Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bardzochora

Choroba i pieniadze

Polecane posty

Gość bardzochora

Choruje na ciezka i nieuleczalna chorobe, ktora wiaze sie z degradacja skory i miesni. Dowiedzialam sie o tym w maju. W Polsce choruja na to 3 osoby. Dzieki dziewczynie z forum, ktora rowniez (na nia choruje). Jest to choroba rzadka. Ta dziewczyna z forum. Nazwijmy ja Magda. Bardzo zaczela mi pomagac bedac w o wiele ciezszym stanie. Caly maj dzwonila i pocieszala, kiedy ja mialam mysli samobojcze. Wyciagla mnie z checi samobojstwa, dzieki niej zyje. Bardzo duzo znalazla o naszej chorobie internecie, bo niestety lekarze niewiele wiedza. Sama stracila duzo czasu i te informacje podala mi, gdzie sie leczyc i jak. W wakacje cierpiala glod z dzieckiem. Bedac z bogatej rodziny pozyczylam jej.chyba okolo 2500tys, we wrzesniu wplacilam kolejne 2250tys odwdzieczajac sie za pomoc i wsparcie. Chcialam jej pomoc jak ona mi pomaga. Te 2250 mialo byc na lot do polski. Powiedziala mi ze bilety za pociag w Anglii kosztuja 80funtow i sa strasznie drogie loty i dla dwojki osob koszt do polski samolotem w dwie strony to 2000tys. To prwda? Jakos tak...ze jest bardzo drogo. Dawala mi linki pociagow ktore kosztuja "100funtow" do "80sciu". Do polski nie poleciala a za pieniadze zrobila wyprawke dla dziecka. Ona bardzo mi pomagala.Zjezdzila tlum lekarzy. Zwiedzala lekarzy, koszty a wszystko podawala mi. Potem powiedziala czy bym jej nie pozyczyla 300funtow na neurologa. Powiedzialam, ze jej nie dam.Pozyczyla od drugiej kolezanki. Potem mialysmy obie doly.straszne..choroba postepuje...leczenia ni ma... i ona zawsze mi mowila walcz. Potem zaczela byc agresywna troche, choroba i brak pieniedzy ja wykanczaly. Wyslala mi zdjecie rachunku za wode, ze nie ma. Wiec znowu wyslalam 900set. I kolejny 1000 na samolot do Polski w Pazdzierniku. Potem znowu pieniadze:( Mowila, ze jak jej nie wysle to ona umrze, i jak ja tak moge:((( Krzyczala ze mam lzejsza odmiane choroby i nie pochodzi z bogatej rodziny jak ja. Mowila zebym kupowala masci, to jej dawalam. Za pomoc i wsparcie, czulam sie ze tak jej wynagradzam to ze mi pomaga W listopadzie dostala zasilek i sie ucieszylam ze dziewczyna wychodzi z dlugow!!! Az sie splakalam... Teraz ma zasilek dla chorych w UK, oplate do mieszkania oraz oplate na dziecko. Mowila ze jest szczesliwa. Ze uzbiera dziecku, ze w styczniu znajdzie fajna metode i zacznie sie nie leczyc w Yorku. Niestety kwas sie zrobil niedawno.... Prosze pamietac ze ta kobieta bardzo duzo mi pomagla informacyjnie i mowiac jak chorobe leczyc, bez niej bym nie przetrwala. Chciala pozyczyc kolejne 2000tys bo twierdzila ze odda tego samego dnia. Tego samego dnia oddala 1000. Tlumaczyla ze przelewy z banku sa drogie i lepiej zebym ja jej dala. Potem mowila ze odda kolejny tysiac w piatek. Nie oddala. Wowczas jak to sie dzialo przebywala w polsce. Wiec ja prosilam zeby oddala...Zrobilam jej awanture w niedziele. W koncu ze zloscia wplacila mi krzyczac, ze ja od zlodzieji wyzywam bo sie raptem "2" dni spoznila. Zaczelysmy sie klocic...Uzmyslowilam jej ze mam straszny tydzien i gonia mnie rachunki, i czy ja moge liczyc na wsparcie.Ona na to, ze nie ma pieniedzy