Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

czy z was ktoś tak miał, że potrzeba związku pojawiła sie u niego późno?

Polecane posty

Gość gość

ja z różnych powodów nie szukałam sobie nikogo brdzo długo, powody były różne, na poczatku to po prostu poczucie, ze jestem za brzydka (czasy liceum i później) potem wolałam obserwowac ludzi i o co w ogóle chodzi z tymi związkami, żeby podjąć dobrą decyzję czy tego chcę, jeśli ktoś wykazywał mną zainteresowanie to ciągle miałam w sobie poczucie, że to jeszcze nie ta osoba, nie ten czas, no i kompleksy, bałam się "być czyjąś dziewczyną" bo obracałam się w kręgu dość wrednych osób i wiem, że byłabym jakoś obgadywana, oceniana, od zycia chciałam spokoju, chciałam znaleźć swoje miejsce w świecie, wiedziec czego chcę. Teraz natomiast już się nie boję ani ocen, ani nie mam kompleksów. Jesli się zastanawiacie dlaczego istnieją "stare panny" to między innymi z takich powodów jak moje. Za dużo myślenia, podejścia rozumowego, ostrożoności, niekoniecznie fakt, że nikt nas nie chce, bo chcą. Ludzie są tacy różni. Jedna kobieta w wieku 18 lat już sobie szuka męża, a inna idzie zupełnie inną ścieżką. Jak jest u was?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Od roku? To jeszcze nic. Nie kieruję się uczuciami tylko rozsądkiem. nie popełniłam żadnych błędów typu romanse z kimś nieodpowiednim bo serduszko tak kazało. Nie potrafię robić głupot, nie potrafiłabym zdradzić, bo widzę konsekwencje natychmiast. Jestem taka jakby zbyt świadoma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam 25 lat, zawsze sam, w związku nie byłem. Nie odczuwam takich potrzeb, zresztą chyba bym nie potrafił wejść z kimś w taki układ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zadziwia mnie jak ludzie są różni. Zadziwia mnie też fakt oceniania "starych panien" ,że muszą być najgorsze i że nikt ich nie chce. Mało kto wpadnie, że nie każda szukała sobie kogoś, nie każda chciała koniecznie być jak koleżanki i owczym pędem szukać pary. To nie znaczy, że to są osoby bezuczuciowe, to po prostu znaczy, że zanim w coś wejdą to myślą, analizują, nie chcą robić czegoś co do czego nie są przekonane. Gdyby były tak jak większość kobiet to by standardowo szukały faceta już bardzo wcześnie "bo tak" i na pewno by znalazły, ale nie każdy musi ślepo odwzorowywać to co robią innni bez żadnego głębszego myslenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja byłam w kilku związkach, większość platonicznych. Jakis czas temu, po śmierci przyjaciela cos się we mnie wypaliło i mam wyrąbane. Potrzeba związku u mnie zanikła. A może podświadomie boję się, że Bóg mi znowu kogoś zabierze. Nienawidzę tego drania ze wszystkich sił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×