Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość

zniewaga

Polecane posty

Gość gość

Witam, postanowiłam napisać na forum...Chciałam opisać pewną sytuację, być może, ktoś miał podobnie, więc co nieco będę mogła się dowiedzieć...na wstępie zaznaczam, "iż nie życzę sobie żadnych komentarzy ani hejtów"... otóż dokładnie 11 miesięcy temu partnerka mojego byłego męża, wniosła mi sprawę o zniewagę z art 216 kodeksu karnego...iż w smsach do byłego męża, nazwałam ją brzydkimi słowami (zaznaczę, że nie były to słowa typu "k...", "dz...", lecz nie chcę ich tutaj opisywać), w tym momencie ze swoim byłym jeszcze toczyła sprawa o władzę nad naszą córką, którą przegrał, mała została przy mnie, 3 miesiące poźniej dostaję ten pozew...zaznaczam, iż kobiety nie widziałam nigdy na oczy, ani nie miałam z nią żadnej stycznośći, w sądzie zostały przedstawione wybiórcze dowody, były tylko to smsy moje do mego "eks", lecz nie było jego wysyłanych do mnie, na sprawie, wyszło, ze w tych smsach były wyzwiska kierowane do mnie, ja natomiast zeznałam, iż te słowa nie były kierowane do nikogo, po prostu były pisane w emocjach, w odpowiedzi na wyzwiska kierowane do mnie...lecz niestety nie mam ani karty (została zniszczona, przez mego byłego...od dawna widocznie to knuł), chcę również jeszcze zaznaczyć, że w smsach nie używam, ani imienia i nazwiska przy tych słowach, jednak zostało wniesione oskrązenie z aktu prywatnego przeciwko mnie o zniewagę... pierwsze 3 sprawy były pojednawcze, oskrązycielka rządała ode mnie przeprosin, powiedzialam, ze nie będę nikogo przepraszac, ponieważ nikomu zadnej krzywdy nie zrobiłam, więc została wyznaczona mediacja, pojechałam dwa razy, bo chciałam ugody, lecz druga strona nie stawiła się, kolejne 6 spraw przesłuchania świadków, kupa głupot na mój temat, aż przykro słuchać:( i tak ta sprawa ciągnie sie od stycznia 2015 roku...o kilka słów. 18 grudnia miał być ogłoszony wyrok, lecz sędzina chyba się na mnie uwzięła, ponieważ, nie chciałam przeprosić "oskarżycielki", jeszcze sąd uzył słów typu "czy karalność jest dla mnie nieważna", manipulacja jak nic, od samego początku czułam się na pozycji straconej...wracając do ogłoszenia wyroku, pojechałam w piątek na sprawę, na ogłoszenie (gdzie przeciwna strona żąda ode mnie zwrotów kosztów adwokackich i sądowych oraz ukarania mnie) sąd zmienił czyn prawny, ponieważ z tego tytułu bezpośredniego obrażania nie mógł mnie skazać, znalazł inny paragraf, iż obrażałam ją pośrednio pisząc do mego byłego męża, z zamiarem dotarcia do tej osoby...po prostu ręcę mi opadły byłam w szoku sprawa o totalną głupotę toczy się rok czasu....sprawa została odroczona do 21 stycznia,nie ma żadnych dowodów na to, tylko zeznania świadków (stek kłamstw)....czy był ktoś może w podobnej sytuacji? Będę wdzięczna za jakąkolwiek odp...Gdzie jest sprawiedliwość?Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×