i mi nic nie da. A tamte to byla darowizna:(( I jak ja moge sciagac od chorej ozpeconej z dzieckiem:(( Ze powinnam isc do psychiatry. Ja powiedzialam jej, ze mam juz zla finansowa sytuacje i ze skoro mowi mi, ze wydala niedawno 5 tys na leczenie to czy moglaby mi pomoc:(( A ona ze nie i mnie o******la od psychicznych, ze jak ja z boagtej rodziny i takie teskty. Moj tata daje mi pieniadze, ale nie takie jak ona mysli, ja zawsze musialam uczciwie pracowac na siebie. Jest mi przykro..bo jak ja ona nie miala pieniedzy to ja jej slalam, teraz ja nie mam:((( Ja wiem, ze duzo dla mnie zrobila czytajac o tej chorobie. Ale na Boga...co ja mam teraz zrobic??? Czy to prawda ze bilety z polski do anglii kosztuja tak drogo i pociagi tak drogo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy ktos moze sie wypowiedziec?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Prosze o jakis komentarz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Brzmi jak jakieś science fiction także nie wiem co napisać. Poza tym kobieto naucz się matematyki, bo aż wstyd. 2000 tys= 2000 000, czyli 2 miliony nieuku :) A chyba 2 milionow zl jej nie pozyczylas? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak nomen omen okolo 8-9tys. Polskich zlotych. Lacznie z wszystkim. Chodzi o to w skrocie... Ze teraz ja mam zla sytuacje finansowa i z racji postepowania choroby poprosilam ja o powolny zwrot. Powiedziala ze to byla darowizna a po drugie dzieki temu ze tyle czytala ja teraz tyle o tej choro ie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To jest choroba rzadka. Niestety klne sie na boga ze historia prawdziwa. Choroby rzadkie takie sa. Samemu sie uzmyslawia lekarzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przerost tresci nad forma
bilet może kosztować dla 2 osób zarówno 200zł jak i 2200zł wszystko zależy od tego na kiedy jaką linią i z ktorego l;otniska. jestes naiwna że dajesz pieniadzę nieznajomym z internetu.daleko z taką najiwnością nie zajdziesz a ucfzciwa osoba nie poprosiłaby nigdy nieznajomego z netu o pożyczke tak wiec odizoluj sie od niej jak najszybciej. choroby wspolczuje ale ona nie usprawiedliwa naiwnosci. nie chce ci sie czytac o chorobie to daj ogloszenie że dasz komus 20zl/h i ci tez wszystko znajdzie i jeszcze streszczenie napisze zamiast sie dawac naciagac. poza tym normalny czlowiek by to zrobil bezinteresowanie gdyby tez byl chory pewna jestes ze ona jest faktycznie chora ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witam, pomóżcie jak obniżyć cukier we krwi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
myślę, że to zwykła naciągaczka.... tyle co ona tobie powiedziała o chorobie - to poczytałabyś w internecie na forach medycznych.. nic nie zrobiszjej skoro nie odda ci kasy bo umowy żadnej nie spisałaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Teraz mi napisala ze mi odda. Po awanturze przelala reszte. Znaczy nadal mi wisi 8 tysiecy i jest zla, ze to miala byc darowizna. W tamten poniedzialek pozyczyla 2tys, w sumie nie wiedzialam czemu. DRODZY LUDZIE. NAPRAWDE BARDZO MI POMOGLA. Ona jest nieuleczalnie chora. Ja tez. Degradacja ogolna. No zdjec wam nie wysle. Czy ja jako.osoba z bogatej rodziny robie cos zlego ze probuje od niej odzyskac pieniadze? Bo ja juz nie wiem. mieszka w anglii. Ma doplate na dziecko, zasilek chorobowy i doplate do mieszkania. Czy to sa groszowe pieniadze? Czy ja naprawde zdzieram od biednego? Klotnia wywiazala sie ze mi grunt sie zaczal palic pod nogami. A ona ni z tego ni zowego. pozycz mi 2tysiace zlotych. Miala oddac tego samego dnia. We wtorek przelala tysiac. W piatek nadal nic. Wiec ja prosze o zwrot. Prosze delikatnie bo wiem jak duzo dla mnie zrobila. Naprawde. Potem w niedziele ja opierniczylam. Zaczelysmy sie zrec. Ze zloscia przelala mi reszte z tych 2000tys. wscieklam sie tak ze szok. teraz twierdzi, ze odda mi te 8tys powoli... po 16h klotni. Mowi ze jestem zdzierca, ze to bylo w formie darowizny. To byla darowizna ale myslalam ze nawzajem sobie bedziemy ponagac. prosze mi powiedziec kto ma racje? Prawda jest taka ze naprawde pomogla mi. Terax mi glupio ze od biednego sciagam moje wlasne pieniadze:(( Ale ona ma juz leki i wszystko co trza a ja nadal w ciemnej finansowej d***e:(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość78888
Czy ja jako osoba robie cos zlego? Nie mam obecnie tyle kasy. Chcialam zeby teraz ona mi ppmogla:( Nawrzeszczalam na nia, ona na mnie tez. Powiedzialam tak "Oddawaj mi tak abys glodu nie cierpiala z corka". Ja juz nie wiem. Czy jak ktos ma zasilek w anglii na dziecko, doplate do mieszkanja i zasilek choroby to ma malo pieniedzy???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nic nie zrobie. Powiedziala ze to byly darowizny a jestem walnieta. Ma racje to byly darowizny;((( tylko ja teraz kasy nie mam.. wiec ja poprosilam o zwrot. No wyobrazalam ja strasznje.. f**ki straszne lecialy.bardzo mi pomogla;( bez kitu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To co piszesz to jeden wielki belkot , nic z tego nie rozumiem. To wszystko nie ma rak i nóg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja uważam że nie powinno sie pomagać osobie tak roszczeniowej i żądającej pomocy. Stawiała cie pod ścianą, ty byś tak umiała? Nie powinnaś była wchodzić na drogę zależności finansowej z nią. Po co się chwalilas ile masz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Generalnie to ja słyszałam od znajomych z UK, że tam rachunki to bardzo niskie koszty a ty piszesz ze 900 zł na wode, leki i lekarze są bezpłatnie i tam w ogóle nie ma prywatnej służby zdrowia w tym znaczeniu że gabinety prywatne, szpitale i leczenie szpitalne tak. Ona ci nie pomagała. Ona wyczuła od początku pieniądze. Ma dziecko małe, a gdzie jest jakiś maz partner że ty jej wyprawkę Sponsorujesz i rachunki, i loty? Otwórz oczy kobieto, ile ty masz lat, ze 13?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość7888i
Macie racje ze jestem skonczonym debilem. Wstyd gadac bo taki obciach. Wyzywalysmy my sie strasznie dobrze ze teraz przejrzalam na oczy. Jak ona nie miala to dawalam a jak ja nie mam to mi powiedziala "to co mi dawalas to byly darowizny. I ja jesli oddam to darowizne". Ma racje. Tylko myslalam ze jak pozyczam jal u niej bida... to moge liczyc na zwrot jak u mnie. Powiedziala mi ze za to ze jestem zlosliwa i napisalam o niej na forum i na wrzeszcze od zlodziejek to mam sie bimbac. Normalnie ale ja glupia. Jak uposledzona. Jak uposledzona.. moglam pomyslec. To teraz kasy nie mam nic. Powiem wam ze nawet jak nie mam to od nikogo nie pozycze bo wstyd jak fiks. powiedziala mi ze gdybym nie wrzeszczala to by oddala, ale wcale nie ma obowiazku i robi to z dobrej woli bo to byly darowizny. a darowizn sie nie oddaje. Stanelo na tym ze mam spadac i sie bujac. jest mi przykro. Jestem debilem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość7899
