Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

koleżanka płaczka

Polecane posty

Gość gość

Witam, przychodzę tutaj z problemem (?), czymś co mnie gnebi wewnątrz od dłuższego czasu. Jestem studentka I roku i od października moja lista znajomych sie powiększyła. Od samego początku spiknelam sie z jedną dziewczyna, nie wiem z czego to wyniknelo, chyba z całkowitego przypadku- to ona pierwsza stała kolo drzwi kiedy weszłam i się przywitalam. Z biegiem dni, zajęć, tygodni, miesięcy wiem, że to nie jest dziewczyna która pasuje do mnie względnie koleżanskim. Jedynymi tematami, które podejmujemy to nauka, uczelnia, co zadane. Ciągle narzeka, że się nie uczyla, ze ona nic nie umie a tak naprawdę siedzi w domu i kuje. Zawsze jest wszystkiego wykuta, a niejednokrotnie wyszła na tym gorzej niż normalne osoby które nie rozmawiają ciągle pod sala o matko nie umiem, o matko obleje. Codziennie pisze mi smsy i wiadomości na fb czy sie uczylam, co na jutro, czy cos umiem. Powiem szczerze, przerasta mnie to juz i widząc ja na uczelni, w mojej głowie od razu ur******* się'matko znowu ona nienawidze jej'. Kiedy coś jej nie pójdzie to płacze. Dosłownie beczy przy wszystkich i z każdego powodu. Obgaduje wszystkich wykładowców, że sa tacy i owacy szczególnie wtedy kiedy coś jej pójdzie nie tak. Płacze z każdego powodu, pomimie jedno zadanie, płacz. Nie umie czegoś zrobić, płacz. Na wszystko reaguje płaczem. Ostatnio na praktyce czegoś nie umiała zrobić i tez beczala. Mam dosyć tego, nie wiem co juz jej powiedzieć Gdzieś mam pocieszanie tego dzieciucha. Ciągle dzwoni do mamusi( nie jest stąd, mieszka w jakims wynajmowanym pokoju) z każdą p*****la. Rozumiem dobry kontakt z rodzicami i rodzina, ale oni dzwonią do siebie prawie na każdej przerwie. Opowiada wszystko, co było na teście co dostała co robi gdzie idzie. Jak male niedojrzałe dziecko. Powoli odcinam sie od niej i to juz sie czuje. Jak w końcu dać sobie spokój z nia, co zrobić aby dać jej WYRAZNIE do zrozumienia, że sory ale nie będziemy friends?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taki jeden facet 31
może po prostu ją ignoruj i nie reaguj na zaczepki, smsy, posty na fb ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wyłączyłam juz nawetczat na fb aby do mnie nie pisała ale nawet jak jej nie odpisuje to rano na zajęciach truje mi tylek. nie porozmawia na żaden inny temat tylko nauka nauka nauka. a udaje wielka bohaterkę i wielka imprezowiczke a nigdy nie była na imprezie z nikim od nas, ani w tym mieście bo pochodzi z jakiejś pipidowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak to jest spowodowane też presją rodziców, to nie dziwię jej się. Ale ta co ma wporządku rodziców to: a) albo robi z siebie na siłę ofiarę, b) na prawdę ma wielkie ambicje, albo ciężki okres w życiu i nawet takie małe niepowodzenia w nią uderzają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rób dystans delikatnie, ale konsekwentnie. Wychodz z innymi, odpisuj na co3go, 4go, 5go smsa. Na pytanie, dlaczego nie odpisalas, mów, ze nie mogłas, ze chwila nie była stosowna, itp. Nie zwracaj uwagi na jej płacz, na jej narzekania, nerwy, itp. Odcinaj się. Nie opowiadaj nic o sobie, to waźne, może z czasem wykorzystać to przeciw Tobie. Tak, tak. To jest osoba toksyczna. Ma tzw.syndrom ofiary losu. Ofiara losu, z pozoru nieznośna i niegramotna, wymagająca pomocy i uwagi, w rzeczywistości wie co robi i po co. Przy tym, regularnie zatruwa otoczenie swoim zdołowaniem, wątpliwosciami, strachami, obawami, użalaniem się nad sobą, brakiem wiary w siebie. Taka osoba manipuluje. Jak pomaga płacz, to płacze. Do tego jest ambitna i zazdrosna o sukcesy innych. Skrywa to, grając biedną malutką. Wyraźnie, dobitnie , nie możesz jej dbać do zrozumienia, ze nie będziecie przyjaciółkami. Wyjdzie na to, iż jesteś nieczuła i gruboskórna. Naprawdę. Powolutku i z wyczuciem.... Brawo za instynkt samozachowawczy i zdroworozsądkowe podejście. Tak trzymaj! Pozdrawiam..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem spowrotem. Z tego co wiem, to ma dobre kontakty z rodzicami, w końcu rozmawia z nimi 10 razy na dobę.. O swojej mamie mówi jak o przyjaciółce, ojciec robi jej wałówkę w weekend, więc chyba nie są toksyczni. Chyba, że wymagają od niej, co w sumie może sięzgadzać. Kiedyś mówiła, że wybrała ten kierunek, bo mama ją namówiła...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×