Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

MizantropiaOdraza1994

Jak wyobrażają sobie tramwaje osoby z miast w których nie ma tramwajów?

Polecane posty

Gość gość
Nie muszą wyobrażać sobie bo przecież każdy wie bo jeżdżą do tych miast gdzie są tramwaje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pytanie bezcelowe, na pewno jest to dla nich nowość. A ty jak sobie wyobrażasz wyciągi kolejkowe do transportu publicznego nad miastami jak np w Nowym Jorku czy innych dużych miastach? Dla każdego byłoby to nowe doświadczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dla mnie wyciągi kolejkowe to jest totalna abstrakcja, ale jednak mam znacznie mniejsze szanse że będe kiedyś musiała z takiego czegoś skorzystać, a osoba z nietramwajowego miasta ma szanse na to, że bedzie musiała kiedys jechać tramwajem :) No i nie będzie wiedziała jak to działa, będzie się zastanawiac pewnie, czy kupuje się bilety jak na pociąg - z oznaczonym miejscem siedzącym i z trasą podróży oznaczona na bilecie, i nie bedzie wiedziała że trzeba skasować itp :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U mnie w mieście nie ma tramwajów, ale w moim poprzednim mieście przed wyprowadzką był przystanek tramwajowy 5 min od mego domu i jeździłam nimi często, więc wiem jak wyglądają i jak się nimi jedzie. Ale znam osobę która nigdy nie jechała tramwajem a jest przed 30-tką :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja miałem to szczęście jeździć tramwajami i powiem ci moje pierwsze wrażenia gdy je zobaczyłem - ale fajne. Mniej więcej tak pomyślałem, akurat biletów nie kupowaliśmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I jak ta osoba je sobie wyobraża? :D myśli że drzwi nie otwierają sie same, tylko trzeba je otworzyć klamką, albo mysli że w tramwaju są przedziały jak w pociągach? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja nie pamietam co sobie pomyślałam, gdy je pierwszy raz zobaczyłam, bo jeżdże nimi od dziecka. Zawsze były dla mnie naturalne, niczym liście na drzewach :D dlatego mam niezły mindf**k gdy sobie uświadomie że są ludzie, dla których tramwaje to coś abstrakcyjnego, znanego tylko z opowiadan :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mizantropia jak chcesz, to mogę cię zabrać na ten Woodstok, a ty jakoś tam się odwdzięczysz :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tramwaje to cywilizacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość ddd
Nie lubię tramwajów. Bo są wyjątkowo i specyficznie hałaśliwe, co szczególnie słychać na ulicach, Krakowa, tych które są wąskie. Wibracje czuje się w okolicznych kamienicach. Dla mnie jest to nieprzyjemne. Ale ja, że tak powiem z definicji, nie przepadam za pojazdami szynowymi. Nie mówiąc o tym, że komunikacji publicznej też nie lubię. Lubię tylko samochody :D Ale wizualnie, tramwaje są dla mnie miłe. Dodają miastu jakiegoś charakteru. Na zdjęciu, to chyba Konstal :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziwne pytanie, ja się nie raz zastanawiałam, co czują tacy ludzie, którzy nígdy nie podróżowali samolotem, wtedy można sobie wyobrażać jak to jest :-P Koleżanki ze studiów mi opowiadały, że bardzo chciały wsiąść do tramwaju i marzenie się spełniło na wycieczce szkolnej. Były ze wsi na wschodzie kraju, więc tramwaj to była dla nich jakaś magia, kojarzył się z wielkim miastem , do którego chciały wyjechać i poznać księcia z bajki. Pojeździły sobie tymi tramwajami przez 5 lat ile chciały :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tramwaje są oznaką zacofania, skansenu, kupa żelastwa na przepełnionych miejskich drogach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
miejskie drogi są przepełnione, bo niektórym się wydaje, że korzystanie z komunikacji miejskiej to tylko uciążliwość i obciach, tak samo jak jazda rowerem. Tramwaj jadący swoim torem nie wadzi, dopiero na drodze trzeba uważać. Korki robią głównie samochody osobowe, których jest zbyt dużo. Każdy robi prawko, kupuje grata i tym jeździ. Wystarczy się przyjrzeć parkingom pod blokami, większość aut to zabytki motoryzacji, po 3 w każdej rodzinie niekiedy. U mnie pod szkołą nie było gdzie grata postawić, bo wszyscy się obkupili w złom i dojeżdżali z okolicy. Komunikacja miejska była w porządku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×