Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

brzydzę się sobą

Polecane posty

Gość gość

nie wiem co mi się dzisiaj dzieje. Powinnam mieć fajny, miły dzień bo mam urodziny.. A jestem taka.. ciężko opisać. Zła jestem na siebie. Nie dotrzymałam obietnicy (walczę z pewnym głupim nawykiem i nie daję rady). Czuję, że ranię Boga. Może się Wam to wydać stekiem bzdur i bezsensownego paplania ale musze się wygadać. Dodatkowo tylko bardzo nieliczni pamiętali o mnie dzisiaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najlepszego ;) Które?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dzięki :) 21

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najlepszego w ......urodziny:) Buziol dla Ciebie! Z czym tak walczysz jaki to nawyk?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Stracilam dziewictwo z. murzynem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przestań się podszywać bo to nawet zabawne nie jest. Jak już coś robisz to przemyśl to. Nawyk dość wstydliwy, wolalabym nie pisać nawet. Strasznie nie lubię tego dnia, wiem że się kończy ale zawsze i tak później myślę. Ma to też związek z moim byłym chłopakiem, który dość niefajną niespodziankę mi zafundował w urodziny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przez to wszystko zawsze jestem poddenerwowana i wszystko odbieram 2x mocniej. Kurcze, nawet najbliższa rodzina nie zdobyła się nawet na telefon z życzeniami. Nie wymagam więcej. Moja koleżanka została ostatnio obsypana różami, pocałunkami itd. Ja siedzę w domu i tylko rodzice, brat i przyjaciółka zadzwonili

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisałaś na anonimowym forum że musisz się wygadać ale jednak wolisz tego nie opisywać... trochę się to kupy nie trzyma nie sądzisz? Więc dziewczyno opisz co się wydarzyło to może ktoś będzie w stanie ci sensownie pomóc bo takimi podchodami to niewiele zdziałasz. Spokojnie, nie tylko ty masz problemy, trzeba sobie z nimi radzić i wszystkiego najlepszego z okazji urodzin i nowego roku, żeby było lepiej i głowa do góry :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bella   86
Powiedz o co chodzi, bo mnie bardzo to zaciekawilo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no ok--- mam hiv,zadowoleni?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dzięki za życzenia :) co do nawyku to chodzi o masturbację.. a co do chłopaka to bardzo się posprzeczaliśmy. Dokładniej to on zaczął mnie obrażać i poniżać słownie. Prawie do rękoczynów już doszło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwoli wyjasnienia
hiv to nie nawyk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie zaspokaja cię? Gadałaś z nim o tym? Bądźmy szczerzy każdy ma jakieś potrzeby, jedni mniejsze, jedni większe, to już nie mnie oceniać czy to grzech czy nie to indywidualna sprawa. Odnośnie chłopaka, jeżeli wyzywa cie bez powodu to kogo ty sobie wybrałaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
posłuchaj ja pisałam, że mam złe wspomnienia. Po tym co usłyszałam od razu zerwałam. Nie doczekałam się nawet racjonalnych wyjaśnień. Nie chodzi tutaj o zaspokajanie. Ja nie uprawiałam jeszcze seksu. Z nim byłam krótko. Jak miałam 12 lat to zaczęłam mieć myśli samobójcze. Wiedziała o tym mama ale nie zabrała mnie nigdzie. Sama to dławiłam w sobie. Z głupoty a może żeby się odciągnąć zaczęłam się interesować ''tym'' tematem i chyba to był początek. Teraz jestem zła o to i myślę czasem że to co mnie spotyka (moje nerwy, ciągłe kłotnie w domu i wiecznie zły nastrój) to kara za to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Plus taki że jeszcze żyjesz, powiem ci tak, jeżeli masz problem z myślami samobójczymi to przede wszystkim trzeba znaleźć przyczynę, bo tak samo z siebie to się przecież nie wzięło. Dlaczego chcesz się zabić? Czy jest osoba w której masz oparcie? Możesz spotkać się w realu, wyżalić, wyrzucić z siebie wszystko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
teraz już tak nie mam, chcę żyć oczywiście. Na szczęście przeszło ale te pół roku było piekłem. Byłam dzieckiem jeszcze. Tylko się to odbiło wszystko. W domu też nie mam najlepiej. W swoim mieszkaniu, cóż może wiecej spokoju ale ile można być samemu? Nawet nie mam do kogo ust otworzyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trzymaj się mocno bo to ważne żebyś a duchu nie upadał bo złemu zależy żebyś się denerwowała mocno się trzymaj !!! :* Zawsze jest nadzieja ! I miłość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
masturbowalam sie kaszanką zawsze a teraz tylko kielbasa krakowska..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
właśnie miłości najbardziej mi brakuje. Chociaż nie wiem czy możne brakować czegoś co nie wiem jaki ma smak, bo nigdy tego nie doświadczyłam. Żadnej, nawet rodzicielskiej. Mam jedną przyjaciółkę jeśli można to tak nazwać. Nie wiem czy ona mnie za swoją uważa. Ostatnio prawie się rozpadło bo trochę wiele ode mnie wymagała a ja nie mogłam sprostać (względy finansowe). Mam jakiś tam znajomych ale to jest wszystko bardzo płytkie i mało wiążące- nie umiałabym im się tak zwierzyć aż. O rodzinie tym bardziej mogę zapomnieć- może jedynie mama chociaż ona też zawsze widzi tylko moje wady i błędy, więc raczej nie mam ochoty. Poza tym nie mam z nią aż tak dobrego kontaktu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ile razy dziennie sie potrafisz masturbowac?..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziennie? Nie, aż tak nie. Nie umiem określić, może raz na miesiąc lub rzadziej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moim zdaniem jeżeli przyjaźń rozpada się przez kasę no to jednak chyba nie do końca była przyjaźń... Też kiedyś przez to przechodziłem ale człowiek z czasem robi się bardziej odporny na to wszystko, jak to mówią co cię nie zabije to cię wzmocni, w sumie coś w tym jest. Słuchaj, jeżeli najdzie cię ochota, siąść i pogadać z anonimem, zrzucić ten ciężar to nick znasz, jakiegoś pw możesz napisać i można przerzucić się na wygodniejszy komunikator, tam przynajmniej nie będzie trzeba użerać się z tymi dzieciakami którzy ślinią się jak czytają ten temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to też jest skomplikowana sytuacja. Nie uważam że ta przyjaźń nie ma sensu bo się dobrze dogadujemy i rozumiemy. Co do pieniędzy to owszem ale nie tak jak myślisz. Zbyt długo by tłumaczyć. Nie jest złą osobą, wręcz przeciwnie ale zaszło trochę i myślałam że koniec. Ona chciała odbudować za wszelką cenę. Dzięki :), powiedz jak Cię odnaleźć i chyba nie doczytałam czy jesteś kobietą czy mężczyzną. Jutro powinno być lepiej, mam trochę pracy więc nie będzie czasu myśleć. Zobaczymy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to może kiedyś przyjdzie czas gdzie będzie można o tym pogadać. Jestem mężczyzną i nie zamierzam tego zmieniać :) zobaczę, może jeszcze dziś gdzieś tam w profilu wkleję GG to napiszesz kiedy ci się będzie chciało, może w gorszy dzień? obyś takiego nie miała, albo z nudy? To dobrze, tylko się nie przepracuj. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dzięki :) Tobie też wszystkiego dobrego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×