Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Facet mnie olewa od listopada

Polecane posty

Gość gość

Przez kilka miesiecy juz tak jest, cos sie dzieje nie tak...Np jak jest u znajomych nie odbiera ode mnie tel... np caly dzien :( Czesto sie klocimy, choc nie chce sie z nim klocic ,ale czasem nie da sie inaczej bo on np mnie zaczyna krytykowac, albo sie czepiac ,albo wypominac dawne bledy... Wczesniej troche faktycznie zawaliłam, jestesmy razem kilka lat, a przez ostatni rok nie wiedzialam czy chce z nim byc, uczucia do niego jakby przygasly ale ostatnie miesiace znowu sie zmienilam na lepsze dla nieo tylko on tego nie chce docenic i paradoksalnie lepiej mnie traktował jak go olewałam, a teraz mówi, ze dobrze, ze sie staram ,ale to za malo, ze mam sie starac dalej bo teraz on sie zastanawia itd, tylko ,ze tez nie bede mu nadskakiwać, czy go prosic... Skoro nie potrafi docenic mojej zmiany na lepsze... Nie wiem co mam z tym wsyztskim zrobic :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mela00
Facet uwielbia gonić króliczka, kiedy widział,że wymykasz mu się z rąk wlaczała mu się czerwona lampka i nie mógł soie pozwolić, żebyś go zostawiła- męskie ego. Teraz zobaczył,że jego starania przyniosły skutek(jest tak wspaniałomyśny),że teraz Ty masz zabiegać o jego względy. Miałam może nie taka sama ale podobna sytuacje po rozstaniu mój facet chciał wrocić starał sie adorował, ja byłam taka obojetna kiedy przekonalam sie calkowicie on stracil zainteresowanie i obie tkwimy w tym samym punkcie co dalej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
20:53- no moze i jest w tym racja... Paradoksalnie jak bylam dla niego najgorsza to wtedy on byl dla mnie najlepszy.. Teraz zmieniłam sie na lepsze i co? on tego nie docenia tyl,o mi wypomina to co bylo wczesniej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale wiesz, on by moze chcial zebym zabiegala o jego zwgledy, ale nie będę. Wystarczy ,ze zmieniłam sie dla niego na lepsze i albo to doceni, albo ja nie bede za nim biegac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mela00
ja w momncie kiedy przekonałam sie do niego ponownie straciłam całe zainteresowanie. Takze normalną rzecza jest to,że wściekam się w konsekwencji czego słysze wieczne wypomianie mi przeszłosći. Doprowadza mnie to do szłąu bo skoro tak bardzo było zle to w jakim celu znów się starał. Postanowiłam więc dziś,że jak on ze mną tak ja z nim znjde sobie jakaś swoją oaze i przestane skupiac sowja uwage na nim a raczej na braku jego starania zobaczymy jak to wyjdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mela00
ja w momncie kiedy przekonałam sie do niego ponownie straciłam całe zainteresowanie. Takze normalną rzecza jest to,że wściekam się w konsekwencji czego słysze wieczne wypomianie mi przeszłosći. Doprowadza mnie to do szłąu bo skoro tak bardzo było zle to w jakim celu znów się starał. Postanowiłam więc dziś,że jak on ze mną tak ja z nim znjde sobie jakaś swoją oaze i przestane skupiac sowja uwage na nim a raczej na braku jego starania zobaczymy jak to wyjdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mela- dokladnie, im bardziej sie staramy tym jest gorzej, wiec wniosek taki, ze nie mozemy sie starac dalej i o nich zabiegac bo oni wtedy olewaja... Moze zaczelo mi na nim za bardzo zalezec... Ale wiesz, ja sobie wyrzucam,ze to moze faktycznie dlatego, ze bylam dla niego taka i taka, ze to moja wina...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mela00
no własnie wyrzucasz sobie wszystkie błedy i pewnie teraz jestes do rany przyłóż, co on postanowił wykorzystać skoro ma taka szasne. Nigdy nie zrozumiem fenomentu myślenia facetów. Jesteś zła to zle bo on nie chce takiego niepokoju w zwiazku, jest dobrze to trzeba szukac wrażeń i narzekać. Ja w tej calej sytuacji czuje sie jak idiotka i tez zaczynam obinaic siebie za jakiego zachowanie, ale to nie prowadzi do niczego i to my jesteśmy z natury niewinne i kruche wiec to ich wina. Dlatego od jutra izolacja koniec miłych słów, przesadnego dbania, wszystko na dystans i oczywiscie z usmiechem na twarzy jak to jest nam fantastycznie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×