Ta choroba to ciezka forma sm. Cos pod katem zespolu nerwowo-miesniowego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość789
Ale nie jest to sm. Gwoli wytlumaczenia. Wiecie co jest najgorsze... Nie choroba ale ludzie. jestes bogata to ci nie ubedzie. Jakby sie moj ojciec dowiedzial to by mnie zabil:(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hmm, sory ale to wszystko jakos nie trzyma sie kupy, przykro mi bardzo z powodu choroby i mam nadzieje ze jednak wyjdziesz z tego cokolwiek to jest.. Ale musze przyznac ze troche chaotycznie to wszystko brzmi, jesli dziewczyna jest tak chora i jeszcze ma dziecko zycie w Anglii wcale nie jest takie lekkie teraz i moze po prostu dziewczyna miala trudna sytuacje i potrzebowala pomocy a pieniadze jakie jej dalas to byly pozyczki czy rzeczywiscie darowizna? Bo jak darowizna to nie ma die co dziwic ze nie chce oddac tym bardziej jesli jest wciaz sama chora jesli piszesz ze to tak trudna do leczenia a wrecz nieuleczalna choroba? A co to w ogole jest jesli mozna spytac? I gdzie wasze rodziny bo jesli jest tak ciezka choroba to chyba rodzina powinna pomoc? Jakos nie klei mi sie to co piszesz, tu choroba tu twoj ojciec ktory nie chce ci pomoc tu za darmo? Dziwne to troszke wszystko. Jesli chodzi o bilety lotnicze to niestety teraz nie sa juz tanie linie lotnicze jak kiedys ale rzeczywiscie mozna poleciec do Polski i za 200 zl ale i za 2000 jesli jest to lot w czasie wakacji czy swieta to ceny sa z kosmosu i jesli to 2 osoby to moze byc naprawde bardzo drogo :/ Pociagi w anglii sa drozsze niz czasem lot samolotem , wiem bo jechalam do Southampton i za bilet w 2 strony placilam jak za wycieczke wiec jesli pokazywala 80 czy 100 funtow za bilet na pociag nie szukalabym podstepu. Ta dziewczyna jest sama z tym dzieckiem czy ma rodzine? Jesli jest sama i do tego chora powaznie to nawet z zasilkami na pewno nie ma lekko, dziecko jest male czy powyzej 16? Bo jak powyzej to i zasilkow na nie nie ma duzego o ile w ogole jeszcze ma - bo tam sie placi jedynie do 16 lat. Zastanawia mnie co to za choroba skoro lekarze o niej nie wiedza za duzo ( sory za wscibskosc) ale jesli to nawet cos bardzo powaznego i dostala zasilek z jej powodu to w anglii nie sa to wielkie pieniadze niestety , szczegolnie ciezko jest dostac jak jest sie obcokrajowcem w kraju wiec jesli je dostala musi byc naprawde chora i rzeczywiscie nie ma jak ci sie odwdzieczyc? Jeszcze musze zerocic uwage na to ze jesli jest cos w internecie na temat tej choroby to tym bardziej lekarze o niej wiedza? A ty sama nie moglas sobie poczytac? Dlatego jakos nie klei mi sie wszystko co napisalas .. Super fajnie ze zdecydowalas sie jej pomoc finansowo bo w obliczu choroby pieniadze przestaja miec znaczenie ale skoro jej te pieniadze dawalas jak piszesz to troche trudno oczekiwac ze nagle ci je zwroci jesi dostala pomoc od panstwa bo pewnie sytuacja jej zmienila sie jedynie na tyle ze nie potrzebuje juz tak pomocy a nie na tyle zeby pomoc innym? Czy to byly pozyczki czy rzeczywiscie darowizny? Bo to bardzo wazne mysle..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przerost tresci nad forma
