Gość gość Napisano Luty 7, 2016 Nie mam jeszcze męża i założonej rodziny. I raczej nie zamierzam... Widocznie moje wymagania i marzenia nie są realne. Wszędzie jest sielanka dopóki nie ma dzieci. Potem po ślubie mąż pierdzi i beka przy żonie, drapie się po tyłku, wącha swoje skarpetki, cały dzień gra. Żona w pieluchach, wymiocinach, z mlekiem w ręce. Zero prywatności gdy są dzieci, zero spontaniczności. Wystarczy poczytać wątki na tym forum to jest porażka goni kolejną porażkę. Mnie się marzy piękny czysty dom, mąż zawsze zachowujący się z klasą, spontaniczność, brak rutyny i możliwość zostawienia dzieci pod dobrą opieką na parę dni gdy rodzice chcą odpocząć. Piękny obrazek prawda? Niestety nie bardzo realny. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach