Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Nienawidzę siebie samej

Polecane posty

Gość gość

Jestem beznadziejną osobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czemu tak twierdzisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cos wiecej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tez :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sądzę tak, ponieważ nic mi w życiu nie układa. Jestem znerwicowana, roztrzepana, wszystkiego się boję, trudno mi osiągnąć jakikolwiek z wyznaczonych przez siebie celów. Chciałabym być kimś, a jestem nikim, taka smutna prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chodź ogarnę cie i zacznie wychodzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jesteś kimś Twoja wartośc nie zależy od tego czy ci coś wyszło czy nie mi też wiele rzeczy nie wyszło ale kocham siebie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dobrze znany mówca rozpoczął seminarium trzymając w ręku dwudziestodolarowy banknot. Do dwustu osób na sali skierował pytanie: - Kto chciałby dostać ten banknot? Ludzie zaczęli podnosić ręce. Spiker powiedział: - Mam zamiar dać ten banknot jednemu z was, ale najpierw pozwólcie że coś zrobię... - i zaczął miąć banknot. Pokazał zgnieciony banknot i zapytał: - Kto w dalszym ciągu to chce? Ręce znowu się podniosły... - A gdybym zrobił to? - zapytał mówca.... i rzucił banknot na ziemię. Podeptał go butami i podniósł - był pomięty i brudny.... - A teraz kto chce te pieniądze? Ręce podniosły się po raz trzeci!!! - Moi przyjaciele odebraliście bardzo cenną lekcję. Nie ma znaczenia co zrobiłem z tym banknotem, ciągle chcieliście go dostać, ponieważ nie zmniejszyłem jego wartości. To jest wciąż warte 20$!!! Wiele razy w życiu jesteśmy powaleni na ziemię, zmięci i rzuceni w błoto przez decyzje, które kiedyś podjęliśmy i okoliczności, które stanęły nam na drodze. Czujemy się przez to mniej wartościowi. Ale to nie ma znaczenia, co się stało i co się jeszcze stanie... TY nigdy nie stracisz swojej wartości: brudny czy czysty, zmięty czy w dobrej formie, jesteś ciągle bezcenny dla tych, którzy Cię kochają. Wartość naszego życia nie wynika z tego co robimy, ani nie zależy od tego, kogo znamy, lecz KIM JESTEŚMY! Jesteś wyjątkowy! Nigdy o tym nie zapomnij! Licz swoje błogosławieństwa, nie problemy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Próbuję zmienić myślenie o sobie, ale ciągle mi to nie wychodzi. Jak mam myśleć dobrze o sobie, skoro często wychodzę na osobę głupkowatą i tępą, która ma problem z wykonaniem tudzież zrozumieniem poleceń? Dziś poszłam na rozmowę kwalifikacyjną do pracowni artystycznej i jak zwykle stres zrobił ze mną okropne rzeczy. Trzęsły mi się ręce, łamał głos, krzywo wycięłam wzorki do wykonania. Pani niby była dla mnie bardzo miła i mówiła, żeby się nie denerwować, bo ona też na początku tego samego się uczyła, ale i tak nie kryję rozczarowania sobą. Tyle serca włożyłam w przygotowania do tego spotkania i jak zwykle poszło fatalnie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mam to samo ze stresem i pierdołowatością ale i tak kocham siebie :) właśnie dlatego,że zrozumiałam coś waznego..przeczytaj to co powyżej wkleiłam to oddaje tego sens czuje sie też wartościowa jako dziecko Boga ale ja naprawde bardzo mocno wierzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zaakceptowalam to jaka jestem i staram sie być wyrozumiała dla siebie nie dobijaj sie i nie zadręczaj,na pewno masz wiele zalet które niesprawiedliwie odrzucasz :) jesteś zbyt krytyczna dla siebie. samo to,że jesteś artystką to coś wspaniałego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem co ze mną będzie dalej. Mam 27 lat, a jestem nieśmiała i gapowata jak dziecko. Zjada mnie stres, wszystkim się przejmuję i... nie mogę niczego osiągnąć w życiu. Nawet chłopaka nie ma i nic nie wskazuje, żebym kiedykolwiek miała. Przyciągam tylko podrywaczy, którzy mają mnie za łatwy cel.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem znerwicowana, roztrzepana, wszystkiego się boję, trudno mi osiągnąć jakikolwiek z wyznaczonych przez siebie celów. xxx No to musisz zaczac nad soba pracowac, zamiast traktowac taki stan rzeczy jako wymowke. Wszystko da sie zmienic, tylko trzeba sie zaprzec. Pomoc przyjacoil, psychologa, wlasnej silnej woli, jakies warsztaty rozwojowe -- cokolwiwk wolisz, ale cos musisz zrobic. Nienawisc do siebie samej nie jest produktywna, jest tylko odwroceniem uwagi od problemu, stwarzasz mozgowi pozorne zajecie nie robiac tak naprawde nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
możesz osiągnąć tylko musisz w to uwierzyć z podejściem na nie wyjdzie nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziękuję za słowa wsparcia, bardzo to doceniam. :) Osobiście nie uważam siebie za artystkę, a co najwyżej za osobę, która lubi w twórczy sposób pożytkować wyobraźnię. Nie wiem czy moje prace są jakieś szczególne, w każdym razie tworzenie ich sprawia mi ogromną przyjemność. Co do pierdołowatości, to bardzo utrudnia mi ona życie i ciężko mi znaleźć przez nią pracę. Ciągle się mylę, zapominam, bywa, że nie rozumiem co ktoś do mnie mówi w danym momencie. Wstyd mi za siebie. Pewnie myślą, że jestem tępa i niezdarna, a to boli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chodziłam przez jakiś czas do psychologa indywidualnie, a potem na terapię grupową. Efekty były znaczne - otworzyłam się, stałam się bardziej asertywna, poszłam na staż, podczas którego ciągle miałam styczność z ludźmi. Niestety od pewnego czasu znowu coś złego dzieje się ze mną. Znowu odczuwam stres w kontaktach z ludźmi, nie odnajduję się w pracach wymagających ciągłego kontaktu z nimi i jestem non stop napięta jak struna. Poza tym moim olbrzymim problemem jest prokrastynacja, z powodu której ciężko zrealizować mi jakikolwiek ze swoich celów. Np. od trzech miesięcy planuję przesłać swoje teksty do pewnej redakcji, ale dni mijają i nic z tym nie robię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czyli sama udowodnilas ze mozna to zmienic i efekty sa. A ze nie trwale -- trudno, trzeba ponowic dzialania. Wszystko sie uda tylko musisz byc wytrwala. I popros o pomoc rodzine y przyjaciol bo razem latwiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
doceń to,że wiesz co ci sprawia przyjemność i to robisz :) Twoje prace pewnie są świetne tylko jestes skromna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rozważałam powrót na terapię, tylko że najpierw muszę znaleźć pracę, żeby wiedzieć, jak to wszystko rozplanować. Ta pierwsza rzeczywiście sporo mi dała i nawet teraz, kiedy znowu się u mnie pogorszyło, uważam, że i tak jest dużo lepiej niż przed laty. Muszę tylko zacząć podchodzić do wszystkiego bardziej na luzie. Na chwilę obecną jestem znerwicowana i strasznie wszystkim się przejmuję, co tylko sprzyja zaliczaniu kolejnych wpadek. Jak wyżej wspomniałam, chciałabym mieć chłopaka, ale nie wiem, czy kiedykolwiek poznam takiego, który mnie zaakceptuje. Fajni facec***atrzą na mnie przez pryzmat gaf, jakie popełniam, a więc myślą, że jestem głupia i niezdarna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
skoro oceniają Cię po pozorach i skreślają to nie są tacy fajni a na pewno nie dla Ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma stuprocentowej pewności, że tak o mnie myślą, ale też nie widzę, żeby jakoś wykazywali mną zainteresowanie. Niestety często jestem za to zaczepiana przez nachalnych, aroganckich typków, którzy pewnie myślą, że dam się im zaciągnąć do łóżka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Piękny wpis :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×