nieprawda nawet w przypadku darowizny można się domagać zwrotu jeśli sytuacja darczyńcu uległa nagłej zmianie i jeszcze z kilku innych powodów. brała od niej kasę więc jak nakazuje uczciwośc powinna sie liczyć z tym że kiedyś będzie trzeba oddać. tak nakazuje uczciwośc to ile ktoś ma nie ma znaczena, a zwłąszcza że jeśli ma dużo to mozna go okradać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość7895
Dla mnie masakryczne jest to. Serio doznalam szoku. Szoku. Ze ja jej pomagalam jak bylo jej ciezko. Dostala zasilek, wyrownala sie jej sytuacja finansowa. I nadal pozycza ode mnie. Nadal a tlumaczylam jej po sto razy ze pomimo ze jestem z bogatej rodziny, to nie sa to moje pieniadze tylko taty, I ja nie bede okradac wlasnego ojca. Ja rozumiem jak ktos prosi ale to co ja sobie uzmyslowilam to bylo przerazajace! 2250 wplata na samolot, po czym po 4tyg prosi mnie o 300 funtow... jak nie daje to mowi zebym jej kupila lek. Robie jej paczke z wdziecznosci i tez przez to ze ja bardzo ludzie. Byla dla mnie wspaniala osoba. W formie przeszlej. Potem ze mam zalatwic kolejni i krzyk przez tydzien. Krzyk!! To jest straszne. Darowizn nie zalatwia sie przez darcie mordy. to byl szantaz. wyslij mi pieniadze albo mi nogi utna?? Przeciez tez jestem chora. zawdzieczam tej dziewczynie zycie i przez ten fakt zamykam temat. Ja mam naprawde juz leki przez to. Ja pomagam ludziom bo mam. Ale ludzie dobrzy... jak ktos to robi w formie Roszczeniowej. Sorry ja mam reagowac? Ja tez jestem chora. Ja nie moge pracowac z taka wydajnoscia A bede musiala bo sie po ludzku wstydze pozyczac. A jesli bym pozyczala to nie krzykiem. Tym bardziej ze ta dziewczyna ma juz wystarczajaca sytuacje finansowa ze moze sobie poradzic. Moze. Co byscie pomysleli ze mi sie grunt pali pod nogami w ostatni tydzien trace kase ktora trzymalam na lekarzy bo mialam zobowiazania finansowe wobec dzialalnosci... Pozycza ode mnie 2tys. Zobowiazuje sie oddac w ten sam dzien. zmienia wersje. Na drugi dzien oddaje 1000. 3 razy sugerowalam jej delikatnie oddaj. W piatek miala przelac. A tu nic. Uzylam wobec niej mocnych slow jak oszustwo I zlodziejstwo. Bo tak sie poczulam. W koncu oddaje i zszokowana ze ja z bogatej rodziny i mam problemy finansowe. Bo mam k***osci!!! Mowie jej ze mam a ta sie wykloca ze darowizna to nie pozyczka i mam sie bimbac. To jak ona glodowala to ja mialam serce A jak mi sje sytuacja skitrala to bimbac sie mam??? Jak ja sobie przypomne co wyprawiala to w szoku jestem ze sie tak dalam kiwac!!! Po pozyczce 2250tys, mam pozyczyc kolejne 300funtow, nie daje. Potem wydalam 1000 juz nie powiem na co. Potem ze ma rachunki. Potem to byl hit... ze nogi utna. Wplacam 1000zl na samolot a ta jedzie w styczniu a ja nawet nie wiem co sie z tym tysiacem stalo. Teraz ja placze bo kasy nie mam. Ok. Ja sie nie musze leczyc. Jakos przetrwam. Modlac sie. Nie wiem. A na moich lekarzy uczciwie zapracuje choc teraz mi zdrowie nie pozwala. Mam nauczke na przyszlosc z******ta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość7788
