Gość gość Napisano Styczeń 9, 2016 Kolegę spotkałam na wakacjach w sklepie, tuż po takim spotkaniu przydzielającym uczniów do poszczególnych klas. Być moze mnie widział, ale ja go nie widziałam. W ogóle sie nie znaliśmy. Po tym spotkaniu poszłam do sklepu. W centrum miasta, ale dość mały. Stałam przy kasie, mijał mnie, zwolnił, popatrzył prosto w oczy i uśmiechnął sie. Teraz chodzimy do tej samej klasy. Na początku sie śmiał, robił sobie jaja, ale potem mu przeszło. Potrafi sie na mnie spojrzeć kilkanaście razy na jednej lekcji, a kiedy rownież na niego patrzę, odwraca sie. Czasem pogadamy na matmie, śmiejemy sie kiedy pani powie ze jedno z drugim robi sobie heheszki. Koleś zaczął tez używać hmm, znaków. Takich, które wypisują po internetach w artykułach o oznakach, ze sie komuś podobam - w stylu przychylanie sie w trakcie rozmowy, siadanie w pobliżu mnie itd. Sporo tego. Ale bez kontaktów fizycznych. Na początku nie ruszało mnie to, ale teraz cos sie ze mną stało. Cały czas o tym myśle, wyobrażam sobie wspólne spotkania, gdzie moglibyśmy pójść itd. Tylko ze on jest bardzo nieśmiały i sam raczej pierwszy nie podejdzie, a nie chce tego tak skończyć. Czy to możliwe, ze spodobałam mu sie i jak dalej z nim postępować? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach