Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Toksyczny związek.

Polecane posty

Gość gość

Hej, Od prawie 3 lat jestem w związku z 3 lata starszym od siebie facetem, który bardzo długo walczył o moje względy, gdyż nie byłam przekonana co do jego osoby z prostego powodu - był typowym podrywaczem. Od 3 lat jest zupełnie innym człowiekiem, musze przyznać, że nie mam problemu z jakimś kłamstawmi czy aby podrywał inne kobiety lecz niestety oby dwoje mamy dominujące charaktery, on chce być typowym panem domu, a ja nie lubie gdy się mną pomiata, łatwo się też denerwuje. Rok temu zamieszkaliśmy ze sobą, na początku między nami były małe kłótnie - teraz są to awantury na porządku dziennym. Wyzwiska, poniżanie są na porządku dziennym. Mam bardzo mało znajomych przez związek z tym człowiekiem gdyż bez niego nie mogę się prawie nigdzie ruszyć, więc zazyczaj spotykamy się z innymi parami. Mój chłopak uważa, że każdy facet na tej ziemi chce mnie mu zabrać - przechodni na ulicy, faceci w związkach, 15 latki, 50 latki - każdy. Kto kolwiek się do mnie uśmiechnie lub zamieni ze mną kilka słów jest dla niego potencialnym zagrozeniem, wpada wtedy w histrie i w moim kierunku kieruje wiele wyzwisk, a potencialnych ''wrogów'' zdazalo sie ze nawet potrafił skopać. Pokochałam go za cudowne chwile które przyzylismy razem, a teraz za to płace. Wkurza się o byle co, a czasem krzyczy na mnie tak głosno, ze sąsiedzi zwracają mu uwage, zeby załatwiał swoje problemy ciszej.. jest mi wtedy strasznie wstyd. Czasmi jest cudowny, opiekunczy, kochany, a w drugiej chwili potrafi zmieszac mnie z błotem - szma**, suk*, kur*a są na porządku dziennym - staram się wtedy pokazac swoj silny charakter i tez go wyzywam ale on oddaje z podwojna siła.. Od dawna się szerze nie uśmecham i wiem, ze tak byc nie powinno, ale tak ciezko mi od niego odejsc - razem wyremontowalismy mieszkanie w ktore włozylam bardzo duzo pieniedzy - dzis musiałabym odejsc z niczym, boli mnie to ze wraz z moim odejsciem strace nie tylko dach nad głowa ale rozniez partnera - dach nad glową to nie problem, zawsze moge cos wynajac ale bede musiała zostawic mieszkanie w ktore wlozylam cale swoje serce i zostawic je czlowiekowi ktorego z dnia na dzien zaczynam nienawidziec... Raz odeszłam na tydzien do mojej mamy, ale wrocilam - prosil, blagal, plakal, obiecywał, a po kilku dniach znwou sie zaczeło, wystrczy mała rzecz zeby tak bardzo go rozscieczyc, raz mówi mi jak bardzo mnie kocha, a raz ze mnie nienawidzi i to wszystko moja wina bo tak bardzo go prowokuje, kiedy ja tego NA PRAWDE nie robie.. Chciałabym żyć normalnie, szczesliwie jak inne dziewczyny w moim wieku, jestem bardzo młoda i całe zycie przede mną, a tak bardzo boję sie roztsania.. Ciekawią mnie konstruktywne opinie na ten temat... Jak byś postąpił/postąpiła? Czy ten związek ma przyszłość? Co powinnam zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
uciekać, uciekać i uciekać....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powinnaś go zostawić. Im prędzej to zrobisz tym lepiej, szkoda lat na taki związek, bo to nie ma przyszłości i nie ma co się łudzić, że będzie inaczej. Jak nie chcesz być wrakiem człowieka to myśl o rozstaniu. Jeśli nie potrafisz od razu zerwać to przygotowuj się do tego psychicznie. Za każdym razem kiedy Cie wyzwie bądź świadoma - tak nie wygląda dobry związek, muszę go zostawić. Przyzwyczajaj się, że nie będziesz z tym człowiekiem, że on nie jest dla Ciebie. Pozbywaj się złudzeń, aż dojrzejesz do tego, że będziesz w stanie odejść.Na pewno nie będziesz sama. Nawet jeśli przez jakiś czas nie będziesz miała partnera to na pewno w końcu poznasz odpowiedniego człowieka. Nie ma się co kurczowo trzymać bezwartościowego związku, mimo że były tam jakieś miłe chwile. W toksycznym związku nigdy nie jest cały czas źle. Zdarza się, ze taki człowiek potrafi być bardzo miły i czuły, ale to złudzenie i fałsz. To tylko sprawia,że nie odchodzisz, a powinnaś. Wyremontowane mieszkanie nie jest warte spokoju i zdrowia psychicznego. Jeśli trzeba będzie to zostaw to beż żalu, to tylko dobra materialne, a życie jest jedno. Ja odeszłam od takiego człowieka, teraz mam dobrego męża. Mam nadzieję, ze dasz sobie radę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobieta prawie wiosenna
UCIEKAJ JAK NAJSZYBCIEJ BO w przeciwnym razie zgotujesz sobie piekło na wiele długich lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
trzeba bylo nie remontowac mieszkania obcemu gachowi, na biedną nie trafilo, biedna by nie miala pieniedzy, żeby obcemu facetowi mieszkanie upiększac, dobrze ci tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szkoda ci zmarnowanych na niego pieniędzy,a nie szkoda ci reszty życia?Radości,której juz nie odczuwasz,spokoju i poczucia bezpieczeństwa ,których nie masz?Dla kilku groszy będziesz marnowac sobie dalej życie?Zresztą ,jeśli kupowałaś tam jakies meble czy sprzęt,to zabierz je ze sobą,gorzej,jak włożyłaś kaśę w ściany;).Na przyszłość-nie remontuj cudzego mieszkania!Powodzenia!Jak tylko pozbędziesz sie tej patologii,to spotkasz normalnego faceta,zobaczysz.Na razie blokujesz mu miejsce będąc z takim psycholem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Uciekaj i to jak najszybciej bo ten facet to typowy psychol! Będzie tylko gorzej a w związku gdzie się ludzie kochają nie ma miejsca na poniżanie czy takie wyzwiska.. takie epitety w stronę kobiety życia? No żarty jakieś. Nie marnuj sobie życia a na jego błagalne "wróć" bądź odporna. Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie licz na to bo on się nie zmieni. Jak poprzedniczki napisały uciekać bo sobie zmarnujesz życie. Facet jest przemocowy i za klika lat najprawdopodobniej będzie Cię lał. A Ty się nie zastanawiaj bo za kilka miesięcy może Cię to tak zdołować, że zaczniesz mieć depresję i wtedy będziesz miała naprawdę problem. Poza tym on Cię poniża. Jak możesz dać się nazwać k..wą. Który porządny facet tak robi swojej kobiecie. A tak Cię ogranicza i jest zazdrosny o Ciebie bo sam miał wcześniej dużo partnerek a nie wiadomo co teraz robi. Też tak kiedyś miałam. Poszłam na terapię i uwolniłam się od tego. Tobie też to polecam jak jest Ci trudno. Tutaj jest fajna poradnia http://psycholog-ms.pl/poradnia/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×