Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość wróbel91

Wychowany z dala od kobiet.

Polecane posty

Gość wróbel91

Szukam pomocy. Błagam o pomoc. Boje się kobiet. Szukam, kogoś kto mnie wprowadzi w ten kobiecy świat. Chodzi mi tylko o rozmowę, niech ktoś mi powie co mam robić, czego mam nie robić, co mówić, jak się zachowywać. O kobietach wiem 0 i nie jest to przesadzone. Wszyscy w mojej rodzinie byli swatani przez kogoś bo nie mają umiejętności w zdobyciu partnera. Niestety czasy się zmieniły i nie znajdzie mi nikt partnera, a ja sam nie potrafię. Nie znam się na tym. Dlatego prosiłbym o ... cokolwiek. Nie poderwę nikogo, jeśli nie wiem jak to robić. Więc błagam o pomoc, jak to robić? Dodam, iż posiadam konta na Sympatii, ale nawet tam boje się zgadać, po prostu blokada i tyle. Może jeśli jakaś dobra dusza rozjaśni mi jak działają kobiety to będę miał jakiekolwiek szanse. Podkreślam, że chce tylko rad.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćpouyu
wyleczyć się z lęków i blokad tak, żeby swoboda wśród kobiet była dla Ciebie stanem naturalnym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość multimultikonciarz
a po co ci konta w liczbie mnogiej na sympatii??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wróbel91
Konto, nie konta - to literówka. Nie da się wyleczyć z lęków i blokad. Trzeba to zaakceptować. Przynajmniej ja nie umiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wróbel91
Dodam, że moja siostra ma tak samo. Więc raczej w tą stronę to nie zadziała. Po prostu muszę się nauczyć kobiet, innej drogi nie ma. I proszę o pomoc w tej kwestii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To będzie trudne. Pewnie nie akceptujesz siebie a kochaniu samego siebie nie ma mowy. Tak samo nie kochasz ludzi, przebywanie w ich towarzystwie nie sprawia ci przyjemności. Nie jesteś empatyczny, bo do takich osób inni ludzie sami się garną, by się ogrzać przy ich cieple. Co tu radzić. Trzeba się przełamać aby przekonać się chociaż do jednej wybranej osoby i uwierzyć, że może być ona fajna. Jak to zrobić? Nie wiem, chyba trzeba dać komuś kredyt zaufania i nie oczekiwać od razu wielkich efektów naszych starań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wróbel91
Z tym się zgodzę nie akceptuje siebie. Ale co do innych nie mam z tym problemu. Mam znajomych, przyjaciół, kolegów i nawet koleżanki. Wydaje mi się ze mnie lubią, nawet mi o tym mówią, poza tym to się czuje. Darzą mnie sympatią, chętnie pomagam innym, co niestety często się odbija na mnie. Nawet z nieznajomą osoba porozmawiam, jeśli jest to facet. Jeśli kobieta to mam paraliż w gardle, pocę się i chce uciec. Męczy mnie to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ggjghjghf
"Nawet z nieznajomą osoba porozmawiam, jeśli jest to facet. Jeśli kobieta to mam paraliż w gardle, pocę się i chce uciec. Męczy mnie to." to czym to jest jak nie fobią, autorze? "Nie da się wyleczyć z lęków i blokad" - bzdura. Ale najpierw musisz chcieć i nie możesz mieć takiego przekonania, bo ono uniemożliwi Ci zmianę. Przeczytaj kilka mądrych książek, skorzystaj z pomocy skutecznego specjalisty, poszperaj o dekodyce itd. Chyba że nie chcesz? "Nie da się wyleczyć z lęków i blokad. Trzeba to zaakceptować." Z takim przekonaniem nie masz szans na zmianę tego, jak będziesz się czuł w obecności kobiet, a juz w ogóle takiej, która będzie ci się podobać. A myślałeś o tym co będzie z twoim "sprzętem" jeśli odczuwasz lęki i uważasz to za normalne i że musisz to zaakceptować? Podpowiedź: przypuszczalnie nie zadziała i czeka cię koszmar. Słuchaj, normalne to jest swobodne czucie się wśród innych, bo dlaczego miałbyś być skrępowany, czuć się źle, czuć gorszy itp. Dlaczego odczuwasz lęk, jak myślisz co jest tego przyczyną? Masz wskazówkę nad czym musisz popracować. "Przynajmniej ja nie umiem. " - bo nie wiesz jak i w dodatku masz błędne przekonanie, które uniemożliwi Ci dokonanie zmian. Od tego są mądre książki, specjaliści, afirmacje... Szukaj, do dzieła. Kafeteria raczej niewiele pomoże :) Może tylko zaszkodzić, bo od czytania tych komentarzy można raka dostać :/ i przedstawicielki płc***iękne tutaj przebywające, nie dają dobrego poglądu na płeć przeciwną, miej to na uwadze. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wróbel91
Nie mam pieniędzy na psychoterapie, jest to bardzo kosztowne. Samemu nie potrafię się zmienić. Próbowałem i nie potrafię. Więc, drogą eliminacji pozostaje jedynie trwać w tym co jest. Nie ma wyjścia z sytuacji. A raczej pozostaje jedno. Skoro nie ma nikogo kto potrafi mi pomóc, to trzeba skończyć z takim życiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ggjghjghf
Nie bierzesz sobie do serca co inni Ci piszą - szkoda czasu. Nie stać Cię na psychoterapię bo bardzo kosztowna, na przeczytanie kilku książek, które Ci rozjaśnią też nie masz kasy? A poszukałeś o dekodyce, obejrzałeś jakieś video na youtube (bo są)? Ja przeczytałam kilka ebooków za darmo i pracowałam nad sobą, też kiedyś miałam depresję, niskie poczucie wartości, byłam strasznie zamknięta w sobie i czułam się podobnie jak Ty: "mam paraliż w gardle, pocę się i chce uciec. Męczy mnie to", tylko w odniesieniu do ogółu ludzi. Dzisiaj nie ma po tym śladu. Dzięki przeczytaniu paru książek, które Ci wypiszę na szybko: Zaczynałam od "Potęgi podświadomości", (Joseph Murphy) "Toksyczni rodzice" ( Susan Forward, Craig Buck), "Możesz uzdrowić swoje życie" (Louise L. Hay), "Moc pozytywnego myślenia" (Norman Vincent Peale), "Odebrane dzieciństwo. Psychologiczne problemy Dorosłych Dzieci Alkoholików" ( Zofia Sobolewska-Mellibruda), "Dorosłe dzieci alkoholików" ( Janet G. Woititz), "Pokochaj siebie" ( Wayne W. Dyer), "Lęk przed bliskością. Jak pokonać dystans w związku" (Janet G. Woititz), "Urodziłeś się bogaty" (Bob Proctor) i parę innych, naturalnie dalej czytam, bo jest sporo książek, które mogą ubogacić :) Żałowałam, że nikt mi z 10 lat wczesniej nie polecił żadnych książek. Nie miotałabym się przez tyle lat. Naprawdę jest pierdyliard książek, a google nie boli, jak ktoś zechce to znajdzie, czego potrzebuje. Jak masz niskie poczucie własnej wartości to szukaj książek w podobnej tematyce. "Samemu nie potrafię się zmienić. Próbowałem i nie potrafię." - napisałam wyżej, że nie potrafisz bo nie wiesz jak i moją radę. "Więc, drogą eliminacji pozostaje jedynie trwać w tym co jest. Nie ma wyjścia z sytuacji." - jesteś bierny, brak Ci choćby odrobiny inicjatywy, szukasz wymówek ("Nie mam pieniędzy na psychoterapie, jest to bardzo kosztowne. "). Ja zadałam sobie trud, zeszło mi trochę czasu na poszukanie części tytułów, teraz pytanie co z tym zrobisz? Machniesz ręką, bo ty uważasz, że nie możesz się zmienić i że nie ma wyjścia z sytuacji, a może przyjmiesz postawę ucznia na zasadzie: hej, na razie uważam, że ciężko mi samemu się zmienić, ale dam sobie szansę - z otwartym umysłem przeczytam kilka książek, to nic nie kosztuje :) Do tego obiecam autorce powyższego posta, że nie będę negował wszystkiego co czytam, ale postaram się mieć otwarty umysł? Musisz sam po pierwsze PRAGNĄĆ zmian (musisz mieć dość obecnej sytuacji), musisz zmienić swoje przekonanie, że nie da się wyleczyć z lęków i blokad, bo jeśli tak uważasz, będzie to dla Ciebie rzeczywistością. Zmiana jakiegoś ograniczającego przekonania według mnie jest czasem bardzo łatwa - ja robię tak, że wprowadzam się w stan rozluźnienia i powtarzam sobie ze stanowczością nowe przekonanie w formie właśnie podjętej decyzji. Niejako nadpisuję stare przekonanie czy stary nawyk. Siła decyzji jest ogromna, a efekty zdumiewające. Zobacz ile czasu Ci poświęciłam, teraz mnie nie zawiedź i przeczytaj jedną książkę z tych, które Ci poleciłam :) Obiecujesz, @wróbel91? :) P.S. I zacznij słuchać co ktoś do Ciebie mówi, pisze, to może być światełko w tunelu, o którym kiedyś powiesz, że odmieniło Twoje życie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ggjghjghf
W "Potędze Podświadomości" cały rozdział jest o lękach. Masz parę cytatów: "Kiedy stwierdzisz z przekonaniem, że potrafisz pokonać strach i podejmiesz odpowiednią świadomą decyzję, uruchomisz zgodne z twoim myśleniem działanie podświadomości." "Pewna debiutująca śpiewaczka, której zaproponowano próbne przesłuchanie w operze, powitała z radością szansę kontraktu - choć już trzy takie okazje kończyły się całkowitą klęską wskutek tremy. Była przekonana, że i tym razem strach sparaliżuje jej struny głosowe i uniemożliwi występ na miarę umiejętności. Tego rodzaju obawy podświadomość rozumie mylnie jako wezwanie, które należy wykonać. Moi czytelnicy wiedzą już zapewne, że była to typowa dobrowolna autosugestia. Śpiewaczka swoim przesadnym strachem sprowadzała sama na siebie niepowodzenie. Zdołała uwolnić się od tremy dzięki znanej nam technice: Trzy razy dziennie zamykała się w swoim pokoju. Siadała w wygodnym fotelu, zamykała oczy i odprężała ciało i umysł. Fizyczny spokój czyni umysł chłonniejszym na sugestie. Śpiewaczka zwalczała strach odpowiednią antysugestią: „Śpiewam pięknie. Jestem całkowicie zrównoważona, spokojna, pewna i pogodna.” Słowa te powtarzała trzy razy dziennie i dodatkowo przed zaśnięciem powoli, spokojnie i z przejęciem pięć do dziesięciu razy. Już po tygodniu nabrała niewzruszonego spokoju i pewności. Tym razem zaśpiewała na przesłuchaniu i dostała engagement." "Normalny i nienormalny strach Rzeczą wrodzoną są dla człowieka dwa rodzaje lęku: przed spadaniem i przed groźnymi odgłosami. Dla celów samozachowawczych natura wyposażyła nas w rodzaj systemu alarmowego. Normalny strach jest czymś dobrym. Słysząc, jak nadjeżdża samochód, uskakujesz na bok, ratując w ten sposób życie. Strach przed przejechaniem wywołuje spontaniczne działanie obronne. Na tym przykładzie widać, jak działa ów naturalny system alarmowy. Ludzkie życie przyćmione jest jednak wieloma lękami i bezzasadnymi obawami, które są ewidentnym skutkiem błędnego wychowania. Odpowiedzialni są za to rodzice, rodzina, nauczyciele oraz inne czynniki wpływające na psychikę dziecka."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to dobrze, że się ich boisz , tego się trzymaj a ominą cię nieszczęścia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam podobny problem i też szukam odpowiedzi na pytanie jak znaleźć dziewczynę. Do tej pory nie miałem żadnego kontaktu z kobietami i ten niepokojący status quo się utrzymuje po dziś dzień. Jak to zrobić żeby laska chciała mieć coś ze mną wspólnego. Jak w ogóle znaleźć osobę. Bo ja jestem samotny, żadnych osób fizycznie wokół mnie nie ma. Nie obracam się w żadnym środowisku, nie mam żadnych relacji z nikim. Mój telefon komórkowy nie dzwoni. Totalna pustka. To jest okropne, żyć na marginesie, nie będąc nikomu potrzebny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wróbel91
Dobra, przeczytałem większość tych książek, plus sporo innych i podobnie konkretnej tematyce. I co? I nic. Efektów zero. No może poza tym, że teraz jeszcze więcej myślę zgodnie z tym co przeczytałem. I nic z tego nie wychodzi. Musze się zabić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×