Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bojąca

praca w szklarniach (Holandia) a pająki

Polecane posty

Gość bojąca

Witam. Otóż sprawa jak sie można domyślić jest prosta - boję się pająków. Napewno nie do tego stopnia, że na ich widok krzyczę, płaczę czy mdleję, jednak sam widok przyprawia mnie o dreszcze, wchodząc do ciemnych pomieszczeń typu piwnica czy strych najpierw sie rozglądam czy aby napewno teren jest czysty ;). No i wiadomo, że do ręki tego paskudztwa nie wezme (pomijając te malutkie, do których jestem w stanie sie przekonać). Niedługo mam zamiar wyjechać do pracy na szklarniach w Holandii i chciałam zapytać osób, które tam pracują bądź pracowały jak tam jest jeśli chodzi o pająki. Wiem, że są - tego nie unikne niestety.... Opowiedzcie coś więcej na ten temat, będę wdzięczna:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pracowałem kiedyś w takich Szklarniach przy zbiorze i pakowaniu owoców. Lecz nie spotkałem się by pająki czy inne owady były w szklarniach. Szklarnie są ciepłe i dobrze oświetlone. A ponad raz na jakiś czas spryskane by owady czy szkodniki nie rozwijały się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pajaki sa wszedzie,zwlaszcza w cieplych wilgotnych miejscach,wiec jesli sobie z tym niezbyt radzisz,to lepiej sobie podaruj,bo bedzie to uciazliwe,a jak wiesz z fobiami walczy sie trudno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bojąca
tłumaczę sobie, że przecież przy każdym innym zajeciu - czy to sprzątaniu w domu, czy pracach na działce itd towarzyszą nam pająki. No a sprzątać trzeba i nie raz jeszcze się na nie nadzieję więc czy w domu, czy w ogrodzie czy na szklarni to chyba wszystko jedno byleby nie było ich zbyt dużo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tezjade
znajomy, który tam pracował na paprykach mówił, ze zawiesza sie na pewnej wysokości takie jakby saszetki z malutkimi pajączkami, które podobno miały zwalczac szkodniki, prawda to, czy tylko mnie straszył??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bojąca
nikt nic nie wie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wiem ale rozumiem Cię, też mam arachnofobie. Mieszkałam kiedyś jakiś czas w starym domu i tam było pełno pająków, bo dłuższy czas nikt tam nie mieszkał a więc i nie sprzątał. Co chwila jakiś pająk łaził po ścianie. Gdyby chociaż był mały, ale tam były okazy co miały z 15 cm (tak na oko, mogę się mylić) średnicy z odnóżami. Wyłaziły zza szaf w nocy, ale w ciągu dnia też można było je spotkać gdzieś na ścianie, dom był duży. Tak więc masakra, nigdy nie widziałam w moim życiu takich wielkich pająków jak tam i to nie były wcale tarantule ani ptaszniki, tylko jakieś polskie wielkie włochate pająki ale nie znam się na gatunkach, ohyda po prostu. Zawał serca na miejscu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bojąca
masakra, o ile musiałabym mieszkać w takim domu to pierwsze co, to bym wszystko od podstaw zaczela sprzatac. Wolałabym świadomie sie z nimi (mam na myśli pająki) spotkać niż jakby któryś miał mnie zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak w szklarniach są pająki. To jakaś specjalnie hodowana odmiana pająków żeby zjadały muszki i inne szkodniki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×