Ja jestem zszokowana bo podalam ty osobom linka do tego forum zeby przedstawily swoj punkt widzenia. To znowu wrzeszcza ze oszalalam a ludzie piszacy nie maja racji. Pozyczylam jej 2250 na samolot bo byla w ciezkim stanie. Nie leci do polski. Za miesiac z hakiem znowu 300funtow. Pytam sie co sie stalo z 2250? Powiedziala dalam dziecku na mundurek i wyprawke szkolna. DZIECKO NAPISALO MI PO PRZECZYTANIU POSTA ZE PISZE NA FORACH OSZCZERSTWA O tej wyprawce. Ze tak nie bylo. Kurwa ludzie. To nie poleciala samolotem.. nie kupila wyprawki? Argumenty "jak ja bym miala 20tys na koncie i bogata rodzine to tez bym sie dzielila". I to z krzykiem i zloscia. Teraz mam ledwo 3tys na koncie. Ledwo. Przez fakt jak duzo tej dziewczynie mentalnie zawdzieczam zostawiam temat. ale ja tez mam dziecko... poza tym szok mam taki ze nie moge z niego wyjsc. ta kobieta pisze mi ze mam pozyczyc 2000zl bo nie chce traci na przelewach 20funtow a w piatek kiedy ma mi oddac reszte... I znowu nie przelewa... a w piatek pisze mi, ze se zle zamowila samolot i w ciagu 2ch dni podrozaly i do polski wraca za 700stowek zamiast za 500. To czy to jest normalne? Tracic 200zlotych bo sobie wczesniej nie umie zabukowac a zyczyc ode mnie 2000tys bo nie chce tracic na przelewach? Co to za wogole za ekonomia myslenia? Pali mi sie grunt pod nogami a ta zszokowana ze robie awanture o dwa dni. Ja tez jestem chora a tak sie nie zachowuje. moglabym dzis cala rodzine straszyc "dawaj stary kasy i wysylaj mnie do usa albo sie zabije" i by mnie w 15sekund wyslali.. to mam godnosc. Pieniadze zdobede uczciwa praca bo choroba nie obliguje to takiego zahcowania! Chocbym miala na wozku jezdzic nie bede szantazowac bliskich, straszyc samobojstwem bo i tak duzo mi ta choroba zabrala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość678
Z x rozmowa przebiegala w ten sposob. Po dwoch dniach wyzwisk. Ja"oddam mi pieniadze tak abys miala na leczenie godne zycie...swoja rehabilitacje i dziecko. " X"to byla darowizna i oddaje ci z dobrej woli" Ja"to ok. Ile mozesz mi oddac w marcu?" X"nie wiem. To sa darowizny a jak jeszcze raz uzyjesz pozyczka to zobaczysz. Ja ci nic nie musze oddawac bo to darowizna a nie pozyczka. Jak oddam to z dobrej woli a jak jeszcze raz uzyjesz pozyczka!!!!!". Darowizny jej dawalam w wakacje a potwm to byly jazdy jak w dobrym westernie. nogi mi utna bo taka chora jestem. To daje na samolot do polski w padzierniku zeby szybko sie pobadala w po czym jedzie w styczniu:D a pieniadze kaput:) Hahaha:D nobel. Co za baba:D Niech nie oddaje.. ja zawijam chora do pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość6888
Gosc z wczoraj o 15;06... to nomen omen jej corka. Daje na to 90pr prawdopodobienstwa:-) Jesli nie to przepraszam i argumentacje biore do glowy. Jednakze post nizej wyraznie pokazuje jakie jest prawo... w zwiazku z czym argumenty zostaly odbite. o ja p*****le. Rozwalacie mnie:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×