Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość olina35

Partner, który pali w mieszkaniu

Polecane posty

Gość olina35

Mam pewien problem. Niedługo przeprowadzam sie do mojego partnera. Jest on nałogowym palaczem- pali po dwie paczki dziennie. Problemem jest to, że pali w mieszkaniu. Ja jestem osobą niepalącą, nie przeszkadzał mi jego nałóg, póki razem nie mieszkaliśmy, ale teraz się trochę obawiam, jak wytrzymam w tym zadymionym mieszkaniu. Wprowadzam się do niego, więc raczej nie powinnam wyskakiwac z roszczeniami, by sobie palił np. w ubikacji lub na balkonie- skoro to juego mieszkanie i zawsze w nim palił. O rzuceniu nałogu nie ma mowy, bo już kiedyś zapowiedział, ze mu ten nałóg nie przeszkadza i rzucać nie chce. Zawsze, gdy byłam u niego to wracałam śmierdząca. Boję się trochę, ze przesiąknę tym dymem i będę taka śmierdząca do pracy chodziła. W sumie, nawet jego świeżo wyprane ciuchy z szafy wyjęte śmierdza, bo ten dym wszędzie włazi. Doradźcie coś, czy widzicie jakieś konkretne rozwiązanie dla nas obojga?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gratuluję - rychło w czas zadajesz sobie to pytanie. Poza tym w związku ważny jest kompromis, ale uwaga - wypracowany przez obie strony, a nie narzucony. Wg mnie on powinien zaproponować coś też od siebie ale nie widzę u Was porozumienia w tej kwestii, przykro mi. Przegrana sprawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olina35
Właśnie, ja nie chce mu niczego narzucać- czyli np. by palił w ubikacji. Gdy mieszkał jedszcze z rodzicami- także niepalącymi, to oni równiez go prosili, by palił w łazience, a nie w całym mieszkaniu, ale też nie respektował tego mówiąc, ze przesadzają, ze to wcale tak nie śmierdzi. Myślałam, że jak podejmiemy temat wspólnego zamieszkania to on coś zaproponuje wiedząc, że strasznie przeszkadza mi dym, ale nic takiego z jego strony nie padło. Nie chcę rzucać człowieka przez gupie papierosy, bo poza tym jest dobrym i świetnym facetem. Pali w dodatku jakieś papierochy z przemytu- śmierdzące bardziej niż te droższe sklepowe. On tego smrodu nie czuje, zawsze mówi, ze wszyscy przesadzają, bo tego prawie wcale nie czuć, ze inni są nadwrażliwi, dlatego nie rozumie, jak komuś moze dym przeszkadzać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak dla mnie to on jest egoistą: pali przy kimś narażając go na choroby, raka! Jak można twierdzić, że się kocha robiąc mu coś takiego?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro nie chcesz mu nic narzucać, to albo się dostosujesz, albo go rzucisz, innego wyjścia nie ma. Mój były mąż też palił, aczkolwiek wychodził latem na taras, a zimą niestety palił w wc, ew. w garażu. Niestety z wc dym przechodził do korytarza i śmierdziało, poza tym jego ciuchy też śmierdziały. W wc jak myłam płytki, to były dosłownie żółte, a myłam co kilka dni. W mieszkaniu to już w ogóle tragedia. Wszystko będzie śmierdzieć, ściany, firanki, meble itd. jak są jasne, to będą żółte. A co partner zrobi jak pojawi się dziecko? Też będzie palił w mieszkaniu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Juz dawno powiedzial, ze nie rzuci, wiedzialas na czym stoisz. Jak ci nie pasowalo to trzeba bylo odejsc od razu, a nie teraz jeczec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie tak, że wiedziała na czym stoi. Ludzie dorastając i zakładając rodzinę powinni liczyć się z pewnymi ograniczeniami. Palenie to syf i jak ktoś mieszka sam, niech się dusi w swoim syfie, ale nie powinien truć innych. Przecież w miejscach publicznych jest zakaz palenia, to obcych osób truć nie może, a swoją partnerkę już tak? Przecież to absurd. A jak facet kiedyś będzie miał dziecko nie powinien palić w mieszkaniu, a kobieta nie powinna palić w ogóle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
od razu mówię - nic z tego nie będzie jeśli on nie rzuci a ty nie znosisz - w życiu sie nie zgodzicie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Opernikas
A może spróbujesz mu kupić e-papierosa? Uzależniony jest od nikotyny i ją dostanie. Ale nie będzie smrodu. Np. jakiegoś Foofa czy coś podobnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niech wychodzi na balkon albo na dwór. Ale nawet jeśli będzie tak robił to takie mieszkanie musi być już ostro prześmierdnięte, u mnie w liceum była palarnia, którą odremontowano i zrobiono z niej salę lekcyjna. Smierdzialo mimo wszystko, mimo nowego tynku itd, jak mury przesmierdly to nic nie zrobisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To, ze on chce sie dorobic chorob spoko, jego wybor, ale nawet jak sie do niego wprowadzasz to nie pozwol zeby palil w domu. Jesli Cie kocha to powinien zrozumiec, ze nie chcesz byc biernym palaczem, pamietaj, ze to moze doprowadzic u Ciebie rowniez do nowotworow i POChP. A jesli on nie zamierza zmienic zdania i ma Ciebie gdzies to trudno nie wprowadzalbym sie i tyle. Twoje zdrowie jest NAJWAZNIEJSZE.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eleonora76
Palacze to lenie i brudasy !! A jakby jakis zapalił w mieszkaniu czy aucie przy dziecku, od razu by dostał kopa w krocze !! Nie zatrudniam żadnego palacza !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eleonora76
a wszytskim palaczom zyczę raka wielkiego jak Melon !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myślę, że nic nie da stawianie sprawy ja albo pety, to jest człowiek uzależniony i na temat swojego nałogu nie jest w stanie mysleć negatywnie. Zacznij mu podsuwać pomysły, niech pali na balkonie, jeśli kaszle kup mu https://www.znamlek.pl/detusan-4145.html a potem może zaproponuj cos na rzucenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myślę, że nic nie da stawianie sprawy ja albo pety, to jest człowiek uzależniony i na temat swojego nałogu nie jest w stanie mysleć negatywnie. Zacznij mu podsuwać pomysły, niech pali na balkonie, jeśli kaszle kup mu https://www.znamlek.pl/detusan-4145.html a potem może zaproponuj cos na rzucenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×