo wtedy by tu nie pisała, ona tez by chciała tylko nie ma popędu przez hormony i nic z tym nie moze zrobic dopóki karmi piersia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×